Letnie AUKSO ON/TOUR

wpis

Sezon koncertowy AUKSO w tyskiej Mediatece zazwyczaj dobiega końca wraz z nadejściem wakacji. Nie oznacza to jednak, że orkiestra zwalnia tempo.

Wręcz przeciwnie – lipiec i sierpień to dla muzyków czas intensywnego koncertowania, spotkań z różnymi stylistykami i artystami oraz udziału w festiwalach organizowanych w całej Polsce. W tym roku AUKSO wzbogaciło swój letni kalendarz także o współpracę z zagranicznymi artystami i koncerty poza granicami kraju.

W swoją letnią trasę koncertową orkiestra wyruszyła z Tychów, przemierzała Polskę aż po jej północno-wschodni kraniec, ku Suwalszczyźnie. Tu, między 26 a 30 lipca, już po raz dwudziesty drugi odbyła się Letnia Filharmonia AUKSO. To jeden z najważniejszych punktów wakacyjnego kalendarza orkiestry.

Letnia Filharmonia AUKSO to festiwal, który łączy muzykę klasyczną, tradycję, sztuki wizualne i edukację. Odbywa się w północno-wschodnim regionie Polski i jego miejscowościach (Sejny, Wigry, Płociczno, Huta), w których mieszkańcy mają na co dzień ograniczone możliwości uczestniczenia w ofercie kulturalnej. W programie Letniej Filharmonii znalazły się koncerty kameralne i orkiestrowe z udziałem AUKSO pod dyrekcją Marka Mosia oraz znakomitego wiolonczelisty Marcina Zdunika w roli solisty. Muzyce towarzyszyły spotkania ze sztukami wizualnymi – między innymi wystawa prac Jerzego Jaworowskiego oraz rozmowa z fotografikiem Jakubem Strumiłło. Ważnym elementem programu były również warsztaty wokalne pod kierunkiem pochodzącej z Suwalszczyzny wokalistki Natalii Roguckiej oraz wydarzenia prezentujące lokalną kulturę i historię.

Festiwal zakończył w Suwałkach koncert Kapeli ze Wsi Warszawa i AUKSO, podczas którego muzyka tradycyjna spotkała się ze współczesnymi aranżacjami polskich kompozytorów. Letnia Filharmonia AUKSO to na Podlasiu jedno z ciekawszych wakacyjnych wydarzeń łączące różne dziedziny sztuki, artystów i publiczność i wzbogacające kulturalną ofertę regionu.

Szczególne miejsce w letnim kalendarzu AUKSO zajęły koncerty podczas Festiwalu Break in Classic – jednego z najciekawszych aktualnie nowych wydarzeń na muzycznej mapie Polski. Jego pomysłodawcami są światowej sławy śpiewak Jakub Józef Orliński i pianista Aleksander Dębicz, którzy proponują nowoczesne spojrzenie na muzykę klasyczną, otwierając ją na współczesne formy i wrażliwość artystyczną. Koncerty odbywały się w otoczeniu natury i wyjątkowej architektury zabytkowego kompleksu Muzeum Wnętrz w Otwocku Wielkim, Oddziale Muzeum Narodowego w Warszawie.

W tym roku AUKSO Orkiestra Kameralna Miasta Tychy, znana z odważnych projektów na pograniczu gatunków oraz współpracy z ikonami jazzu, rocka i muzyki alternatywnej, została orkiestrą festiwalową. Na scenie towarzyszyła znakomitym solistom. Wśród nich znalazł się Avi Avital – wirtuoz mandoliny, który pokazuje możliwości tego instrumentu w zupełnie nowym świetle, swobodnie łącząc Bacha i Vivaldiego z jazzem i muzyką folkową. A także ponownie wybitny wiolonczelista Marcin Zdunik, w jego repertuarze renesans spotyka się ze współczesną awangardą, a wykonawstwo z improwizacją i sztuką aranżacji. Ponadto Jakub Józef Orliński – światowej sławy kontratenor, przełamujący stereotypy związane z wykonawstwem muzyki dawnej, łączący kunszt wokalny z breakdance’em i współczesnym wizerunkiem scenicznym oraz Aleksander Dębicz – pianista, kompozytor i improwizator, którego znakiem rozpoznawczym jest cinematic classical, autorski styl łączący klasyczne brzmienie z narracyjnością muzyki filmowej i swobodą improwizacji.

Do fascynującego muzycznego spotkania doszło również na katowickiej scenie OFF Festivalu. Podczas koncertu muzycy AUKSO wystąpili z Arthurem Verocaiem – legendą i jednym z pionierów muzyki brazylijskiej. Urodzony w 1945 roku w Rio de Janeiro kompozytor, aranżer, gitarzysta, pianista i dyrygent od dekad zachwyca barwnym, orkiestrowym brzmieniem, w którym brazylijskie rytmy samby i bossa novy spotykają się z jazzem, soulem, funkiem oraz wpływami muzyki klasycznej. Jego twórczość, odkrywana na nowo przez kolejne pokolenia słuchaczy, stała się również źródłem sampli dla artystów hip-hopowych, w tym MF DOOM-a i Ludacrisa. Sierpniowy koncert w Katowicach, z udziałem AUKSO, otworzył europejską trasę artysty zainicjowaną przez OFF Festival. Kolejne koncerty artyści wykonali wspólnie w skandynawsko-nordyckiej trasie: w Oslo, Goeteborgu oraz w Helsinkach.

Agnieszka Lakner

Przed nami festiwal Auksodrone (2-4 października 2026). Informacje o poszczególnych koncertach Festiwalu można znaleźć w naszym kalendarium.

GALERIA


Share

75 obrazów na 75-lecie miasta

wpis

We wrześniu Miejska Galeria Sztuki OBOK zaprosi na zbiorową wystawę tyskiego środowiska artystycznego. Pokazanych zostanie 75 obrazów, a okazją do zaprezentowania tego zbioru jest oczywiście siedemdziesięciopięciolecie Miasta Tychy świętowane przez cały rok.

