Niespokojna dusza flamenco

wpis

ROZMOWA Z MICHAŁEM CZACHOWSKIM

Indialucia – projekt muzyczny, stworzony przez Michała Czachowskiego i skupiający muzyków z Polski, Indii, Hiszpanii i Włoch – działa i budzi uznanie na całym świecie już od ponad dwudziestu lat. Grupa Indialucia wystąpi w Mediatece podczas koncertu inauguracyjnego XX edycji Śląskiej Jesieni Gitarowej. Michał Czachowski zagrał też w Studiu Radia Katowice koncert zwiastujący festiwal (wraz z perkusistą Krzysztofem Nowakowskim). Ze Śląską Jesienią Gitarową muzyk związany jest od lat.

Rozmawiamy po koncercie-zwiastunie XX edycji Śląskiej Jesieni Gitarowej w Polskim Radiu Katowice. Jak wyglądał Pana dzisiejszy dzień? Czy w dniu koncertu ma Pan swoje określone zwyczaje, „rytuały”? Rutynę, której trzyma się zawsze przed występem?

Dzień koncertu? Najpierw śniadanie i jakaś dobra gitara w tle –  najlepiej ktoś, kto od razu przypomni mi, po co właściwie to wszystko robię. Potem pakuję instrument, ubrania i rzecz absolutnie strategiczną: przybornik do paznokci. U gitarzysty paznokcie to właściwie część instrumentu, więc przed koncertem muszą być w idealnym stanie. Dobra długość, odpowiedni kształt i pewność, że nic nie pęknie w najmniej odpowiednim momencie. Zwykle sam prowadzę samochód, a dłonie na kierownicy inaczej układają się niż na gitarze. Dzisiaj miałem luksus jazdy pociągiem, więc ostatni „serwis techniczny” paznokci zrobiłem po drodze. Ale tak naprawdę, przed koncertem bardzo potrzebuję chwili ciszy. Rozgrzewam ręce, sprawdzam instrument, ale przede wszystkim próbuję wyłączyć cały zewnętrzny hałas. Czasem medytuję, czasem po prostu siedzę w ciszy. Chodzi o to, żeby pozbyć się myśli i poczuć muzykę, jeszcze zanim wyjdzie się na scenę. Najlepsze koncerty zaczynają się dla mnie właśnie wtedy – kilka minut przed pierwszym dźwiękiem gitary.

Czy pamięta Pan swoje pierwsze spotkanie ze Śląską Jesienią Gitarową?

Tak, bo to była pierwsza edycja tego wydarzenia. Mówimy o roku 1986, miałem wówczas dwanaście lat i dopiero miesiąc wcześniej zacząłem grać na gitarze.  Byłem na koncercie finałowym, kiedy wygrała Nicola Hall, świetnie pamiętam te emocje, które mi towarzyszyły, poczucie, że biorę udział w czymś wyjątkowym. To była w ogóle moja pierwsza styczność z Tychami, w których mieszkałem potem przez większość swojego życia. Kto wie, czy zostałbym w ogóle gitarzystą, gdybym nie był obecny wtedy na festiwalu – to było dla mnie wielkie przeżycie.

Fascynację muzyką flamenco wyniósł Pan z domu rodzinnego. 

Historia flamenco w mojej rodzinie ma swój początek w Sewilli, do której na studiach wyjechał mój ojciec – mówimy o latach 70., kiedy Sewilla była ówczesną stolicą flamenco. Mój tata zakochał się w tej muzyce i kupił sześć płyt winylowych, które nieustannie grały w naszym domu. Można powiedzieć, że słuchałem flamenco jeszcze na etapie życia prenatalnego! Tak poważnie odkryłem te nagrania jako nastolatek i zapragnąłem grać flamenco. Problem polegał na tym, że nikt w latach 80. w Polsce nie był w stanie mnie tego nauczyć, więc zacząłem ze słuchu uczyć się sam – cztery lata uczyłem się grać na gitarze klasycznej. Na początku wydawało mi się, że na nagraniach słyszę ze trzy gitary – ale byłem zdziwiony, gdy okazało się, że to tylko jeden instrument… Pierwszy raz wyjechałem do Hiszpanii w 1995 roku – wtedy zobaczyłem z bliska, jak to wszystko wygląda.

Czy pamięta Pan swoje pierwsze spotkanie z muzyką flamenco na żywo?

Tak, mam to spotkanie niezwykle mocno zapisane w swojej emocjonalnej pamięci. To nawet jest dla mnie taki punkt odniesienia: rok 1992, październik, Msza Flamenco. Paco Peña przyjechał z wielkim zespołem flamenco: tancerzem, wokalistami, dwoma gitarzystami… do tego chór. Od tamtego czasu nigdy nie przeżyłem tak żadnego koncertu. Miałem gęsią skórkę na całym ciele, a w oczach łzy wzruszenia. To było wręcz dla mnie duchowo-emocjonalne objawienie.

Uczy Pan studentów w katowickiej Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego. Czy trudno im jest przejść z tradycyjnej gry na gitarze w Pana muzyczny świat?

To zależy, czy ktoś jest na to otwarty, czy nie, bo są gitarzyści, którzy nigdy nie mieli styczności z muzyką flamenco, nawet jej nie słyszeli i niekoniecznie może są tym zafascynowani, ale są i tacy, którzy chcą ubogacić swój repertuar hiszpańskimi technikami, które są stosowane w muzyce flamenco. We flamenco są pewne rzeczy, które pomija się w muzyce klasycznej. Flamenco pomaga również w kwestii różnorodnych rytmów.

Dziś niesamowite wrażenie zrobiła na mnie właśnie dyscyplina rytmiczna w muzyce flamenco. Na ile to kwestia pewnego geniuszu i rytm „po prostu” się czuje, a na ile problem, który można wyćwiczyć?

To wielowarstwowy problem: jeśli ktoś ma poczucie rytmu i łatwość, to nie musi jakoś specjalnie tego ćwiczyć, ale jeśli ktoś ich nie ma – nic straconego, bo tak naprawdę wszystko jest w głowie, a nie w palcach. Trzeba nauczyć się myślenia frazami rytmicznymi, które czasem w muzyce klasycznej są pomijane.

W tym roku obronił Pan swoją pracę doktorską poświęconą związkom pomiędzy muzyką flamenco a muzyką indyjską. Czy te dwa światy są zatem ze sobą bliżej, niż nam się może wydawać?

One geograficznie są daleko, ale to, co jest dyscypliną muzyczną i rytmiczną we flamenco, jest tak samo ważne w muzyce indyjskiej. Rytmy we flamenco są bardzo skomplikowane i bardzo złożone – tak samo jest w muzyce Indii. Tam natomiast mają narzędzie do tego, by rytmy jakoś sobie systematyzować w myślach – pomaga w tym konnakol, który łączy wartości rytmiczne z odpowiednimi sylabami. Dzięki tej metodzie nawet najtrudniejsze frazy stają się logiczne.

Miał Pan okazję współpracować z wieloma gitarzystami flamenco. Co wyróżnia tych absolutnie najlepszych poza doskonałym poczuciem rytmu?

Na pewno wyróżniają się oni nie tylko pod kątem muzykalności i techniki, ale również osobowości. Myślę, że m.in. taką cechą jest tworzenie czegoś zupełnie nowego, przełamywanie utartych schematów. Na przykład Paco de Lucía, który znał i lubił moją płytę Indialucia, był zawsze niezwykle skromny, ale całym sercem walczył o to, by wprowadzić do flamenco coś nowego. Dokonał rzeczy przełomowych, wyznaczył we flamenco zupełnie nowe ścieżki.

