Wybory samorządowe 2024

Daria Gawrońska

21 kwietnia 2024 roku odbędzie się druga tura wyborów – tyszanie wybiorą Prezydenta Miasta Tychy.

Zanim udamy się do lokalu wyborczego, warto upewnić się, że jesteśmy na liście osób uprawnionych do głosowania. Można to zrobić m.in. przez aplikację mObywatel lub osobiście w Urzędzie Miasta Tychy na stanowiskach 6 lub 7.

Ważne informacje!

  • Osoby zameldowane na pobyt czasowy nie są ujęte w spisach wyborców.
  • Przy wyborach samorządowych nie ma możliwości pobierania zaświadczeń z gminy o prawie do głosowania w innym miejscu. Głosujemy w tym miejscu, gdzie stale zamieszkujemy.
  • Dopisanie do spisu wyborców przed wyborami do Sejmu i Senatu w 2023 r. nie uprawnia nas do głosowania w wyborach samorządowych.

Jeśli nie mamy zameldowania stałego (np. jeśli posiadamy tylko zameldowanie czasowe) na terenie gminy, w której chcemy głosować, możemy dopisać się do rejestru wyborców.  Dotyczy to osób, które mieszkają na stałe w danej gminie, a nie są zameldowane tam na pobyt stały; przebywają tam na stałe, ale nigdzie nie zamieszkują (osoby w kryzysie bezdomności); są obywatelem państwa członkowskiego Unii Europejskiej lub Wielkiej Brytanii i Zjednoczonego Królestwa, a nie obywatelem polskim i mieszkają na stałe w danej gminie.

Jak dopisać się do rejestru wyborców?

Można to zrobić składając wniosek przez internet, także osobiście w Urzędzie Miasta na V piętrze w pokoju 504.

Do wniosku trzeba załączyć dowód, że faktycznie pod danym adresem stale zamieszkujemy, czyli np. umowę najmu, albo przedstawić jakieś rachunki z miejsca zamieszkania, by uzasadnić, że to jest miejsce naszego stałego zamieszkania i tu mamy prawo głosować.

Kto może głosować?

wyborach samorządowych w Tychach głosować może każdy obywatel polski który:
najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat,
stale zamieszkuje i jest ujęty w stałym obwodzie głosowania w Centralnym Rejestrze Wyborców na obszarze Tychów,
nie został pozbawiony praw publicznych prawomocnym orzeczeniem sądu,
nie został ubezwłasnowolniony prawomocnym orzeczeniem sądu,
nie został pozbawiony praw wyborczych prawomocnym orzeczeniem Trybunału Stanu.

Głosowanie korespondencyjne 

W drugiej turze wyborów zarządzonych na 21 kwietnia 2024 roku można głosować korespondencyjnie, jeżeli wyborca spełnia następujące warunki:

– jest osobą niepełnosprawną o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności;
– w dniu głosowania podlega obowiązkowej kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych;
– najpóźniej w dniu głosowania kończy 60 lat.

Zamiar głosowania korespondencyjnego można zgłosić do komisarza wyborczego w Katowicach do 11 kwietnia 2024 roku.

Głosowanie przez pełnomocnika

Głosowanie to powstało z myślą o osobach, które z racji wieku (najpóźniej w dniu głosowania ukończone 60 lat) lub niepełnosprawności (o znacznym lub umiarkowanym stopniu) nie mogą samodzielnie udać się w dniu wyborów do lokalu wyborczego.
Wniosek o sporządzenie aktu pełnomocnictwa do głosowania możesz złożyć najpóźniej do 12 kwietnia 2024 roku w Urzędzie Miasta Tychy pok. 504.

Transport do lokali wyborczych

Osoby z niepełnosprawnościami np. poruszające się na wózkach mogą zgłaszać potrzebę przewozu specjalistycznego do 16 kwietnia 2024 roku pod numerem telefonu (32) 776 32 02.

Kto nie może głosować?