„To już druga zbiorowa wystawa tyskiego środowiska w ostatnim czasie – mówi Wojciech Łuka, kurator Miejskiej Galerii Sztuki OBOK. – Pierwszą zorganizowaliśmy w 2024 roku w związku z trzydziestoleciem galerii. Obecna ma oczywiście związek z siedemdziesięciopięcioleciem miasta, a zbiór, który prezentujemy, jest bardzo różnorodny pod względem form, tematów i technik. Mamy bardzo tradycyjne obiekty, jak drzeworyty, linoryty, klasyczne malarstwo, rzeźba, ale są też fotografie, a także cyfrowe transformacje zdjęć”.

Wojciech Łuka zwraca uwagę na sylwetki i życiorysy autorów; to także bardzo różnorodna grupa. „Najstarszy twórca to dziewięćdziesięciopięcioletni Franciszek Wyleżuch, który od bardzo dawna nie wystawiał swoich prac, a tym razem zdecydował się na to. Z drugiej strony mamy dwudziestopiecioletnią autorkę, pokazującą swoje prace po raz pierwszy po ukończeniu Akademii Sztuk Pięknych. Mamy prace dwóch obcokrajowców, którzy od jakiegoś czasu są związani z Tychami: Orlando Nieto Mediny z Kolumbii i Samvela Paremuzyana z Armenii. Kolejna ciekawa osoba to Kamil Łabanowicz, który nie mieszka już w Tychach, ale stąd pochodzi, a obecnie kieruje zespołem projektującym najnowsze modele marki Audi – on pokaże na wystawie swoje rysunki. Są więc artyści, którzy stąd pochodzą, ale już tu nie mieszkają. Są tacy, którzy pochodzą z daleka, ale związali się z Tychami. Są też oczywiście twórcy związani z miastem przez całe swoje życie. Zdecydowaliśmy się przyjąć maksymalnie szerokie rozumienie tyskiego środowiska twórczego i włączyć do niego tych artystów, których losy w jakikolwiek sposób splotły się z Tychami, czy to zawodowo czy życiowo. Inaczej te kryteria byłyby bardzo trudne do sprecyzowania – mówi kurator galerii. – Ważne jest to, że czują się z miastem związani, utożsamiają się z nim i tu wracają”.

Co ważne, każdy z artystów sam zdecydował o tym, jaką pracę chce pokazać. „Mamy więc swoistą wizytówkę każdego z twórców – mówi Wojciech Łuka. – To sprawia, że powstał bardzo interesujący zbiór”.

Analizując biogramy artystów (będą dostępne w katalogu wystawy), możemy też zadać sobie pytanie, kim jest współczesny artysta. „Wśród twórców są osoby na co dzień zajmujące się psychologią, są przedsiębiorcy, właściciele i pracownicy agencji reklamowych i projektowych, nauczyciele (od szkół podstawowych po uczelnie wyższe), pedagodzy, pracownicy instytucji kultury. Mamy też artystów, którzy są już na emeryturze, albo osoby zajmujące się aktualnie domem i wychowywaniem dzieci. Są oczywiście i tacy, którzy starają się żyć tylko z twórczości artystycznej, ale jest ich niewielu. Tak więc jest to bardzo ciekawy temat do analizy: kim jest dzisiaj twórca? Ta wystawa jest po części także o tym” – dodaje Wojciech Łuka.

Wystawa stwarza wiele okazji do interpretacji tematu roli sztuki w życiu miasta i jego mieszkańców. Warto zwrócić uwagę, że niektórzy z twórców są starsi niż ten jubileusz i wkraczali w swoje życie zawodowe właśnie w okresie intensywnej rozbudowy „nowych” Tychów. „Wówczas rynkiem pracy dla twórców były państwowe przedsiębiorstwa, takie jak ZEG, Społem czy kopalnie. Ówczesne władze rozbudowującego się miasta stwarzały artystom dość cieplarniane warunki – tak z dzisiejszej perspektywy można to oceniać. Dzisiaj tych instytucji już nie ma, pojawiły się nowe, wynikające z zupełnie innej struktury rynku. Są to głównie przedsiębiorstwa prywatne, a jeśli publiczne, to głównie w obszarze edukacji. Mamy bardzo duży rynek reklamy czy identyfikacji wizualnej, to oczywiście także skutkuje bardzo ciekawymi realizacjami. Ale jeśli mówimy o sztuce obecnej w przestrzeni miasta, to nadal mamy na myśli przede wszystkim te dzieła, które powstały kilkadziesiąt lat temu. Te dzieła – mozaiki, rzeźby – stały się rozpoznawalnymi punktami topografii. Takie „szpilki” wciąż można wkładać w mapę miasta. Może warto o tym pomyśleć? Chciałbym, żeby ta wystawa była pretekstem także do takiej refleksji” – dodaje Wojciech Łuka.

75 obrazów. Wystawa zbiorowa tyskich twórców – wystawę można oglądać do 6.11.2026 w Miejskiej Galerii Sztuki OBOK.

Sylwia Witman

Foto: Bartosz Hadryś

GALERIA


Share

Ten pierwszy…

wpis

Już tylko tygodnie dzielą nas od podwójnego jubileuszu Śląskiej Jesieni Gitarowej. W październiku odbędzie się 20. edycja festiwalu, miną także cztery dekady od tego pierwszego, który odbył się w 1986 roku.

Czterdzieści lat temu, dokładnie 2 października 1986 roku, ziściło się marzenie mieszkającego w Tychach, przy ówczesnej ul. Engelsa, kompozytora, gitarzysty, ale przede wszystkim pedagoga katowickiej Akademii Muzycznej, Jana Edmunda Jurkowskiego. Jeżdżąc po Europie i biorąc udział w wielu festiwalach, doszedł do wniosku, że nie ma przecież reguły nakazującej organizowania tego typu przedsięwzięć wyłącznie w metropoliach czy największych miastach. Skoro udało się w kilkudziesięciotysięcznym greckim Volos, czy liczącym jeszcze mniej mieszkańców Esztergom na Węgrzech, to dlaczego ma się nie udać w Tychach?!