Ważne jest również dla mnie, gdy gitarzysta gra własnym stylem i brzmieniem, a niewielu jest takich, którzy się wyróżniają. Przychodzi mi od razu na myśl Josemi Carmona, który zagra na tegorocznej Śląskiej Jesieni Gitarowej. Gra pięknym stylem, u niego nie chodzi tylko o technikę, aby być najszybszym i skomplikowanym. Jego gra jest bardzo emocjonalna, nie skupia się tylko na warsztacie, to zawsze prezentacja głęboko dojrzała muzycznie.

Forma muzyczna albo styl w ramach flamenco, który jest najbliższy Pana sercu to…?

Bulería. To styl bardzo rytmiczny, niesamowicie satysfakcjonujący podczas grania. Pochodzi z Jerez de la Frontera – to tam rozwinął się najbardziej. Jest w nim dużo przestrzeni na zabawę rytmem i improwizację, to prawdziwa frajda dla gitarzysty. Gdy komponuję coś nowego, przyznam, że właśnie bulerii poświęcam najwięcej czasu. Przy okazji stanowi również test dla umiejętności artysty – to bardzo wymagający i trudny styl, o ile nie najtrudniejszy.

Usłyszymy Pana podczas inauguracji jubileuszowej edycji Śląskiej Jesieni Gitarowej. Czego melomani mogą się spodziewać? Będzie to bowiem projekt hiszpańsko-indyjski…

Dokładnie, to będzie premiera naszego koncertu z orkiestrą w Polsce. Graliśmy już naszą muzykę z orkiestrami w Rosji, Włoszech czy Czechach, ale w Polsce jeszcze nie. Z Aukso nagraliśmy drugą płytę, ale jak dotąd nie wykonaliśmy żadnego z zawartych na niej utworów na żywo. Dla mnie będzie to wielkie artystyczne spełnienie. Sam projekt Indialucia, który łączy muzykę flamenco z muzyką Indii, ma swoje podłoże genetyczno-historyczne: otóż Cyganie, którzy stworzyli flamenco pod koniec XVIII wieku, dotarli do Andaluzji, a wyruszylic z Indii. Mam nadzieję, że taka muzyczna harmonia brzmień, w dodatku połączona z orkiestrą, sprawi słuchaczom niespodziankę.

Gdy już znajdzie Pan chwilę wolnego czasu, co wtedy go wypełnia? Na Politechnice Śląskiej skończył Pan architekturę…

To prawda, ale nigdy w życiu nic z nią nie zrobiłem – zaraz po studiach wyjechałem do Indii, tam zrodził się mój pomysł na łączenie flamenco z muzyką indyjską. W Indiach nagrałem płytę, po której wydaniu okazało się, że nagle gramy koncerty na całym świecie – architektem nie zdążyłem więc pobyć, bo muzyka sama mnie znalazła. Jestem natomiast niespokojną duszą: oprócz gry na gitarze zajmuję się m.in. produkcją muzyczną. Lubię malować – to coś, co zostało mi z architektury. Akwarele i projektowanie graficzne. Mam wydawnictwo muzyczne, w którym opracowuję nie tylko całą muzykę pod kątem nagrań, miksu i masteringu, ale równie często projektuję szatę graficzną i okładki płyt. Uwielbiam kuchnię indyjską – robię warsztaty kulinarne w różnych miejscach Polski. Mam za sobą również przygodę z aktorstwem – niedawno grałem kapitana statku w jednej z produkcji filmowych, to była chyba moja piętnasta rola w tego typu przedsięwzięciu.

Przyznam, że sporo tego jak na osobę, która nie ma zbyt wiele wolnego czasu…

Pisuję jeszcze do różnych magazynów muzycznych i prowadzę autorską audycję radiową My Spanish Heart.

Zapytam jeszcze na koniec o najbliższe plany artystyczne, poza oczywiście Śląską Jesienią Gitarową.

Bardzo chciałbym wydać płytę, która od roku jest już gotowa – jestem w trakcie poszukiwania finansów. To będzie nasza trzecia płyta, najlepsza ze wszystkich dotychczas nagranych, koniecznie musi ujrzeć światło dzienne. Chciałbym również skomponować koncert flamenco z elementami indyjskimi na gitarę i orkiestrę. Istnieje kilka koncertów na świecie zarejestrowanych na gitarę flamenco i orkiestrę, byłbym natomiast pierwszy w Polsce, który podjąłby się takie wyzwania. To moje kolejne marzenie. I mam jeszcze parę: wydać książkę, może zrobić film… Nie lubię monotonii. Myślę, że całe życie będę poszukiwał w życiu czegoś nowego, co przynosi mi radość.

rozmawiała Agnieszka Nowok-Zych

Informacje o koncercie: Marcin Dylla / Kupiński Guitar Duo / Michał Czachowski & Indialucia

GALERIA


Share

Lech Kowalczyk i wizualny świat Śląskiej Jesieni Gitarowej 1986-2014

wpis

O randze „Śląskiej Jesieni Gitarowej” w Tychach zawsze decydowała nie tylko najwyższa jakość programu. Równie ważnym elementem budowania jego marki była przez niemal trzy dekady konsekwentnie tworzona oprawa plastyczna autorstwa Lecha Kowalczyka.

Od pierwszej edycji festiwalu w 1986 roku aż po czternastą – przez 28 lat – Lech Kowalczyk projektował scenografię, większość plakatów, foldery, programy, druki, reklamę zewnętrzną, gadżety oraz szatę graficzną płyt CD i festiwalową statuetkę-nagrodę. Archiwalne źródła potwierdzają jego udział już w pierwszym programie festiwalu, a późniejsze materiały określają go jako autora scenografii i oprawy plastycznej, a także uczestnika prac komitetów organizacyjnych festiwali. Powstał dzięki temu rozpoznawalny, własny język wizualny „Śląskiej Jesieni Gitarowej” – nastrojowy, elegancki i zmienny, lecz zawsze charakterystyczny. Indywidualnie projektowane scenografie nie były dekoracją, lecz plastycznym „przedłużeniem pola funkcjonowania” muzyki. Poprzez światło, kolor, przestrzeń, formy rzeźbiarskie i rytm współtworzyły klimat każdego koncertu. Ich oryginalność zauważano także w relacjach z festiwalu – scenografia określana była jako stały i charakterystyczny element wydarzenia, który z czasem tworzył jego niepowtarzalny styl firmowy – wyczekiwany, komentowany, lubiany i zapamiętywany. W ten sposób muzyka i obraz tworzyły jedną artystyczną całość, budując atmosferę, którą zapamiętywała zarówno publiczność, jak i goście oraz obserwatorzy, członkowie jury i artyści – m.in. Costas Cotsiolis, Badi Assad i Assad Family, Al Di Meola, Marcin Dylla, Jordi Savall czy Marek Moś z Orkiestrą Kameralną AUKSO. To właśnie ta konsekwentna synergia muzyki, scenografii i identyfikacji wizualnej współtworzyła niepowtarzalną markę festiwalu.

Fot. Lech Kowalczyk, Śląska Jesień Gitarowa 1986 Projekt scenografii w Teatrze Małym w Tychach autorstwa Lecha Kowalczyka, inspirowany statuetką projektu Remigiusza Dulki

Dwa języki jednej sztuki
Przez dwadzieścia osiem lat – od pierwszej do czternastej edycji Międzynarodowego Festiwalu Gitarowego „Śląska Jesień Gitarowa” w Tychach – scenografia współtworzyła jego obraz, atmosferę i wizualną tożsamość. Przestawała być projektowaniem oprawy wydarzenia, a stawała się próbą stworzenia innego plastycznego języka, który – niekoniecznie statyczny – mógłby spotkać się z falującym w przestrzeni językiem muzyki.
Najważniejsze stawało się splatanie się dwóch dziedzin sztuki – muzycznej i plastycznej. Gitara jest instrumentem o niezwykłej sile przywoływania obrazów i emocji. Jej muzyka wyrasta zarówno z tradycji klasycznej, jak i nowoczesności, ale ma w sobie także pierwiastek kultur ludowych: hiszpańskiej, kubańskiej, południowoamerykańskiej. W jej brzmieniu spotykają się rytuał, taniec, melancholia, żywioł i cisza. Ta wielość muzycznych światów wymagała plastycznych poszukiwań. Twórca scenografii starał się odnajdywać dla nich wizualne odpowiedniki – nie ilustrować muzyki, lecz próbować dotknąć jej tajemnicy innym językiem. Światło, kolor, materia, rytm, przestrzeń i formy rzeźbiarskie stawały się środkami budowania nastroju. Scenografia miała pozostawać w tle, aby nie odbierać muzyce jej pierwszoplanowej roli, a jednocześnie, współistniejąc z nią, tworzyć wzbogacającą płaszczyznę jej odbioru.