Niestety nie wszyscy będą mogli zagłosować w kwietniowych wyborach samorządowych. Kodeks wyborczy wskazuje, że prawa wybierania nie ma osoba:
pozbawiona praw publicznych prawomocnym orzeczeniem sądu,
pozbawiona praw wyborczych prawomocnym orzeczeniem Trybunału Stanu,
ubezwłasnowolniona prawomocnym orzeczeniem sądu.

Wykaz okręgów wyborczych>>

Wszelkie informacje o wyborach samorządowych dostępne są w serwisie BIP UM Tychy.

GALERIA


Share

Kulturalny konkurs z MCK

Daria Gawrońska

Za niedługo rozpoczynamy cykl imprez plenerowych. Odliczamy dni do seansów Kina FreeLove, Muzycznych Wieczorów nad Jeziorem, wydarzeń na Dzikiej Plaży Paprocany i „pod Żyrafą”, czyli w Parku Miejskim Solidarności.

Gadżety od Miejskiego Centrum Kultury, które ma szansę wygrać w konkursie łącznie 15 osób, z pewnością umilą nadchodzące plenerowe spotkania. Wystarczy odpowiedzieć na pytanie:

Ile wydarzeń w 2023 roku zorganizowało Miejskie Centrum Kultury w Tychach?

Na facebookowym profilu MCK zostanie nagrodzonych 10 osób, które udzielą prawidłowej odpowiedzi, lub będą jej najbliżej, z kolei na Instagramie nagrodę otrzyma 5 osób. Odpowiedzi udzielić należy pod postem konkursowym w wybranym serwisie. Udział wziąć można wyłącznie raz.

Do wygrania są:
butelka
kubek „to go”
notes
torba bawełniana
skarpetki

Regulamin konkursu w social mediach – kwiecień 2024

Na odpowiedzi czekamy od 11 do 17 kwietnia na facebookowym profilu MCK i Instagramie.
Zwycięzcy zostaną wyłonieni do 19 kwietnia.

fot. Oliwia Dopierała

 

 

GALERIA


Share

Program XVI Tyskiego Festiwalu Monodramu MoTyF

Daria Gawrońska

W tym roku po raz pierwszy Teatr Mały ogłosił temat przewodni prezentacji mistrzowskich, którym zostało „wykluczenie”. Widzowie będą mogli przekonać się, że każdy z bohaterów przedstawień nurtu pozakonkursowego w jakiś sposób jest wyobcowany społecznie.

Jak relacjonuje w najnowszym wywiadzie dla tyskiego miesięcznika Ramy Kultury Paweł Drzewiecki, dyrektor artystyczny XVI edycji Tyskiego Festiwalu Monodramu MoTyF:

Bohater monodramu Byk Roberta Talarczyka poprzez swoją śląskość ma poczucie, że jest wykluczany z życia zawodowego. W przedstawieniu Karoliny Hamer skupimy się na problemach osób z niepełnosprawnościami, ale także wykluczeniach wynikających z odwagi w komunikowaniu własnej orientacji seksualnej. Agnieszka Przepiórska, która zdobyła w minionym roku prestiżową nagrodę dla najlepszej aktorki przyznawaną przez miesięcznik „Teatr”, to aktorka, która zbudowała swój niepowtarzalny język monodramu. W spektaklu W maju się nie umiera. Historia Barbary Sadowskiej wciela się w bohaterkę de facto wykluczoną z macierzyństwa — w matkę zamordowanego przez funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej Grzegorza Przemyka. Łukasz Lewandowski, który jest moim zdaniem jednym z najciekawszych polskich aktorów swojego pokolenia, opowiada historię Jakuba, bohatera wykluczonego ze swojej religii, a zatem pozbawionego wszystkiego, w co przez całe dotychczasowe życie wierzył. Joanna Szczepkowska gra w swoim monodramie Goła baba dwie bohaterki, które kontrastują ze sobą. Poniekąd jest to trochę opowieść o wojnie postu z karnawałem i nieustannej walce komercji ze sztuką wysoką. Interpretacja Szczepkowskiej stawia diagnozę, że owa sztuka wysoka często dokonuje autowykluczenia, choćby z obawy przed wstydem i ośmieszeniem.