Jurkowski zaraził ideą tyski Urząd Miasta, a konkretnie szefa Wydziału Kultury i Sztuki Jana Kulbickiego, rodzimą uczelnię i szefostwo kultury w województwie, co doprowadziło do tego, że wspomnianego 2 października (nietypowo, bo w czwartek) można było ze sceny Teatru Małego wygłosić formułkę: „Międzynarodowy Festiwal Gitarowy Śląska Jesień Gitarowa uważam za otwarty”.

Pamiętajmy, że rzecz dzieje się w schyłkowym okresie PRL, a więc w czasie, gdy wszystko – także środki na organizację takiej imprezy – trudno było zdobyć, a na zaproszenie artystów zza tzw. żelaznej kurtyny, czyli krajów zachodnich, mogli sobie pozwolić tylko nieliczni. Tychy miały jednak Jurkowskiego i jego „znajomości” w środowiskach gitarowych na całym świecie. Jako że był osobą lubianą i nadzwyczaj kontaktową, nie miał większego problemu z przekonaniem gwiazd europejskiej i światowej gitary, by wystąpiły na jego festiwalu i to częstokroć za honoraria kilkakrotnie niższe od tych, które płacić musieli inni. Robili to po prostu „dla Edmunda” i trochę z ciekawości, jak też uda się zorganizować międzynarodową imprezę w stosunkowo niewielkich Tychach.

Udało się i na scenie Teatru Małego zagrali podczas pierwszej edycji, prócz także znakomitych gitarzystów polskich i tych z zaprzyjaźnionej NRD, Czechosłowacji, Kuby czy Węgier, także wirtuozi z Austrii, Meksyku, Grecji, a nawet Stanów Zjednoczonych. Podobno Gregory Newton był pierwszym w historii amerykańskim gitarzystą klasycznym, który wystąpił w Polsce. W drugiej edycji do listy państw, z których artyści pojawili się w Tychach, dołączyły: Argentyna, Brazylia, Szwajcaria i RFN. A potem już poszło…

Pisząc o tym pierwszym święcie gitary w Tychach, warto wspomnieć o tym, że rówieśnikiem ŚJG jest Hotel Tychy, który został oddany do użytku niemal na sam festiwal, a przesłuchania konkursu dla młodych gitarzystów odbywały się w Domu Kultury Górnik na Osiedlu A (w obecnej szkole muzycznej rezydował wtedy jeszcze Komitet Miejski PZPR), a uczestnicy imprezy – także te największe światowe gwiazdy – na posiłki jeździli do… zakładowej stołówki FSM na Osiedlu H.

Dla miasta i dla Tyszan ta pierwsza Śląska Jesień Gitarowa była wydarzeniem wielkiego kalibru, widownia Teatru Małego notowała nadkomplety, a koncerty kończyły się wielokrotnym bisowaniem. Z takimi wrażeniami goście festiwalu wracali do domu i często później pojawiali się na festiwalu. I tak przez czterdzieści lat…

Wojciech Wieczorek

Foto: III Festiwal Śląska Jesień Gitarowa (13.10.1990), autor: Ireneusz Kaźmierczak

Link do programu Festiwalu XX Śląskiej Jesieni Gitarowej: guitar.tychy.pl
Link do biletów: ticketmaster.pl

GALERIA


Share

Czarno-białe, z odcieniami szarości

wpis

Z Jadwigą Basińską, Dariuszem Basińskimi oraz Jackiem Borusińskim z Mumio rozmawia Marcin Stachoń.

W rzeczywistości pełnej intensywnych kolorów Mumio wybiera czerń, biel, ale także nie unika odcieni szarości. 19 września w Teatrze Małym w Tychach odbędzie się premiera MUMIO czarno-białe

Dzień wcześniej spektakl zostanie zaprezentowany podczas Gali Kultury, w trakcie której wręczone zostaną Nagrody Prezydenta Miasta Tychy w dziedzinie kultury. Później MUMIO czarno-białe wyruszy do Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Szczecina i Poznania. Jadwiga Basińska, Dariusz Basiński i Jacek Borusiński opowiadają o spotkaniu ze światem telewizji lat 60. i 70., wrażliwości, której nie chcą pozwolić umrzeć, oraz publiczności, która za każdym razem współtworzy ich teatr.

Kilkanaście lat temu po raz pierwszy zobaczyłem Was w Teatrze Korez. Przez pierwszych dziesięć minut szukałem klucza do Waszej formy. Dopiero kiedy zrozumiałem jej język, wpadłem w fotel – i od tej chwili śmiech mieszał się już tylko z zachwytem. Czy publiczność nadal musi uczyć się Waszego sposobu opowiadania?

Jacek Borusiński: Dzisiaj na widowni zawsze jest spora grupa osób, które już nas znają i wiedzą, na co przyszły. Na początku bywało inaczej – publiczność potrzebowała trochę czasu, żeby oswoić się z naszym językiem i wejść w ten świat. Nadal jednak zdarza się, że ktoś zarykuje się ze śmiechu, a siedząca obok osoba patrzy i nie rozumie dlaczego. Kiedyś na widowni siedziały trzy siostry: dwie płakały ze śmiechu, trzecia nie potrafiła tego zrozumieć. To samo wychowanie, wspólne korzenie i rodzinne opowieści, a jednak wrażliwość każdej z nich pobiegła zupełnie inną drogą.

Dariusz Basiński: I chyba właśnie to jest ciekawe. Poczucie humoru nie musi się układać według podziałów, które znamy z życia społecznego czy polityki. Pamiętam rozmowę na naszym Facebooku: w komentarzach żartowali ze sobą wojująca feministka i katolicki ksiądz. Jeśli Mumio ma jakąś misję, to może właśnie taką – łączyć ludzi, którzy w innych okolicznościach nie do końca umieliby znaleźć wspólny mianownik.