Fot. Lech Kowalczyk, Śląska Jesień Gitarowa 1996 Projekt scenografii autorstwa Lecha Kowalczyka i prezentacja statuetki w Teatrze Małym w Tychach

Szczególnie ważnymi okazywały się bezpośrednie rozmowy i uzgodnienia z wykonawcami. Wspólne poszukiwanie właściwej przestrzeni dla muzyki miało znaczenie podczas koncertów takich artystów jak Badi Assad i Assad Family, Jordi Savall, Ana Vidović, Marek Napiór-kowski, Jarosław Śmietana, Tantalus Quortet, José Antonio Rodríguez. Ich muzyczne wizje stawały się impulsem do tworzenia indywidualnych scenicznych światów. Nie były one dekoracją gotową wcześniej i narzuconą artyście. Powstawały w dialogu – jako próba przełożenia muzycznej ekspresji na język obrazu.
Autor scenografii zawsze pozostaje „w cieniu”. Jego zadaniem nie jest konkurowanie z wirtuozem, lecz stworzenie przestrzeni, w której jego sztuka może zabrzmieć pełniej. A jednak właśnie poprzez to pozostawanie w tle plastyka może stać się współtwórcą wydarzenia – uczestnikiem szczególnej transcendencji, która rodzi się wtedy, gdy muzyka i obraz przestają funkcjonować osobno, zyskując przy tym przestrzeń w której dźwięk może być… widzialny, a obraz – słyszalny. Oba języki sztuki przenikają się wtedy, tworząc wspólne doświadczenie emocji, przestrzeni i znaczenia. Przez dwadzieścia osiem lat powstawały więc nie tylko kolejne scenografie, plakaty czy wydawnictwa tworzone przez Lecha Kowalczyka. Powstawała tożsamość wizualna festiwalu – rozpoznawalny, autorski świat, w którym muzyka otrzymywała swój kolor, przestrzeń, światło i materię.
Dziś najważniejsze wydaje się to, że obrazy tych koncertów pozostały w pamięci festiwalowej publiczności. Być może właśnie dlatego, że muzyka i plastyka spotykały się tam nie jako dwie osobne sztuki, lecz jako dwa języki opowiadające tę samą, nie zawsze dającą się nazwać tajemnicę – tajemnicę światów wyobrażonych.

Kiedy muzyka otrzymuje swój drugi język…
Scenografie Lecha Kowalczyka nie były dekoracją koncertu. Były próbą stworzenia drugiej przestrzeni dla muzyki – przestrzeni, w której język dźwięku spotykał się z językiem obrazu, światła, materii i formy. Powstawał w ten sposób rodzaj wielojęzykowego teatru, pozbawionego jednak dosłowności. Las nie musiał oznaczać lasu, kropla rosy stawała się kryształem, gotycka architektura nie była rekonstrukcją żadnej rzeczywistej budowli, a rzeźbiarskie postacie nie były bohaterami konkretnej opowieści. Wszystkie te elementy stawały się znakami otwierającymi wyobraźnię.
Światło wydobywało z ciemności fragmenty scenicznego świata, ustanawiało jego rytm i zmieniało znaczenie form. Niebieskie, niemal niematerialne drzewa przywoływały chłód, tajemnicę i przestrzeń poza codziennością. Złote sylwety i fakturalne płaszczyzny budowały świat bardziej archaiczny, organiczny, bliski pamięci i rytuałowi. Monumentalne, gotyckie formy tworzyły natomiast architekturę niemal metafizyczną – nie tyle miejsce, ile stan ducha. Rzeźbiarskie figury pojawiały się jak milczący współuczestnicy muzycznego misterium. Wtedy nawet solista-wirtuoz stawał się częścią muzycznego misterium, a nie tylko jego wykonawcą.
Badi Assad w pokoncertową noc nazwała scenografię ich koncertu „najlepszym miejscem na świecie, w jakim przyszło grać muzykom Assad Family w całej historii zespołu. Tak, to był nasz najlepszy koncert” – pisała do scenografa.

Fot. Lech Kowalczyk, Śląska Jesień Gitarowa 2012 Scenografia, horyzont, światło, kompozycja sceny według projektu i realizacji Lecha Kowalczyka i Tomasza Kowalczyka (koncert The Assad Family z Brazylii w Teatrze Małym w Tychach)

W tak skonstruowanej przestrzeni koncert przestawał być jedynie prezentacją utworów. Stawał się spotkaniem dwóch sposobów myślenia o świecie. Muzyka budowała swój niewidzialny wymiar, plastyka – jego widzialny odpowiednik. Oba języki nie tłumaczyły się wzajemnie, lecz pozostawały w napięciu, dzięki któremu rodziła się trzecia wartość: wspólne przeżycie. Słuchacz wyrafinowanej muzyki przestawał czuć się zagubiony, a jego umysł mógł podążać śladami intencji i idei kompozytora. Jako słuchacz i widz czuł, że staje się częścią i współuczestnikiem świata wyobrażonego.
Być może właśnie wtedy słuchacz przestawał też pytać, co w muzyce imituje śpiew ptaka, szum lasu, taniec, rytuał czy odgłos natury. Przestawał szukać dosłownych znaczeń i zaczynał słuchać głębiej. Obraz pomagał mu przekroczyć powierzchnię dźwięku i wejść w jego wewnętrzną strukturę – w emocję, ideę, napięcie, pamięć i zamysł twórcy-kompozytora. Scenografia nie mówiła więc: „oto, co słyszysz”. Mówiła raczej: „oto przestrzeń, w której możesz to przeżyć”.
Bo właśnie w takim miejscu zaczyna się transcendencja. Muzyk, dźwięk jego instrumentu, sceniczna przestrzeń, światło i widz przestają funkcjonować jako osobne elementy. Splatają się w jedno doświadczenie – współodczuwanie i współzrozumienie, dla którego nie istnieje już jeden język. Jest muzyka, jest obraz, jest światło i jest wyobraźnia odbiorcy.
W najlepszych momentach taka scenografia znika jako „scenografia”. Pozostaje po prostu świat, w którym muzyka mogła wydarzyć się pełniej.


Lech Kowalczyk

Artysta plastyk i scenograf, autor oprawy plastycznej oraz twórca wizualnej tożsamości Międzynarodowego Festiwalu i Konkursu Gitarowego „Śląska Jesień Gitarowa” w Tychach w latach 1986–2014
Więcej informacji na stronie artysty LECH KOWALCZYK ART

Fot. Lech Kowalczyk W pracowni Lecha Kowalczyka (produkcja elementów scenografii – Śląska Jesień Gitarowa 2012)

 

 

 

 

Aktualności powiązane


Wydarzenia towarzyszące



Konkurs Chórów Tyskich Wieczorów Kolędowych – zgłoś swój zespół!

wpis

Do 7 grudnia 2026 roku można zgłaszać chóry do Konkursu Chórów XXXVI Tyskich Wieczorów Kolędowych. To wyjątkowa okazja, by zaprezentować swoje umiejętności, spotkać się z innymi zespołami, wymienić doświadczenia i wspólnie celebrować bogactwo polskiej tradycji

Na najlepsze chóry czekają nagrody o łącznej wartości 19 000 zł, a laureaci wystąpią podczas Koncertu Finałowego XXXVI Tyskich Wieczorów Kolędowych.
XXXVI Tyskie Wieczory Kolędowe odbędą się od 9 do 16 stycznia 2027 roku. Konkurs Chórów jest jednym z najważniejszych wydarzeń tegorocznej edycji.