Cała rozmowa pt. Ważny jest MoTyF, którą przeprowadził Marcin Stachoń (Grupa Artystyczna Teatr T.C.R.) dostępna jest w zakładce aktualności oraz w najnowszym wydaniu Ram Kultury, które dostępne są w wielu punktach dystrybucji na terenie całego miasta Tychy.

Bilety na monodramy nurtu mistrzowskiego w cenie 60 zł dostępne są w kasie Teatru Małego w Andromedzie lub na teatrmaly-tychy.interticket.pl.
Na monodramy nurtu konkursowego wstęp jest bezpłatny.

Program:

23 KWIETNIA

18.00 – Mediateka, al. marsz. J. Piłsudskiego 16
Historia Jakuba – monodram w wykonaniu Łukasza Lewandowskiego, reż. Aldona Figura
NURT MISTRZOWSKI

24 KWIETNIA

9.00 – Scena Kameralna w Pasażu Kultury Andromeda, pl. K.K. Baczyńskiego 2
Czy to serce pękło? – monodram w wykonaniu Pawła Drzewieckiego
WYDARZENIE TOWARZYSZĄCE
Wydarzenie przeznaczone jest dla grup zorganizowanych.
Bilety w cenie 20 zł są do nabycia w kasie Teatru Małego w Andromedzie.

18.00 – Mediateka, al. marsz. J. Piłsudskiego 16
Byk – monodram w wykonaniu Roberta Talarczyka, reż. Robert Talarczyk, Szczepan Twardoch
NURT MISTRZOWSKI

25 KWIETNIA

17.00 – Scena Kameralna w Pasażu Kultury Andromeda, pl. K.K. Baczyńskiego 2
Prymicje – monodram Karoliny Konickiej
NURT KONKURSOWY

18.00 – Mediateka, al. marsz. J. Piłsudskiego 16
Hamer – monodram w wykonaniu Karoliny Hamer, reż. Justyna Sobczyk
NURT MISTRZOWSKI

19.30 – Sala Kameralna MCK, ul. Bohaterów Warszawy 26
MOJE POGO – monodram w wykonaniu Marii Czok
NURT KONKURSOWY

20.30 – Scena Kameralna w Pasażu Kultury Andromeda
20 DEN – monodram w wykonaniu Julii Fidelus
NURT KONKURSOWY

21.30 – online na kanale Teatru Małego Tychach w serwisie YouTube.com
FORUM TEATRALNE

26 KWIETNIA

17.00 – Scena Kameralna w Pasażu Kultury Andromeda, pl. K.K. Baczyńskiego 2
Takie tam – monodram w wykonaniu Magdaleny Bochan-Jachimek
NURT KONKURSOWY

18.30 – Scena Kameralna w Pasażu Kultury Andromeda, pl. K.K. Baczyńskiego 2
Dystrofia – monodram Faustyny Baran
NURT KONKURSOWY

20.00 – Scena Kameralna w Pasażu Kultury Andromeda, pl. K.K. Baczyńskiego 2
Colargol. To nie bajka – monodram Miszy Czornego
NURT KONKURSOWY

21.15 – online na kanale Teatru Małego Tychach w serwisie YouTube.com
FORUM TEATRALNE

27 KWIETNIA

15.00 – Miejska Galeria Sztuki „OBOK”, pl. K.K. Baczyńskiego
Zawód aktorki – monodram Krzysztofy Gomółki-Pawlickiej
NURT KONKURSOWY

16.30 – Scena Kameralna w Pasażu Kultury Andromeda, pl. K.K. Baczyńskiego 2
Co by się nie pomarnowało – monodram Julii Eisenbardt
NURT KONKURSOWY

18.00 – Mediateka, al. marsz. J. Piłsudskiego 16
Goła Baba – monodram w wykonaniu Joanny Szczepkowskiej
NURT MISTRZOWSKI

20.00 – Scena Kameralna w Pasażu Kultury Andromeda, pl. Baczyńskiego 2
MASARA – monodram Julity Koper
NURT KONKURSOWY

21.00 – online na kanale Teatru Małego Tychach w serwisie YouTube.com
FORUM TEATRALNE

28 KWIETNIA

18.00 – Mediateka, al. marsz. J. Piłsudskiego 16
W maju się nie umiera. Historia Barbary Sadowskiej – monodram w wykonaniu Agnieszki Przepiórskiej, reż. Anna Gryszkówna
NURT MISTRZOWSKI

GALERIA


Share

Festiwal Orientalny w Tychach

Daria Gawrońska

Pierożki dim sum, gyoza, wontony, sajgonki oraz wiele innych, a może aromatyczny ramen, zupa pho lub świeże japońskie sushi albo gruzińskie chaczapuri?