MUMIO czarno-białe powstaje w Teatrze Małym i tutaj będzie miało premierę. Czy Tychy pozostawiły w nim jakiś ślad?

Dariusz: Od lat mieszkamy z Jadzią w Tychach, dlatego cieszę się, że właśnie w Teatrze Małym znaleźliśmy miejsce, w którym czujemy się naprawdę u siebie.

Jadwiga Basińska: Tychy odbijają się w tym spektaklu wewnętrznie. Od trzeciego roku życia mieszkam w tym mieście. Kiedy myślę o latach 70., widzę siebie siedzącą w dużym pokoju na Osiedlu K i patrzącą w ekran, na którym pojawia się Kabaret Starszych Panów. To są moje wspomnienia, wyobrażenia i wszystko, co przez lata zdążyłam przez siebie przefiltrować. Jest w tym również moje marzenie o teatrze i występowaniu. Myślałam nawet, żeby w jednej z piosenek pojawiła się tyska fontanna z niedźwiadkami. Uwielbiałam je, bawiłam się z nimi, właściwie się z nimi przyjaźniłam.

W spektaklu powracacie do dzieciństwa, czarno-białej telewizji i „smaków przeszłości”. Co właściwie chcecie przywołać z tamtego świata?

Jacek: Oglądałem Wojnę domową i myślałem: jak bardzo chciałbym zagrać z Kazimierzem Rudzkim albo Ireną Kwiatkowską. Dzieli nas czas, nie mogliśmy spotkać się na jednej scenie, ale w tym spektaklu próbujemy wejść w tamtą „wodę”, symbolicznie minąć się z nimi gdzieś po drodze. To jest nasz hołd. Jeżeli jakaś postać skojarzy się widzowi z Rejsem, nie będzie to parodia ani pastisz, lecz podskórne czucie ludzi z tamtej rzeczywistości.

Dariusz: Nie interesują nas łatwe karykatury współczesnych typów. Bardziej pociągają nas ludzie trochę życiowo nieporadni, naznaczeni słabością – ofiary losu, nieszczęśnicy, dziwacy. W świecie Kabaretu Starszych Panów właściwie nie było ludzi sukcesu w dzisiejszym rozumieniu. Nawet amant pozostawał w jakiś sposób śmieszny, niedoskonały. Właśnie to jest dla nas ciekawe. Nie po to, żeby tych bohaterów wyśmiewać, ale żeby z nimi współ-czuć – czuć wspólnie.

Jadwiga: Magda Umer opowiadała nam, że Jeremi Przybora mówił o nas, iż jesteśmy jakby wyjęci z jego świata. Barbara Krafftówna, Irena Kwiatkowska czy Alina Janowska bardzo mocno ukształtowały moją wrażliwość. Czuję, że artystycznie wyrastam z tej samej tradycji.

Po tylu latach wspólnej pracy i ogromnym doświadczeniu scenicznym można już wejść na scenę na autopilocie?

Jacek: Absolutnie nie. Nie próbujemy przeskakiwać samych siebie – za każdym razem szukamy tego, co nas cieszy i interesuje, i na nowo próbujemy dokopać się do odpowiedniego stanu ducha. Oczywiście każda kolejna rzecz bywa porównywana z wcześniejszymi. Pojawia się więc niepewność, czy w nowym spektaklu znajdzie się coś, co okaże się dla widzów równie ważne i spotka się z ich uznaniem. Nie ma na to żadnej gwarancji. To nie fabryka, w której ustawia się grubość na dwa centymetry, uruchamia prasę i jedzie. Za każdym razem zaczynamy właściwie od nowa.

Jadwiga: Nie chcę wracać do dawnych postaci. Jestem starsza, inna i szukam nowych obszarów. Lata 60. i 70. otwierają przede mną przestrzeń, w której wcześniej się nie poruszałam. Pomaga mi również doświadczenie pracy z Magdą Umer. Kiedy po raz pierwszy zaprosiła nas do stworzenia Przybory na 102, odmówiliśmy, bo byliśmy młodzi i pełni lęku. Dziesięć lat później poczuliśmy, że jesteśmy gotowi. Zrozumieliśmy, że nie musimy niczego przeskakiwać ani udowadniać, że jesteśmy lepsi – mamy przepuścić materiał przez własną wrażliwość. Nie muszę zaskakiwać za wszelką cenę. Ważne, żeby to było prawdziwe.

Jacek: Aktor może mieć za sobą wiele spektakli czy filmów, ale przy każdym kolejnym znów staje przed czystą kartką. Nigdy nie wie, czy tym razem się uda. Za każdym razem zaczyna właściwie od nowa.

Jak właściwie rodzi się u Was nowy materiał – od czego zaczynacie i jak łączycie swoje pomysły?

Dariusz: Mam skłonność do odkładania rzeczy na później i bardzo lubię improwizację. Ma ona również wygodną stronę: pozwala dłużej nie zamykać tekstu i odsunąć moment, w którym trzeba się go nauczyć. Jacek i Jadzia częściej przychodzą z gotowym numerem. Ja mniej ufam własnej ocenie materiału, dlatego jestem chyba najbardziej otwarty na uwagi. Improwizacja jest jednak skokiem w przepaść. Nie ma reakcji, człowiek tonie, próbuje się ratować i nie wie, jak scenę zakończyć. To daje wielką energię, ale potrafi też niepotrzebnie przedłużyć spektakl. Przy MUMIO czarno-białym chciałbym więcej rzeczy ułożyć. Jeżeli jednak na scenie uderzy we mnie piorun pomysłu, nie zmarnuję go.

Jacek: Czasem zazdroszczę Darkowi, bo dzięki jego metodzie tysięczne przedstawienie może wyglądać jak premiera. Nie chciałbym pracować tak jak on, bo to nie moja natura, ale widzę, że jego metoda pozostaje niezwykle żywa.