Kto może wziąć udział?

Do konkursu zaproszone są:

  • chóry żeńskie,
  • chóry męskie,
  • chóry dziecięce – od 7. roku życia,
  • chóry mieszane,
  • zespoły wokalno-instrumentalne.

Dopuszczalne jest wykonywanie utworów z akompaniamentem instrumentalnym, jednak co najmniej jeden utwór musi zostać wykonany a cappella.
Konkurs jest skierowany do zespołów, które chcą podzielić się swoją interpretacją polskich kolęd, pastorałek i muzyki sakralnej, a także skonfrontować swoje umiejętności z innymi chórami i zdobyć cenne doświadczenie sceniczne.

Konkurs w dwóch etapach

Tegoroczna rywalizacja będzie przebiegać w dwóch etapach.

Etap I – online

Pierwszy etap odbędzie się w formule online. Chóry powinny przygotować dwa dowolnie wybrane utwory – polskie kolędy, pastorałki lub utwory sakralne. Prezentacja całego zespołu nie może przekroczyć 10 minut.
Nagranie należy umieścić w serwisie YouTube i przesłać organizatorom link wraz z kartą zgłoszenia. Na podstawie nadesłanych materiałów jury wyłoni zespoły zakwalifikowane do drugiego etapu.

Termin nadsyłania zgłoszeń upływa 7 grudnia 2026 roku.

Wyniki pierwszego etapu zostaną przekazane kierownikom zespołów drogą mailową najpóźniej 18 grudnia 2026 roku.

Etap II – przesłuchania na żywo

Zakwalifikowane chóry spotkają się w Tychach podczas przesłuchań konkursowych, które odbędą się:

16 stycznia 2027 r. (sobota), od godz. 9:00
Zespół Szkół Muzycznych im. Feliksa Rybickiego
al. Niepodległości 53, Tychy

W drugim etapie chóry przygotowują:

  • jedną kolędę wybraną spośród utworów zaprezentowanych w pierwszym etapie,
  • jedną dodatkową kolędę, której nie było w nagraniu konkursowym,
  • obowiązkowo kolędę „Bóg się rodzi” – zwrotki 1., 3. i 5. w opracowaniu Tomasza Flaszy.

W przypadku chórów, które w pierwszym etapie zaprezentowały utwory sakralne, repertuar drugiego etapu powinny stanowić dwie dowolnie wybrane kolędy oraz „Bóg się rodzi”.
Warto podkreślić, że „Bóg się rodzi” nie jest utworem konkursowym. Wszystkie nagrodzone chóry wykonają ją wspólnie podczas Koncertu Finałowego.

Na najlepszych czekają nagrody

Rywalizacja będzie nie tylko okazją do muzycznego spotkania, ale również szansą na zdobycie atrakcyjnych nagród finansowych:

I nagroda – 10 000 zł
II nagroda – 6 000 zł
III nagroda – 3 000 zł

Jeden z laureatów, wskazany przez komisję konkursową, otrzyma dodatkowo zaproszenie do udziału w specjalnym koncercie podczas kolejnej edycji Tyskich Wieczorów Kolędowych.
Nagrodzone chóry wystąpią również podczas Koncertu Finałowego 16 stycznia 2027 roku o godz. 15.30 w Bazylice Mniejszej pw. św. Marii Magdaleny w Tychach.
To właśnie wtedy laureaci zaprezentują publiczności wybrane przez jurorów i dyrektora artystycznego utwory, a także wspólnie wykonają „Bóg się rodzi”.

Na co zwróci uwagę jury?

Komisja konkursowa będzie oceniać przede wszystkim:

  • ciekawy dobór repertuaru,
  • precyzję wykonania – w tym intonację, frazowanie, rytmikę, dynamikę i artykulację,
  • synchronizację wykonania z pracą dyrygenta,
  • ogólny wyraz artystyczny.

Konkurs to więc nie tylko sprawdzian wokalnych umiejętności. Liczyć się będą również interpretacja, muzykalność, współpraca zespołu i jego artystyczna osobowość.

Jak zgłosić chór?

Aby wziąć udział w konkursie, należy:

1. Wypełnić kartę zgłoszenia.
2. Przygotować nagranie audio-wideo dwóch wybranych utworów.
3. Umieścić nagranie na YouTube.
4. Przesłać kartę zgłoszenia oraz link do nagrania na adres twk@mck.tychy.pl.
5. W tytule wiadomości wpisać: „XXXVI TWK”.

Nieprzekraczalny termin nadsyłania zgłoszeń: 7 grudnia 2026 roku.

Ważne wymagania dotyczące nagrania

Nagranie należy przygotować w możliwie wysokiej jakości – preferowany jest format 1080p. Powinno ono:

  • obejmować wszystkich członków zespołu oraz dyrygenta,
  • przedstawiać całą sylwetkę zespołu,
  • zostać wykonane w strojach koncertowych,
  • zawierać program w kolejności wykonywania w opisie filmu,
  • mieć ustawioną widoczność jako „niepubliczny”,
  • mieć wyłączoną możliwość komentowania i oceniania.

Nagranie może zostać zrealizowane w dowolnym miejscu, pod warunkiem zapewnienia dobrej akustyki. Organizator dopuszcza również przesłanie aktualnego nagrania koncertowego.

Każdy chór może przesłać tylko jeden link do nagrania.

Zapraszamy do Tychów!

Konkurs Chórów XXXVI Tyskich Wieczorów Kolędowych to zaproszenie do muzycznego spotkania wokół jednej z najpiękniejszych części polskiej tradycji – wspólnego śpiewania kolęd. To szansa na konfrontację artystyczną, zdobycie nowych doświadczeń, spotkanie z innymi zespołami i występ przed publicznością podczas wyjątkowego finału.

Jeśli śpiewacie razem, kochacie muzykę chóralną i chcecie rozpocząć 2027 rok od wyjątkowego muzycznego spotkania – zgłoście swój chór do konkursu!

Termin zgłoszeń: 7 grudnia 2026 r.
Przesłuchania finałowe: 16 stycznia 2027 r., godz. 9.00
Koncert Finałowy: 16 stycznia 2027 r., godz. 15.30

Miejsce przesłuchań: Zespół Szkół Muzycznych im. Feliksa Rybickiego, al. Niepodległości 53 w Tychach
Miejsce Koncertu Finałowego: Bazylika Mniejsza pw. św. Marii Magdaleny, ul. ks. Damrota 62 w Tychach
Zgłoszenia: twk@mck.tychy.pl

Regulamin Konkurs Chórów TWK 2027 z kartą zgłoszenia
TWK 2027 Konkurs chórów Karta zgłoszenia
Zarządzenie nr 21_2026

GALERIA


Share

Festiwalowa jesień z „Ramami Kultury”

wpis

Październikowy numer, który oddajemy w Państwa ręce, jest nieco obszerniejszy niż zazwyczaj, gdyż październik to tradycyjnie miesiąc festiwali.

Po tegorocznej Gali Kultury wiem już, że wstępniaki do „Ram Kultury” powinien pisać Grzegorz Krzysztofik, który po odebraniu nagrody z rąk prezydenta Macieja Gramatyki, wyrecytował z pamięci całe nasze kalendarium. Grzegorzu, nasze łamy (czy raczej „Ramy”) są dla Ciebie zawsze otwarte. O Gali Kultury i laureatach tegorocznych Nagród Prezydenta Miasta Tychy w Dziedzinie Kultury można przeczytać więcej wewnątrz numeru.