Nie zabraknie dań kuchni chińskiej, tajskiej, koreańskiej, wietnamskiej, malezyjskiej, jak i innych produktów azjatyckich.

 

 

Cały festiwal potrwa od 26 do 28 kwietnia 2024 r.

Godziny otwarcia food trucków:
26 kwietnia – 12.00-21.00
27 kwietnia – 12.00-21.00
28 kwietnia – 12.00-20.00

Miejsce wydarzenia: Park Miejski Solidarności w Tychach, al. Niepodległości 106

Kontakt dla wystawców:
bazarsmaku.imprezy@gmail.com

 

GALERIA


Share

Festiwal Azjatycki w Tychach

Daria Gawrońska

Dymiące tajskie stragany, świeże japońskie sushi czy indyjska aromatyczna pakora? A może gruzińskie chaczapuri czy libański tabbouleh?

Już 10 maja plac Parku Miejskiego Solidarności zamieni się w arenę kulinarnych doznań, które zapewni szeroko pojęta kuchnia azjatycka.

W całym mieście zapachnie trawą cytrynową, imbirem i ostrym chilli. Będzie marynowana rzepa i czarny sezam, domowe curry z chrupiącymi warzywami i świeżą kolendrą, zupa pho i wietnamskie kanapki bahn mi. Nie zabraknie również dań kuchni koreańskiej oraz malezyjskiej, jak i naturalnych azjatyckich kosmetyków.

Cały festiwal potrwa od 10 do 12 maja 2024 r.

Godziny otwarcia food trucków:
10 maja – 15.00-21.00
11 maja – 12.00-21.00
12 maja – 12.00-18.00

Miejsce wydarzenia: Park Miejski Solidarności w Tychach, al. Niepodległości 106

Kontakt dla wystawców: smacznytarg@gmail.com

 

GALERIA


Share

WyGrajmy wspólnie Europejską Stolicę Kultury!

Daria Gawrońska

Program Europejskiej Stolicy Kultury jest w pierwszej kolejności skierowany do mieszkańców i mieszkanek, dlatego kluczowym założeniem na każdym etapie jego tworzenia i realizacji jest uwzględnienie głosu całego środowiska kreatywnego GZM.

W związku ze staraniami miasta Katowice wraz z miastami Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2029 zapraszamy na spotkanie konsultacyjne, które odbędzie się w Mediatece (Piłsudskiego 16) dnia 15 kwietnia 2024 roku w godzinach od 17.00 do 19.00

W ramach wydarzenia odbędą się:

– Spotkania otwarte, które są spotkaniami informacyjnymi dla wszystkich zainteresowanych udziałem w dyskusji o kulturze w GZM i konkursie ESK. Na spotkaniu będzie można dowiedzieć się co możemy wspólnie zyskać oraz jak można włączyć się w działania. Będzie też możliwość, by podzielić się swoim głosem na temat wizji przyszłości GZM jako wspólnoty, jej potencjałów i wyzwań.

– Warsztaty, czyli spotkania konsultacyjne dla wszystkich zainteresowanych. Warsztaty prowadzone będą zgodnie z metodologią inspirowaną Scenariuszami Przyszłości. Wspólnie zastanowimy się nad wizją GZM – wspólnotą kultury. Uwaga! Ograniczona liczba miejsc, obowiązują zapisy.