Jadwiga: Nasze postacie z różnych, granych od lat spektakli też żyją. Kiedy jedna zaczyna tracić świeżość, inna nagle ma wzlot. Po samej premierze potrzebujemy kilku albo kilkunastu spotkań z widownią, żeby spektakl stał się całym właściwym „ciastem”, żeby wszystkie składniki zdążyły się przegryźć. Publiczność jest w tym procesie swego rodzaju akuszerem.

Mówicie o świecie sprzed lat po to, żeby komentować teraźniejszość?

Dariusz: Nie interesuje nas bieżący komentarz, protest czy publicystyka. To nie znaczy, że uciekamy od rzeczywistości. Można opowiedzieć historię Nikifora, która nie mówi wprost o „tu i teraz”, a będzie głębsza od aktualnego manifestu. Jesteśmy zaskoczeni ilością i często słabą jakością rozrywki. Nie niesiemy misji na sztandarach, ale marzymy, żeby wyłuskiwać ludzi o podobnej wrażliwości – także z nowego pokolenia. Rodzice przychodzą z dziećmi i mówią: „Zobaczcie, coś takiego istnieje”. Chcielibyśmy, żeby ta wrażliwość nie umarła.

„Czarno-białe” brzmi jak mocna opozycja. W słynnym „tak – tak, nie – nie” pobrzmiewa wezwanie do prostoty i jasności. Czy w tytule mieści się podobna tęsknota za prawdą w świecie pełnym relatywizmu?

Jacek: Nie wyszliśmy od takiej interpretacji. Punktem wyjścia był po prostu świat bez kolorów – czarno-biała telewizja. Jednak tytuł, podobnie jak spektakl, w pewnym momencie oddaje się widzom i wtedy zaczynają powstawać nowe znaczenia. W świecie czarno-białym mieści się przecież cała paleta szarości, bo nikt z nas nie jest wyłącznie czarny albo biały. Każdy ma w sobie miejsca ciemniejsze i jaśniejsze – tak naprawdę wszyscy składamy się z różnych odcieni szarości.

Swoje spektakle tworzycie i reżyserujecie sami. Czy kiedykolwiek myśleliście o zaproszeniu reżysera spoza zespołu – kogoś, kto spojrzałby na Mumio z innej perspektywy?

Dariusz: Podczas pracy nad reklamami poznaliśmy Iwo Zaniewskiego i od razu znaleźliśmy wspólny język. Pracowało nam się znakomicie, bo mieliśmy podobną wrażliwość, wyczucie komizmu. Nie traktowaliśmy reklamy jako artystycznego kompromisu – zachowaliśmy w niej własny język. Sztuka nie zależy przecież od szufladki: opera może być artystycznie nieudana, a reklama – dziełem. Iwo bardzo wysoko ocenił nasz spektakl, ale chyba wszyscy czuliśmy, że wejście z zewnątrz w świat Mumio byłoby niezwykle trudne. Przy innych projektach chętnie poddajemy się reżyserii, natomiast ten świat musimy za każdym razem otworzyć sami.

Jak zatem zaprosilibyście czytelników „Ram Kultury” na spektakl MUMIO czarno-białe?

Jacek: Jeżeli bliski jest wam świat lat 60. i 70., klimat Kabaretu Starszych Panów i Wojny domowej, a może po prostu chcecie poznać naszą wrażliwość – przyjdźcie.

Dariusz: W rzeczywistości pełnej intensywnych kolorów czarno-szaro-biały świat może być prawdziwą odskocznią i oddechem.

Jadwiga: A jeśli ktoś pamięta mnie jako małą dziewczynkę chodzącą po Tychach, może przyjść i zobaczyć, co z tej dziewczynki wyrosło – i jak sobie dzisiaj radzi na scenie (śmiech).

Bardzo dziękuję za rozmowę i do zobaczenia na premierze.

Więcej informacji o wydarzeniu: „MUMIO. Czarno-białe”

Fot. Agnieszka Seidel-Kozuch

GALERIA


Share

Kąkol zwycięzcą konkursu Rock pod Żyrafą Festival Tychy 2026!

wpis

Tegoroczny przegląd konkursowy Rock pod Żyrafą zakończył się zwycięstwem zespołu Kąkol. Tyski skład nie tylko pokonał liczną konkurencję, ale zapisał się w historii festiwalu jako pierwszy zespół z Tychów, który wygrał konkurs.

O tegoroczną nagrodę rywalizowały trzy zespoły wyłonione spośród aż 65 zgłoszeń z całej Polski. W finałowym przeglądzie, który odbył się 5 września w Parku Miejskim Solidarności podczas festiwalu Rock pod Żyrafą, na scenie zaprezentowały się zespoły Kąkol, SICK SAINTS i PÖKITZØ. Każdy z finalistów otrzymał honorarium w wysokości 2500 zł brutto, a o zwycięstwie zdecydowało jury powołane przez Miejskie Centrum Kultury w Tychach.

Najlepszy okazał się Kąkol, którego występ przekonał jurorów i festiwalową publiczność. Zwycięstwo oznacza dla zespołu nie tylko Nagrodę Prezydenta Miasta Tychy w wysokości 7000 zł brutto, ale także wyjątkową przepustkę na przyszłoroczną edycję Rocka pod Żyrafą. Kąkol wystąpi na scenie przed głównymi gwiazdami kolejnej edycji festiwalu, za co otrzyma dodatkowe wynagrodzenie w wysokości 7000 zł brutto.

Tegoroczny konkurs pokazał, że na polskiej scenie rockowej nie brakuje młodych zespołów z własnym pomysłem na muzykę. Spośród 65 nadesłanych zgłoszeń jury wyróżniło również 17 zespołów za pomysłowość aranżacji, poszukiwanie oryginalnej stylistyki i efektywność przekazu. Poziom konkursu był na tyle wysoki, że pozaregulaminowo zaproszono także zespoły ATAWIZM i The Süns do zagrania płatnych koncertów w ramach cyklu Muzyczne Wieczory nad Jeziorem 2027.