Październikowy numer, który oddajemy w Państwa ręce, jest nieco obszerniejszy niż zazwyczaj, gdyż październik to tradycyjnie miesiąc festiwali. Mamy więc LOGOS FEST – edycję Szekspir, Auksodrone, z fenomenalnym repertuarem, i oczywiście Śląską Jesień Gitarową, która świętuje w tym roku jubileusz czterdziestolecia. Z tej okazji program główny został wzbogacony o szereg wydarzeń towarzyszących. Tu warto wymienić m.in. wystawę w Muzeum Miejskim, obszernie prezentującą historię festiwalu i sylwetki ludzi z nim związanych. Będzie też wystawa w Oknie na kulturę (w Gemini Park) poświęcona samej tylko poprzedniej edycji, na której zobaczymy świetne fotografie Artura Pławskiego i wspomnianego wyżej Grzegorza Krzysztofika, a towarzyszyć jej będą kameralne koncerty gitarowe.

Repertuar każdego z wymienionych festiwali pęka w szwach od znakomitości. Odsyłam do kalendarium i rezerwacji biletów. Przypomnę delikatnie, że jeśli jesteście posiadaczami AZetki, czyli tyskiej karty mieszkańca, bilety na te wspaniałe wydarzenia kupicie ze zniżką. A jeśli jeszcze jej nie macie – czas to nadrobić. Nowy sezon artystyczny dopiero się rozpoczął.

Sylwia Witman

W najnowszym numerze znajdziemy:
– wywiad z Michałem Czachowskim, który wystąpi podczas Festiwalu Śląskiej Jesieni Gitarowej,
– zapowiedź tegorocznej edycji (już XIII) Tyskiego Festiwalu Słowa LOGOS Fest,
– początki Tyskiego Festiwalu Słowa LOGOS Fest,
– podsumowanie Tyskiej Gali Kultury i przedstawienie sylwetek laureatów tegorocznych Nagród Prezydenta w Dziedzinie Kultury,
– zapowiedź wystawy 40 lat Śląskiej Jesieni Gitarowej, którą będzie można obejrzeć w Muzeum Miejskim w Tychach,
– artykuł na temat festiwalu Auksodrone,
– zapowiedź nowego projektu Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tychach Kamishibaiki śląskie
oraz wiele innych ciekawych artykułów, a także jak zawsze bogate kalendarium wydarzeń!

Wydawca: Miejskie Centrum Kultury w Tychach, ul. Bohaterów Warszawy 26, 43-100 Tychy, tel. 32 438 20 61, e-mail: redakcja@mck.tychy.pl
Re
daktor naczelna: Sylwia Witman, e-mail: ramykultury@kultura.tychy.pl
Zespół:
Daria Gawrońska, Agnieszka Lakner, Małgorzata Król, Anna Mrówczyńska, Justyna Stolfik-Binda, Wojciech Wieczorek
Korekta:
Agnieszka Tabor
Layout
: Aleksandra Krupa i Bartek Witański Blank Studio, Marcin Kasperek KlarStudio
Skład i łamanie:
Magdalena Dziedzic KlarStudio
Druk:
Drukarnia AAPrint, Mikołów Nakład: 3000 egz.
Foto na okładce:
Iwaszko Fotografia

Foto: D. Gawrońska

Miesięcznik znaleźć można we wszystkich instytucjach kultury, młodzieżowych domach kultury, klubach osiedlowych, urzędach, Gemini Park Tychy oraz wybranych restauracjach. Szczegółowa lista punktów dystrybucji znajduje się TUTAJ.
Poniżej prezentujemy również dotychczasowe wydania „Ram Kultury” w wersji online:

Ramy Kultury nr 55
Ramy Kultury nr 54
Ramy Kultury nr 53
Ramy Kultury nr 52
Ramy Kultury nr 51
Ramy Kultury nr 50
Ramy Kultury nr 49
Ramy Kultury nr 48
Ramy Kultury nr 47
Ramy Kultury nr 46
Ramy Kultury nr 45
Ramy Kultury nr 44
Ramy Kultury nr 43
Ramy Kultury nr 42
Ramy Kultury nr 41
Ramy Kultury nr 40
Ramy Kultury nr 39
Ramy Kultury nr 38
Ramy Kultury nr 37
Ramy Kultury nr 36
Ramy Kultury nr 35
Ramy Kultury nr 34
Ramy Kultury nr 33
Ramy Kultury nr 32
Ramy Kultury nr 31
Ramy Kultury nr 30
Ramy Kultury nr 29
Ramy Kultury nr 28
Ramy Kultury nr 27
Ramy Kultury nr 26
Ramy Kultury nr 25
Ramy Kultury nr 24
Ramy Kultury nr 23
Ramy Kultury nr 22
Ramy Kultury nr 21
Ramy Kultury nr 20
Ramy Kultury nr 19
Ramy Kultury nr 18
Ramy Kultury nr 17
Ramy Kultury nr 16
Ramy Kultury nr 15
Ramy Kultury nr 14
Ramy Kultury nr 13
Ramy Kultury nr 12
Ramy Kultury nr 11
Ramy Kultury nr 10
Ramy Kultury nr 9
Ramy Kultury nr 8
Ramy Kultury nr 7
Ramy Kultury nr 6
Ramy Kultury nr 5
Ramy Kultury nr 4
Ramy Kultury nr 3
Ramy Kultury nr 2
Ramy Kultury nr 1

GALERIA


Share

Sztuka i patriotyzm: MDK 1 zaprasza na dwa wyjątkowe konkursy

wpis

MDK 1 w Tychach zaprasza dzieci i młodzież do udziału w dwóch wyjątkowych konkursach patriotycznych: muzycznym oraz plastycznym. To doskonała okazja do szlifowania talentu, rozwijania pasji i wyrażenia dumy z polskiej historii oraz kultury.

11. Wojewódzki Konkurs Pieśni Patriotycznej i Historycznej „Nad nami Orzeł Biały”

Inicjatywa skierowana jest do młodych wokalistów i muzyków, dla których udział w konkursie to szansa na szlifowanie warsztatu scenicznego oraz twórcze poszukiwania muzyczno-literackie. Wydarzenie łączy aktywizację młodego pokolenia wokół wartości narodowych z edukacją historyczną – przypominając m.in. dawne, zapomniane utwory.

W repertuarze konkursowym powinny znaleźć się utwory o charakterze patriotycznym, nawiązujące do wydarzeń z historii Polski oraz naszych tradycji.

Przesłuchania eliminacyjne odbędą się w MDK 1 zgodnie z udostępnionym harmonogramem:

  • 6 listopada 2026 r. (piątek) dla uczniów szkół podstawowych
  • 9 listopada 2026 r. (poniedziałek) dla przedszkolaków i uczniów szkół ponadpodstawowych.

21. Ogólnopolski Konkurs Plastyczny „Jesteśmy dumni z Polski”

Cieszące się od lat ogromnym zainteresowaniem wydarzenie zaprasza młodych twórców w wieku od 4 do 21 lat do wyrażenia swojej wrażliwości i dumy z kultury oraz historii naszego kraju.

Tematyka otwiera przed uczestnikami wyjątkowo szerokie pole do twórczej ekspresji. Młodzi artyści mogą nawiązać do ważnych wydarzeń z dziejów Polski, czerpać inspirację z życia i twórczości artystów z rodu Kossaków oraz przedstawiać osiągnięcia rodaków, którzy rozsławili nasz kraj na świecie. Od tej edycji motyw polskich baśni i legend nie jest już zastrzeżony tylko dla najmłodszych – zapraszamy do jego artystycznej interpretacji uczestników w każdym wieku!

Głównym celem inicjatywy jest rozwijanie talentów artystycznych dzieci i młodzieży, a także kształtowanie postaw patriotycznych oraz szacunku dla narodowego dziedzictwa.