Zapis na warsztaty: LINK

Zapraszamy serdecznie do udziału w spotkaniach i warsztatach!
Będziemy również ogromnie wdzięczni za udostępnienie tych informacji na Państwa profilach / stronach lub zaproszenie znajomych. Chcemy włączyć jak najwięcej osób do wspólnego działania na rzecz kultury w całej Metropolii!

Wydarzenia na facebooku: LINK

Po więcej informacji o konkursie o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury i staraniach Katowic i Metropolii GZM zapraszamy na stronę internetową – www.katowicegzm2029.pl.

Harmonogram:
Katowice       10 kwietnia 2024, godz. 17.00 – 19.00 – warsztaty – obowiązują zapisy
Tychy             15 kwietnia 2024, godz. 17.00 – 19.00 – warsztaty – obowiązują zapisy
Bytom            16 kwietnia 2024, godz. 17.00 – 19.00 – spotkanie otwarte
Bytom            17 kwietnia 2024, godz. 17.00 – 19.00 – warsztaty – obowiązują zapisy
Sosnowiec     18 kwietnia 2024, godz. 17.00 – 19.00 – spotkanie otwarte
Sosnowiec     19 kwietnia 2024, godz. 17.00 – 19.00 – warsztaty – obowiązują zapisy
Tychy             22 kwietnia 2024, godz. 17.00 – 19.00 – spotkanie otwarte
Gliwice           06 maja 2024, godz. 17.00 – 19.00 – warsztaty – obowiązują zapisy
Gliwice           07 maja 2024, godz. 17.00 – 19.00 – spotkanie otwarte
Katowice       08 maja 2024, godz. 17.00 – 19.00 – spotkanie otwarte

Lokalizacje:
Katowice – Strefa Centralna (plac Sejmu Śląskiego 2)
Tychy – Mediateka (Piłsudskiego 16)
Bytom – lokal w Bytomiu (plac Sobieskiego 3)
Gliwice – Centrum Kultury Studenckiej Mrowisko (Pszczyńska 85)
Sosnowiec – Egzotarium (Piłsudskiego 116)

Działanie realizowane z udziałem środków finansowych z budżetu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

GALERIA


Share

Elektroklasyka Kilara

Daria Gawrońska

Utwory Wojciecha Kilara to pozycje obowiązkowe, reprezentujące polską szkołę kompozytorską. W kwietniu w tyskiej Mediatece zabrzmią one w elektronicznym wydaniu, czerpiącym z ambientu, techno i drum and bassu.

W latach 60. ubiegłego wieku Kilar był jednym z pierwszych przedstawicieli polskiej awangardy, który w kolejnej dekadzie odważył się na powrót do przeszłości – w jego przypadku było to sięgnięcie do muzyki ludowej. Poza muzyką koncertową i dźwiękową sferą sacrum jednym z głównych nurtów jego twórczości stała się rozpoznawalna niemal na całym świecie muzyka filmowa. W dość szybkim tempie stał się rozchwytywanym twórcą ścieżek dźwiękowych m.in. do Ziemi obiecanej, Draculi, czy Dziewiątych wrót. W swoim stylu potrafił pogodzić dwie strony artystycznej osobowości: symfoniczny rozmach obok filmowej ekspresji, liryzm naprzeciw surowego repetywizmu (powtarzalności dźwięku) wywiedzionego z folkloru polskiego, w szczególności podhalańskiego.

Dostojne, klasyczne kompozycje przeszły w kolejnym stuleciu reinterpretacje i za sprawą projektu ElektroKilar nabrały nowego brzmienia. W oryginalny dialog z twórczością Wojciecha Kilara wszedł katowicki DJ i producent Szymon „5cet” Padoł (autor muzyki do filmu Jesteś Bogiem), który do muzycznych tematów z takich filmów jak m.in. Pianista, Śmierć i dziewczyna, Portret damy, czy inspirowanej tańcami zbójnickimi i tradycyjną kapelą góralską Orawa, koncertowego i najczęściej granego hitu Kilara, dodał warstwę elektroniczną.