Kąkol ma już zatem zagwarantowane miejsce w line-upie przyszłorocznego Rocka pod Żyrafą. A tegoroczna edycja przechodzi do historii nie tylko jako muzyczne święto rocka, lecz także jako moment, w którym tyski zespół po raz pierwszy sięgnął po zwycięstwo w konkursie.

Gratulujemy Kąkolowi i wszystkim finalistom!

GALERIA


Share

„Ramy Kultury” polecają się we wrześniu

wpis

Może trochę za szybko minęły wakacje, może trochę przedwcześnie żółkną liście na spragnionych wody drzewach, ale nic na to nie poradzimy. Mamy wrzesień. Czas do szkoły, ale nie tylko. Czas też wrócić do teatrów, galerii i sal koncertowych.

Ruszamy z nowym sezonem artystycznym.

Teatr Mały zainauguruje ten nowy sezon w ramach 16. Nocy Teatrów GZM. Dla publiczności przygotował prawdziwy rarytas, spektakl Niespodziewany powrót, w którym wystąpią Daniel Olbrychski i Kamil Kula. Bezpośrednio po przedstawieniu odbędzie się spotkanie z Danielem Olbrychskim. Motywem przewodnim, wokół którego będzie budowany repertuar nowego sezonu , jest męskość, jej rozumienie, przeżywanie, współczesne wyzwania i konteksty. Po poprzednim sezonie, w którym w centrum uwagi była kobiecość, czas na podjęcie i tego tematu.

Nie mniej efektownie wchodzi w sezon Orkiestra AUKSO. Cykl AUKSO MODERN otworzy koncert AUKSO x Smolik/ Kev Fox, podczas którego usłyszymy największe przeboje Depeche Mode. Tego po prostu nie wypada przegapić, jeśli urodziliście się w latach 70., a jeśli w innej dekadzie – też polecam. Znakomicie zapowiadają się wrześniowe spotkania w ramach Tur Kultury. Mediatekę odwiedzą Michał Rusinek, Bartłomiej Topa i Ewa Ziętek. Warto też sobie powakacyjnie przypomnieć o wystawie Opowiedz mi miasto i zdążyć na ostatnie (to już 5 września) oprowadzanie po ekspozycji przygotowanej z okazji siedemdziesięcipięciolecia przyznania Tychom pełnych praw miejskich. W pierwszy tydzień września przestrzeń miasta ubarwi nam także Tyski Festiwal Teatrów Niezależnych Andromedon. Tak więc nie płaczmy za odchodzącym latem, szykujmy się na jesień ze wszystkimi jej barwami.

Sylwia Witman

W najnowszym numerze znajdziemy:
– zapowiedź nowego spektaklu Teatru MUMIO oraz wywiad z członkami grupy,
– zapowiedź Nocy Teatrów GZM w Teatrze Małym w Tychach,
– początki Międzynarodowego Festiwalu Śląska Jesień Gitarowa z okazji 40-lecia festiwalu okiem Wojciecha Wieczorka,
– artykuł na temat wernisażu 75 obrazów. Wystawa zbiorowa tyskich twórców w Miejskiej Galerii Sztuki OBOK,
– zapowiedź kolejnej odsłony Festiwalu Andromedon,
– artykuł na temat letnich koncertów wyjazdowych Aukso – Orkiestry Kameralnej Miasta Tychy,
oraz wiele innych ciekawych artykułów, a także jak zawsze bogate kalendarium wydarzeń!

Wydawca: Miejskie Centrum Kultury w Tychach, ul. Bohaterów Warszawy 26, 43-100 Tychy, tel. 32 438 20 61, e-mail: redakcja@mck.tychy.pl
Re
daktor naczelna: Sylwia Witman, e-mail: ramykultury@kultura.tychy.pl
Zespół:
Daria Gawrońska, Agnieszka Lakner, Małgorzata Król, Anna Mrówczyńska, Justyna Stolfik-Binda, Wojciech Wieczorek
Korekta:
Agnieszka Tabor
Layout
: Aleksandra Krupa i Bartek Witański Blank Studio, Marcin Kasperek KlarStudio
Skład i łamanie:
Magdalena Dziedzic KlarStudio
Druk:
Drukarnia AAPrint, Mikołów Nakład: 3000 egz.
Foto na okładce:
Agnieszka Seidel-Kożuch

Foto: D. Gawrońska

Miesięcznik znaleźć można we wszystkich instytucjach kultury, młodzieżowych domach kultury, klubach osiedlowych, urzędach, Gemini Park Tychy oraz wybranych restauracjach. Szczegółowa lista punktów dystrybucji znajduje się TUTAJ.
Poniżej prezentujemy również dotychczasowe wydania „Ram Kultury” w wersji online:

Ramy Kultury nr 55
Ramy Kultury nr 54
Ramy Kultury nr 53
Ramy Kultury nr 52
Ramy Kultury nr 51
Ramy Kultury nr 50
Ramy Kultury nr 49
Ramy Kultury nr 48
Ramy Kultury nr 47
Ramy Kultury nr 46
Ramy Kultury nr 45
Ramy Kultury nr 44
Ramy Kultury nr 43
Ramy Kultury nr 42
Ramy Kultury nr 41
Ramy Kultury nr 40
Ramy Kultury nr 39
Ramy Kultury nr 38
Ramy Kultury nr 37
Ramy Kultury nr 36
Ramy Kultury nr 35
Ramy Kultury nr 34
Ramy Kultury nr 33
Ramy Kultury nr 32
Ramy Kultury nr 31
Ramy Kultury nr 30
Ramy Kultury nr 29
Ramy Kultury nr 28
Ramy Kultury nr 27
Ramy Kultury nr 26
Ramy Kultury nr 25
Ramy Kultury nr 24
Ramy Kultury nr 23
Ramy Kultury nr 22
Ramy Kultury nr 21
Ramy Kultury nr 20
Ramy Kultury nr 19
Ramy Kultury nr 18
Ramy Kultury nr 17
Ramy Kultury nr 16
Ramy Kultury nr 15
Ramy Kultury nr 14
Ramy Kultury nr 13
Ramy Kultury nr 12
Ramy Kultury nr 11
Ramy Kultury nr 10
Ramy Kultury nr 9
Ramy Kultury nr 8
Ramy Kultury nr 7
Ramy Kultury nr 6
Ramy Kultury nr 5
Ramy Kultury nr 4
Ramy Kultury nr 3
Ramy Kultury nr 2
Ramy Kultury nr 1

GALERIA


Share

Zagłosuj na projekty Budżetu Obywatelskiego!

wpis

Od 15 do 30 września 2026 r. mieszkańcy Tychów będą mogli zdecydować, które projekty zgłoszone do Budżetu Obywatelskiego zostaną zrealizowane w 2027 roku. To właśnie mieszkańcy mają wpływ na to, jak zmieniać się będzie nasze miasto.