Szczegółowe regulaminy oraz karty zgłoszeniowe do obu konkursów dostępne są na stronie MDK 1 w Tychach.

Katalog pokonkursowy ubiegłorocznej edycji konkursów.

GALERIA


Share

Tychy – miasto, w którym gitara ma swój dom

wpis

Tychy od czterech dekad są jednym z najważniejszych miejsc na gitarowej mapie Polski i Europy. To właśnie tutaj, z inicjatywy Jana Edmunda Jurkowskiego od 1986 roku, odbywa się Międzynarodowy Festiwal „Śląska Jesień Gitarowa”

XX edycja festiwalu, przypadająca w 2026 roku, jest szczególnym momentem w historii tego wydarzenia. Przez czterdzieści lat Tychy gościły wybitnych gitarzystów, młodych artystów, pedagogów, kompozytorów i melomanów z wielu krajów. Festiwalowa publiczność mogła uczestniczyć w koncertach mistrzów, międzynarodowych konkursach, prawykonaniach, lekcjach mistrzowskich, wykładach i wystawach.

Tychy – przestrzeń dla muzyki
Śląska Jesień Gitarowa doskonale wpisuje się w charakter Tychów – miasta, które konsekwentnie rozwija swoją ofertę kulturalną i tworzy przestrzeń dla wydarzeń o znaczeniu ponadregionalnym. Festiwal pozwala spojrzeć na miasto nie tylko jako na gospodarza wydarzenia, ale jako na miejsce spotkania ludzi, kultur i muzycznych tradycji.

W czasie tegorocznej edycji festiwalowe wydarzenia odbędą się w różnych miejscach Tychów, m.in. w Mediatece, Zespole Szkół Muzycznych, Muzeum Miejskim oraz Hotelu Arena. To sprawia, że muzyka staje się obecna w różnych przestrzeniach miasta i naturalnie wpisuje się w jego codzienny rytm.

Tychy są również ważnym punktem na mapie edukacji muzycznej. To tutaj spotykają się uznani artyści i pedagodzy oraz młodzi gitarzyści, którzy przyjeżdżają na konkurs i lekcje mistrzowskie. Tegoroczny konkurs im. Jana Edmunda Jurkowskiego gromadzi uczestników z różnych krajów, a jego finał odbędzie się z udziałem AUKSO Orkiestry Kameralnej Miasta Tychy.

„Tychy od lat pokazują, że miasto może budować swoją rozpoznawalność poprzez kulturę i wydarzenia, które mają znaczenie daleko wykraczające poza jego granice. Śląska Jesień Gitarowa jest tego najlepszym przykładem. Cieszy mnie, że przez cztery dekady Tychy stały się miejscem spotkań artystów z całego świata, młodych talentów i publiczności, dla której muzyka jest ważną częścią życia. Zależy nam, aby Tychy nadal były miejscem, w którym kolejne pokolenia mogą spotykać się z muzyką, odkrywać jej różnorodność i czerpać z niej inspirację.”

Maciej Gramatyka, Prezydent Miasta Tychy

 

Miasto, które warto odwiedzić
Festiwal jest także okazją, by odkryć same Tychy. Położone w sercu Górnego Śląska miasto łączy przemysłową historię z nowoczesną infrastrukturą, zielenią i bogatą ofertą kulturalną. Dla festiwalowych gości jest miejscem, w którym można nie tylko słuchać muzyki, ale również zatrzymać się na dłużej, poznać lokalną historię i poczuć atmosferę miasta.

Szczególnym miejscem jest Jezioro Paprocańskie i otaczające je tereny rekreacyjne – przestrzeń sprzyjająca odpoczynkowi i spacerom. Warto odwiedzić także Muzeum Miejskie w Tychach, które w jubileuszowym roku prezentuje wystawę poświęconą czterdziestu latom Śląskiej Jesieni Gitarowej. Ekspozycja opowiada historię festiwalu poprzez fotografie, archiwalia i pamiątki, pokazując, jak mocno wydarzenie to związało się z kulturalnym dziedzictwem miasta.

40 lat muzyki. 75 lat miasta.
W 2026 roku Tychy szczególnie mocno wybrzmią gitarą. Tegoroczna edycja Śląskiej Jesieni Gitarowej to nie tylko 40 lat zapisanych poprzez muzykę – historię spotkań, emocji, artystycznych odkryć i międzynarodowej współpracy. To także 40 lat, które w ten sposób wyraźnie opisuje i definiuje Tychy, które w tym roku świętują jubileusz nadania praw miejskich.

Tegoroczny program obejmuje 14 koncertów i wydarzeń z udziałem około 200 artystów, a obok światowej klasy gitarzystów pojawią się również młodzi wykonawcy rywalizujący w międzynarodowym konkursie.

Zapraszamy do Tychów – miasta, w którym od czterdziestu lat gitara ma swój dom.

Tu muzyka nie jest tylko wydarzeniem.
Jest częścią miasta.

GALERIA


Share

Aktualności powiązane


Wydarzenia towarzyszące



Laureaci Nagród Prezydenta Miasta Tychy w dziedzinie kultury 2026

wpis

Tyska Gala Kultury po raz kolejny stała się okazją do uhonorowania osób i instytucji, które swoją działalnością współtworzą kulturalny krajobraz miasta.

Podczas uroczystości, która odbyła się 18 września w Teatrze Małym, wręczono Nagrody Prezydenta Miasta Tychy w dziedzinie kultury oraz tytuły Tyskiego Ambasadora i Mecenasa Kultury. W roku 75-lecia nadania Tychom praw miejskich szczególne wyróżnienie otrzymał również artysta, którego twórczość na stałe wpisała się w przestrzeń miasta.

Piotr Grzesiak – za wieloletnią pracę z młodymi

Nagrodę w dziedzinie upowszechniania kultury otrzymał Piotr Grzesiak – pedagog, choreograf i wychowawca, który od 45 lat pracuje z kolejnymi pokoleniami młodych Tyszan.

Przez lata kierował i współtworzył zespoły „Paka”, „Mimi Paka”, „Kropa”, „Spinka”, „Spinka Band” oraz „Gajdziocek”. Jego działalność nie ogranicza się jednak do rozwijania tanecznych umiejętności. Grzesiak pracuje również z dziećmi i młodzieżą z niepełnosprawnościami, łącząc edukację artystyczną z integracją społeczną.

Prowadzone przez niego zespoły wielokrotnie zdobywały nagrody podczas festiwali ogólnopolskich i międzynarodowych. Za tymi sukcesami stoją lata pracy, prób oraz konsekwentnego rozwijania talentów młodych ludzi.

Grzegorz Krzysztofik – Tychy uchwycone w kadrze

Nagrodę w kategorii twórczości artystycznej otrzymał Grzegorz Krzysztofik, fotograf od lat dokumentujący życie kulturalne Tychów.

W jego dorobku szczególne miejsce zajmuje fotografia koncertowa i teatralna, ale artysta zajmuje się również fotografią uliczną, reportażową i dokumentalną. Współpracuje m.in. z AUKSO – Orkiestrą Kameralną Miasta Tychy, Teatrem Małym i Muzeum Miejskim.

Jego fotografie pokazują zarówno najważniejsze wydarzenia kulturalne, jak i mniej oczywiste momenty, które często umykają publiczności. Krzysztofik jest także autorem wystaw i publikacji fotograficznych oraz laureatem konkursów fotograficznych. Czterokrotnie zdobywał pierwsze miejsce w konkursie Tychy Press Photo.

Ireneusz Krosny – Tyski Ambasador Kultury

Tytuł Tyskiego Ambasadora Kultury otrzymał Ireneusz Krosny, jeden z najbardziej rozpoznawalnych artystów związanych z Tychami.

Krosny od ponad trzech dekad rozwija autorski teatr pantomimy, wykorzystując gest, ruch i mimikę do opowiadania historii bez słów. Jego przedstawienia były prezentowane nie tylko w Polsce, ale również w Europie, Azji i Ameryce Północnej.

Artysta stworzył, wyreżyserował i wykonał ponad 80 komicznych etiud solowych. Jego międzynarodowa działalność artystyczna jest jednocześnie formą promocji miasta, z którym pozostaje związany od początku swojej drogi twórczej. Krosny angażuje się także w działalność edukacyjną, prowadząc warsztaty i zajęcia.

Tichauer Art Gallery – Tyski Mecenas Kultury

Tegoroczny tytuł Tyskiego Mecenasa Kultury otrzymała Tichauer Art Gallery. Wyróżnienie jest wyrazem uznania dla działalności wspierającej artystów oraz tworzącej mieszkańcom możliwości bezpośredniego kontaktu ze sztuką.

Galeria, działająca w industrialnych przestrzeniach Browaru Obywatelskiego, prezentuje twórczość artystów o krajowej i międzynarodowej renomie, a jednocześnie daje przestrzeń młodym twórcom i przedstawicielom lokalnego środowiska artystycznego. W jej programie znajdują się m.in. wystawy, spotkania autorskie, dyskusje, wydarzenia performatywne i oprowadzania kuratorskie.

Istotną częścią działalności Tichauer Art Gallery jest również edukacja. Dzieci i młodzież mogą uczestniczyć w warsztatach i bezpłatnie poznawać sztukę, zdobywając pierwsze doświadczenia związane z twórczością artystyczną.

Franciszek Wyleżuch – szczególne wyróżnienie w roku 75-lecia Tychów

Tegoroczna Gala Kultury miała wyjątkowy charakter również ze względu na jubileusz 75-lecia nadania Tychom praw miejskich. Z tej okazji szczególnym wyróżnieniem uhonorowano Franciszka Wyleżucha.

Malarz i grafik przez znaczną część swojej kariery był związany z Tychami. Jego dorobek obejmuje m.in. grafiki, plakaty, okładki książek, mozaiki, polichromie i płaskorzeźby.

Wiele jego realizacji stało się częścią miejskiej przestrzeni. Można je odnaleźć m.in. na elewacji Teatru Małego, w III Liceum Ogólnokształcącym oraz przy Zespole Szkół nr 4, gdzie znajduje się mozaika pochodząca z dawnego Zakładu Elektroniki Górniczej.

Powstające głównie w latach 60. i 70. realizacje Wyleżucha to dziś część artystycznego dziedzictwa Tychów i świadectwo historii rozwijającego się wówczas miasta.

Kultura tworzona przez ludzi

Tegoroczni laureaci reprezentują różne dziedziny i sposoby działania – od fotografii i pantomimy, przez edukację artystyczną, po działalność wystawienniczą i sztukę obecną w przestrzeni miejskiej. Łączy ich jednak wieloletnie zaangażowanie oraz wpływ na życie kulturalne Tychów.

Nagrody Prezydenta Miasta Tychy w dziedzinie kultury przyznawane są od 1996 roku. W kolejnych latach otrzymywali je zarówno indywidualni artyści i twórcy, jak i zespoły oraz instytucje związane z miastem. Od 2022 roku przyznawany jest także tytuł Tyskiego Ambasadora Kultury, a od 2025 roku – Tyskiego Mecenasa Kultury.

Tegoroczna gala była więc nie tylko momentem wręczenia statuetek i wyróżnień, ale również okazją do przypomnienia, że kultura miasta powstaje dzięki ludziom – ich pomysłom, pracy, talentowi i gotowości do dzielenia się nim z innymi.

Foto: UM Tychy

GALERIA


Share

Aktualności powiązane


Wydarzenia towarzyszące



Festiwalowy październik w Tychach

wpis

Tychy to miasto, które dobrze wykorzystuje jesień. Kiedy dni stają się krótsze, tym bardziej warto wyjść z domu i spotkać się z kulturą. Dlatego chciałbym zaprosić Państwa, by tegoroczny październik spędzić w mieście razem - przy muzyce, teatrze i słowie.

Kulturalny kalendarz otworzy w tym miesiącu AUKSODRONE – festiwal, który od lat pokazuje, że współczesna muzyka nie zna granic i potrafi łączyć różne gatunki, artystów i publiczność. To wydarzenie mocno związane z Tychami i z naszą Orkiestrą Kameralną Miasta Tychy – AUKSO pod dyrekcją maestro Marka Mosia.

Od 6 do 11 października zaproszę Państwa do Teatru Małego na LOGOS FEST – Tyski Festiwal Słowa. Tegoroczna, trzynasta już edycja poświęcona będzie Williamowi Shakespeare’owi. To festiwal, który przypomina nam o wartości słowa – o tym, że dobrze opowiedziana historia nadal potrafi poruszyć, skłonić do refleksji, a czasem także zmienić nasze spojrzenie na świat.

A później przyjdzie czas na wydarzenie, z którym Tychy są związane od czterdziestu lat. Od 17 do 24 października odbędzie się Śląska Jesień Gitarowa. W programie znalazło się kilkanaście koncertów, w których weźmie udział około 200 artystów. Będą mistrzowie gitary klasycznej, jazzowej i flamenco, konkurs młodych gitarzystów, pokazy instrumentów, wykłady i inne wydarzenia edukacyjne. To piękny jubileusz i powód do dumy – zarówno dla organizatorów, jak i dla nas wszystkich. Opowiadać o tym będzie wystawa „40 lat Śląskiej Jesieni Gitarowej” w Muzeum Miejskim w Tychach, której wernisaż zaplanowano na 16 października.

Lubię myśleć o tych wydarzeniach nie tylko jak o kolejnych punktach w kalendarzu. To dowód na to, że Tychy są miastem, w którym kultura ma swoje stałe miejsce. Festiwale przyciągają do nas znakomitych artystów i gości z całej Polski i zagranicy, ale przede wszystkim są dla mieszkańców – żebyśmy mogli spotkać się blisko domu z muzyką i sztuką na najwyższym poziomie.

Dlatego zachęcam: sprawdźmy październikowy program, wybierzmy coś dla siebie i spotkajmy się podczas festiwali. Bo dobrze mieć takie wydarzenia u siebie. I dobrze być z nich dumnym.

Maciej Gramatyka
Prezydent Miasta Tychy

GALERIA


Share

Aktualności powiązane


Wydarzenia towarzyszące



AUKSODRONE – muzyka bez granic

wpis

Czy przyszłość da się wymyślić od nowa? Tegoroczny AUKSODRONE zachęca, by poszukać odpowiedzi, uważnie wsłuchując się w to, co już znamy.

Od 2 do 4 października Mediateka w Tychach ponownie stanie się miejscem spotkania muzyki współczesnej, jazzu, elektroniki, improwizacji i klasycznego brzmienia AUKSO – Orkiestry Kameralnej Miasta Tychy.

AUKSODRONE od początku jest festiwalem, który nie lubi oczywistych podziałów. Klasyka spotyka się tu z elektroniką, jazz z muzyką eksperymentalną, a dobrze znane motywy otrzymują zupełnie nowe życie. Tegoroczna edycja idzie jeszcze dalej – sięga do pamięci, mitów i muzycznego dziedzictwa, aby sprawdzić, co można z nimi zrobić dzisiaj.

Słowiańskie duchy i muzyka XXI wieku

Festiwal rozpocznie się 2 października o godz. 19.00 koncertem AUKSO x EABS „Slavic Spirits”. Z AUKSO wystąpi wrocławski kwintet jazzowy EABS, a całość poprowadzi Marek Moś.

„Slavic Spirits” to muzyczna podróż do źródeł słowiańskiej wyobraźni. EABS sięga po motywy związane z dawnymi wierzeniami, krajobrazem i pamięcią kulturową, przepuszczając je przez język współczesnego jazzu, improwizacji i elektroniki. To próba odnalezienia tego, co pozostało z dawnego świata, ale bez odtwarzania go w muzealnej formie.