Każdy mieszkaniec Tychów, bez względu na wiek i miejsce zamieszkania, może wybrać 4 projekty:

  • 2 projekty ogólnomiejskie, dotyczące całego miasta,
  • 2 projekty rejonowe, dotyczące określonego obszaru Tychów.

Głosować można tylko raz, dlatego przed oddaniem głosu warto zapoznać się z propozycjami i wybrać te projekty, które są dla nas najważniejsze.

Głosowanie odbywa się za pośrednictwem elektronicznej platformy. Wszystkie informacje dotyczące projektów i zasad głosowania dostępne są na stronie razemtychy.pl.

Osoby, które chcą zagłosować na karcie papierowej, mogą zrobić to osobiście w Głównym Punkcie Konsultacyjnym Budżetu Obywatelskiego w Centrum Balbina, przy ul. Barona 30/209, na I piętrze.

Twój głos ma znaczenie – wybierz projekty, które chcesz zobaczyć w Tychach!

GALERIA


Share

Andromedon 2026 – cztery dni niezależnej sztuki w Tychach

wpis

Już 3-6 września 2026 roku Tychy ponownie staną się miejscem spotkania niezależnych artystów i publiczności podczas XII Tyskiego Festiwalu Teatrów Niezależnych ANDROMEDON. Organizatorem wydarzenia jest Teatr HoM.

Andromedon to propozycja dla tych, którzy lubią teatr wychodzący poza utarte schematy. Jedną z największych wartości festiwalu jest różnorodność prezentowanych form. W programie pojawiają się zarówno przedstawienia dla dzieci i całych rodzin, jak i propozycje skierowane do dorosłej publiczności. Są spektakle lalkowe, pantomima, clownada, teatr ruchu, widowiska plenerowe, performance oraz koncerty.

Ważnym bohaterem festiwalu są również same Tychy. Wydarzenia odbywają się m.in. na Placu Baczyńskiego, w Teatrze Małym, w Gemini Park Tychy oraz w innych miejskich przestrzeniach.

Dzięki temu festiwal można odkrywać razem z miastem. Plac, ulica czy dziedziniec stają się miejscem spotkania artystów i widzów, a codzienna przestrzeń na kilka godzin nabiera zupełnie nowego charakteru.

Wśród wydarzeń znajdziemy zarówno familijne „Opowieści z szafy” i „Przygody Wieśka i Cześka”, jak i bardziej eksperymentalne propozycje, takie jak „Fade into Silence”, „Romeo” czy premierowy „White Dragon”. Nie zabraknie także muzyki – od improwizowanej etno-elektroniki po gitarowe brzmienia fingerstyle i flamenco.

Co ważne, większość wydarzeń jest bezpłatna. Na wybrane spektakle obowiązują bilety w cenie 20 zł.

Festiwal dofinansowany z budżetu Miasta Tychy w ramach Tyskich Inicjatyw Kulturalnych.

Przyjdźcie spotkać się ze sztuką niezależną, artystami i innymi widzami. Odkryjcie teatr, który zaskakuje, bawi, wzrusza i skłania do refleksji.

Pełny program Festiwalu i szczegóły wydarzeń: XII Tyski Festiwal Teatrów Niezależnych Andromedon 2026