„Harnasie” na nowo

3 października publiczność usłyszy projekt AUKSO x Tomasz Sroczyński „Harnasie”. Kompozytor, instrumentalista i producent muzyczny spotka się na scenie z AUKSO i Markiem Mosiem.

Punktem wyjścia jest podhalański folklor oraz tradycja, którą wcześniej twórczo przetwarzał Karol Szymanowski. Sroczyński spogląda jednak na ten materiał z perspektywy współczesnego twórcy. W jego interpretacji pojawiają się inspiracje góralskim śpiewem, tańcem, brzmieniem kapeli ludowej i legendą Janosika.

To kolejny przykład charakterystycznego dla AUKSODRONE dialogu między tym, co zakorzenione w tradycji, a tym, co eksperymentalne i współczesne.

Powrót do Komedy

Finał festiwalu, 4 października, należeć będzie ponownie do AUKSO i EABS. Muzycy zaprezentują projekt „Repetitions (Letters to Krzysztof Komeda)”.

EABS sięga tutaj po mniej znane kompozycje Krzysztofa Komedy – muzykę tworzoną m.in. do filmów, animacji i krótkich metraży. Nie chodzi jednak o wierne odtworzenie oryginałów. Muzycy poddają je twórczej reinterpretacji, wykorzystując m.in. improwizację, hip-hop, jungle, funk, gospel i elektronikę.

To spotkanie z Komedą widzianym nie jako pomnik, ale jako artysta, którego muzykę można nieustannie odkrywać na nowo.

AUKSODRONE – muzyka bez granic

Trzy festiwalowe dni pokazują, że współczesna muzyka może być jednocześnie eksperymentem, rozmową z tradycją i próbą opisania teraźniejszości. W centrum pozostaje AUKSO – Orkiestra Kameralna Miasta Tychy, która podczas AUKSODRONE spotyka się z artystami reprezentującymi bardzo różne światy muzyczne.

Tegoroczny festiwal stawia przy tym pytania o pamięć i tożsamość. Co warto zachować z przeszłości? Co można opowiedzieć na nowo? I czy stare historie mogą jeszcze przemawiać językiem współczesnej muzyki?

AUKSODRONE proponuje, żeby odpowiedzi poszukać przede wszystkim w dźwiękach.

AUKSODRONE 2026 odbędzie się 2–4 października w Mediatece w Tychach. Bilety na poszczególne koncerty kosztują 59 zł, dostępny jest także karnet trzydniowy.

Więcej na AUKSODRONE

GALERIA


Share

Aktualności powiązane


Wydarzenia towarzyszące



XIII LOGOS FEST – Tyski Festiwal Słowa. Edycja Szekspir.

wpis

Słowo, które potrafi budować emocje, opowiadać o człowieku i zadawać pytania aktualne mimo upływu stuleci. Od 6 do 11 października w Tychach odbędzie się XIII LOGOS FEST – Tyski Festiwal Słowa.

Tegoroczna edycja poświęcona będzie twórczości Willama Shakespeare’a – jednego z najważniejszych dramaturgów w historii światowej literatury.

LOGOS FEST od lat przypomina, że słowo wciąż ma ogromną siłę. W świecie zdominowanym przez obraz festiwal przywraca uwagę językowi, jego brzmieniu, znaczeniom i emocjom. Każda edycja staje się okazją do nowego spotkania z twórczością wybitnych autorów i artystów. W poprzednich latach bohaterami festiwalu byli m.in. Agnieszka Osiecka, Marek Grechuta, Jeremi Przybora, Wojciech Młynarski, Jonasz Kofta i Ewa Demarczyk.

Tym razem centrum zainteresowania będzie Shakespeare. Jego dramaty, choć powstały kilkaset lat temu, wciąż mówią o sprawach bliskich współczesnemu człowiekowi – miłości, władzy, ambicji, samotności, odpowiedzialności, strachu i rodzinnych relacjach.

Shakespeare z różnych perspektyw

Program XIII LOGOS FEST został zbudowany tak, aby pokazać twórczość Shakespeare’a w wielu odsłonach. Będą spektakle, monodram, spotkanie z aktorem oraz widowisko poetyckie.

Festiwal otworzą „Córki króla Leara” w reżyserii Karoliny Przystupy. Spektakl Teatru Małego w Tychach spojrzy na jeden z najsłynniejszych dramatów Shakespeare’a z perspektywy Goneryli, Regany i Kordelii. W centrum znajdą się nie tyle królewskie intrygi, ile relacje rodzinne, potrzeba miłości, brak bliskości i skomplikowana więź córek z ojcem.

Kolejne dni przyniosą spotkanie dwóch wielkich postaci szekspirowskiego teatru. „Hamlet vs Makbet” w reżyserii Waldemara Raźniaka zestawi ze sobą bohaterów dwóch dramatów, przyglądając się ich sposobom mierzenia się z losem. Hamlet i Makbet staną się punktem wyjścia do rozmowy o ambicji, władzy, odpowiedzialności, strachu i podejmowaniu decyzji.

„Pieśni Leara” – Shakespeare poprzez muzykę i ruch

Jednym z wydarzeń festiwalu będą „Pieśni Leara” w reżyserii Grzegorza Brala, przygotowane przez Teatr Pieśń Kozła.

To nie będzie klasyczna inscenizacja „Króla Leara”. Szekspirowski dramat zostanie opowiedziany poprzez głos, muzykę, rytm i ruch. Twórcy skupiają się na emocjach, napięciach i najważniejszych motywach dramatu, tworząc intensywną, muzyczną interpretację świata Shakespeare’a.

Spotkanie z Andrzejem Sewerynem

Ważnym punktem festiwalu będzie także spotkanie z Andrzejem Sewerynem. „Rozmowy przy otwartej kurtynie” zaplanowano na 10 października. Spotkanie będzie miało charakter otwarty, a udział w nim będzie bezpłatny po odebraniu wejściówki w kasie Teatru Małego. Wydarzenie będzie również transmitowane na kanale YouTube Teatru Małego.

Tego samego dnia w Pasażu Kultury Andromeda odbędzie się „Jeżeli słowa są oddechem, a oddech życiem…” – widowisko poetyckie przygotowane przez uczestników Turnieju Recytatorskiego. To właśnie młodzi wykonawcy będą mieli okazję zmierzyć się ze słowem i twórczością patrona tegorocznej edycji. Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny.

Finał z „Learem”

Festiwal zakończy się 11 października monodramem „Lear” w wykonaniu Andrzeja Seweryna, w reżyserii Janusza Opryńskiego. Spektakl Teatru Starego w Lublinie będzie scenicznym spotkaniem aktora z jedną z najbardziej przejmujących postaci w dorobku Shakespeare’a.

„Lear” to opowieść o władzy, starości, samotności, rodzinnych więziach i utracie. W centrum pozostaje człowiek, który musi zmierzyć się z konsekwencjami własnych decyzji i rozpadem świata, który wcześniej wydawał mu się trwały.

Słowo wciąż aktualne

XIII LOGOS FEST pokazuje, że klasyka nie musi oznaczać muzealnego eksponatu. Shakespeare staje się punktem wyjścia do rozmowy o współczesności – o relacjach, wyborach, ambicjach, władzy i emocjach, które mimo zmieniającego się świata pozostają zaskakująco bliskie.

Festiwal odbędzie się od 6 do 11 października 2026 roku w Teatrze Małym oraz Pasażu Kultury Andromeda w Tychach. W programie znalazły się spektakle, spotkania i wydarzenia poetyckie, a tegoroczną edycję połączy jeden wielki temat – William Shakespeare i siła jego słowa.

Szczegóły i program znajdziesz na stronie organizatora, czyli Teatru Małego w Tychach

GALERIA


Share

Aktualności powiązane


Wydarzenia towarzyszące