Aktualności powiązane


Wydarzenia towarzyszące



Rock pod Żyrafą Festival Tychy 2026 – trwa proces akredytacji

wpis

Wszystkich dziennikarzy zainteresowanych akredytacją na Rock pod Żyrafą Festival zapraszamy do wypełnienia wniosku akredytacyjnego. Poniżej znajdują się ogólne zasady procesu akredytacji.
  1. Warunkiem udziału w procesie akredytacyjnym jest kompletne wypełnienie formularza akredytacyjnego zamieszczonego poniżej.
  2. Na zgłoszenia czekamy do 30 sierpnia 2026 roku. Informację o przyznaniu akredytacji otrzymasz do 1 września 2026 roku.
  3. Jeśli nie jesteś dziennikarzem w rozumieniu art. 7 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku – Prawo prasowe, aktywnie wykonującym zawód, fotografem lub innym twórcą niezrzeszonym z żadną redakcją, wypełnij formularz, zaznaczając opcję „social media”.
  4. Akredytacje są bezpłatne, jednoosobowe i uprawniają do bezpłatnego wejścia na teren imprezy oraz do strefy przeznaczonej dla mediów, a także do wykonywania relacji fotograficznej lub audiowizualnej z wydarzenia, na które akredytacja została wydana. Akredytacja może również uprawniać do wsparcia przy obsłudze dziennikarskiej koncertów, na zasadach określonych przez Organizatora.
  5. Liczba akredytacji jest ograniczona. Organizator zastrzega sobie prawo do wyboru podmiotów lub osób fizycznych, którym zostanie przyznana akredytacja, oraz do odmowy jej przyznania, w szczególności w przypadku, gdy:
    – dotychczasowe działania podmiotu lub osoby fizycznej wskazują na niską wartość promocyjną współpracy;
    – załączone portfolio nie przedstawia wystarczającej jakości technicznej lub artystycznej;
    – dotychczasowa współpraca nie przyczyniła się do promocji wydarzenia w sposób satysfakcjonujący Organizatora.
  1. W celu zapewnienia bezpieczeństwa i komfortu pracy osób akredytowanych oraz niezakłóconego odbioru wydarzenia przez publiczność Organizator zastrzega sobie prawo do ograniczenia liczby osób przebywających pod sceną, w tym w fosie fotograficznej. O tym, którzy fotografowie pozostaną w fosie, decyduje Organizator. Pierwszeństwo będą mieli dziennikarze patronów medialnych, przedstawiciele mediów o największym zasięgu, mediów związanych tematycznie z wydarzeniem, twórcy internetowi współpracujący z Organizatorem, a także – w miarę możliwości – osoby publikujące informacje dotyczące wydarzenia przed jego rozpoczęciem.
  2. Osoby, którym przyznano akredytację, otrzymają od Organizatora identyfikator lub opaskę potwierdzające jej przyznanie. Plakietka lub legitymacja prasowa nie stanowią dokumentów uprawniających do wejścia do strefy dla mediów lub fotoreporterów.
  3. Wejście do strefy dla mediów możliwe jest wyłącznie na podstawie wydanego przez Organizatora identyfikatora lub opaski. Ich wydanie następuje po zapoznaniu się z pełnym Regulaminem oraz wpisaniu na listę osób akredytowanych.
  4. Zasady dotyczące utrwalania przebiegu festiwalu za pomocą sprzętu audiowizualnego i fotograficznego zostaną przekazane osobom akredytowanym najpóźniej w dniu koncertu.
  5. W przypadku naruszenia zasad udzielania lub korzystania z akredytacji Organizatorowi przysługuje prawo do jej cofnięcia oraz zobowiązania osoby akredytowanej do natychmiastowego opuszczenia strefy dla fotografujących.
  6. Organizator – Miejskie Centrum Kultury w Tychach – zastrzega sobie prawo do negatywnego rozpatrzenia wniosku bez podania przyczyny.

 

RODO
Wnioskodawca oświadcza, że został poinformowany, iż:
a) administratorem jego danych osobowych zebranych w związku z niniejszym regulaminem i procesem akredytacji jest Miejskie Centrum Kultury w Tychach, ul. Bohaterów Warszawy 26, 43-100 Tychy;
b) dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie w celu przeprowadzenia procesu akredytacji, weryfikacji spełnienia warunków jej przyznania oraz realizacji postanowień niniejszego regulaminu;
c) dane osobowe są przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. a rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 roku (RODO);
d) przysługuje mu prawo dostępu do własnych danych osobowych, ich sprostowania i usunięcia, a także żądania ograniczenia przetwarzania oraz przeniesienia danych – na zasadach i w warunkach określonych w powszechnie obowiązujących przepisach prawa;
e) przysługuje mu prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego właściwego w sprawach ochrony danych osobowych, w przypadku uznania, że przetwarzanie jego danych osobowych narusza przepisy o ochronie danych osobowych;
f) dane osobowe będą przechowywane przez okres 1 roku.

Zapraszamy do przesyłania wniosków, a na Rock pod Żyrafą – do uchwycenia atmosfery wydarzenia, jego najciekawszych momentów, zarówno tych na scenie, jak i poza nią.

2026 Regulamin akredytacji

    Rodzaj akredytacji:

    FotoVideoPrasaRadioTVSoMe

    Dane

    Imię
    Nazwisko
    Numer kontaktowy
    Adres e-mail

    Redakcja / www medium internetowego
    Telefon do redakcji
    Adres e-mail do redakcji
    Numer legitymacji prasowej

    Działania internetowe promujące wydarzenia muzyczne z ostatnich 12 miesięcy - linki do fotorelacji, rolek, postów (nie dotyczy mediów):

    Czekamy na Twoje zgłoszenie – stwórzmy wspólnie wyjątkową opowieść o nowym rozdaniu imprezy kończącej wakacje na Śląsku!

    GALERIA


    Share

    107. rocznica wybuchu I Powstania Śląskiego

    wpis

    Prezydent Miasta Tychy zaprasza mieszkańców do udziału w obchodach 107. rocznicy wybuchu I Powstania Śląskiego. Uroczystości odbędą się 15 sierpnia i będą okazją do oddania hołdu Powstańcom Śląskim oraz wszystkim, którzy walczyli o polskość Górnego Śląska.

    To ważny moment wspólnego upamiętnienia wydarzeń, które na trwałe wpisały się w historię naszego miasta i regionu. Program obchodów obejmuje uroczystości religijne i patriotyczne, a także wydarzenia towarzyszące przybliżające historię Powstań Śląskich oraz dziedzictwo regionu. Zachęcamy mieszkańców do wspólnego udziału w obchodach i pielęgnowania pamięci o bohaterach, których odwaga i poświęcenie miały istotny wpływ na losy Górnego Śląska.

    Program obchodów

    15 sierpnia 2026 r.
    9.00 – msza w intencji Powstańców Śląskich
    Kościół pw. Matki Bożej Pośredniczki Wszelkich Łask, ul. Kościelna 30
    10.30 – uroczystości przy pomniku poświęconym pamięci Powstańców Śląskich oraz ofiar i pomordowanych przez niemieckiego okupanta w czasie II wojny światowej
    ul. Przejazdowa

    Organizator: Miejskie Centrum Kultury w Tychach

    Wydarzenia towarzyszące

    12 sierpnia 2026 r.
    18.00O działaniach konserwatorskich wokół sztandaru Gminy Urbanowice – wykład Krystyny Kurzydym i Pauliny Drobisz oraz prezentacja sztandaru
    Muzeum Miejskie w Tychach, pl. Wolności 1
    Szczegóły: muzeum.tychy.pl

    15 sierpnia 2026 r.
    XIII Miejski Rajd Rowerowy „Śladami Powstańców Śląskich”
    Organizator: Klub Turystyki Kolarskiej GRONIE w Tychach
    Szczegóły: gronie.org

     

    GALERIA


    Share