Projekt ElectroKilar powstał już w 2017 roku, z okazji 85. rocznicy urodzin kompozytora. W lutym bieżącego roku odbyła się premiera albumu, na którym zarejestrowano koncert z okazji obchodów 152. rocznicy nadania praw miejskich Katowicom (11 września 2017 roku) w sali koncertowej Katowic Miasta Ogrodów Instytucji Kultury im. K. Bochenek. W Tychach zabrzmi on ponownie już 6 kwietnia o godz. 19.00. Partie wokalne wykona Kasia Moś, za elektronikę odpowiadać będzie Szymon „5cet” Padoł, a towarzyszyć im będzie AUKSO Orkiestra Kameralna Miasta Tychy pod dyrekcją Marka Mosia. Na słuchaczy czekają jednak niespodzianki, bo od 2017 roku w muzyce już się wiele zmieniło. Kompozycjom towarzyszyć będzie specjalna warstwa wizualna, a w programie koncertu zabrzmią dwa nowe utwory.

Agnieszka Lakner

GALERIA


Share

Oskarowe krótkometrażówki

Daria Gawrońska

Oscary przyznawane przez Amerykańską Akademię Filmową to jedne z najbardziej prestiżowych nagród w świecie kina. Klub Wilkowyje MCK od lat organizuje pokazy nominowanych do Oscara filmów krótkometrażowych.

To świetna okazja, by podczas jednego wieczoru obejrzeć najciekawsze produkcje minionego roku.

Fabularne filmy krótkometrażowe to swego rodzaju nowele opowiedziane językiem kina: jedność czasu i miejsca akcji, wyraźnie zarysowane postacie, sprawnie prowadzona fabuła i mocny ładunek emocjonalny w finale. Ta forma ma wielu zwolenników, zarówno wśród twórców, jak i publiczności – także w Tychach.

Tegoroczny pokaz Oscar Nominated Shorts 2024 odbędzie się 8 kwietnia. Oprócz nagrodzonego statuetką filmu Zdumiewająca historia Henry’ego Sugara (z uwielbianym, przez widzów Benedictem Cumberbatchem w roli tytułowej, któremu towarzyszą Ralph Fiennes i Ben Kingsley), zobaczymy także cztery inne produkcje, nominowane przez Amerykańską Akademię:

  • Później (The After) / reż. Misan Harriman / Wielka Brytania
  • Niezłomny (Invincible) / reż. Vincent René-Lortie / Kanada
  • Kawaler szczęścia (Knight of Fortune) / reż. Lasse Lyskjær Noer / Dania
  • Czerwony, biały, niebieski (Red, White and Blue) / reż. Nazrin Choudhury / USA

W filmie Później poznamy historię Dayo (David Oyelovo), który po brutalnym incydencie w centrum Londynu próbuje odzyskać spokój ducha. W Niezłomnym doświadczymy dramatu ostatnich 48 godzin życia czternastoletniego chłopca, który desperacko pragnie wolności. Kawaler szczęścia to przypowieść o Karlu, który odkrywa, ile w stanie jest znieść jeden człowiek, a Czerwony, biały, niebieski opowie historię młodej dziewczyny Rachel (Brittany Snow), która stawia wszystko na jedną kartę, by przełamać trudności losu. Na koniec zanurzymy się w pastelowym świecie Wesa Andersona i jego Zdumiewającej historii Henry’ego Sugara. Film jest ekranizacją popularnego opowiadania Roalda Dahla o bogaczu, który zapragnął posiąść umiejętność widzenia bez używania oczu, by skuteczniej oszukiwać w grach hazardowych.

Pokaz Oscar Nominated Shorts 2024 jest bezpłatny, ale liczba miejsc ograniczona, tak więc obowiązują zapisy (tel.: 32 227 26 22, 691 770 344, klub@mck.tychy.pl). Łączny czas maratonu: 135 minut.

oprac. SW 

GALERIA


Share

Warto inwestować w kulturę

Daria Gawrońska

O tyskiej kulturze, jej twórcach i laureatach nagród Prezydenta Miasta Tychy rozmawiamy z Maciejem Gramatyką.

Jako pełniący funkcję Prezydenta Miasta Tychy w tym roku po raz pierwszy (być może nie ostatni, co pokażą kwietniowe wybory samorządowe) to Pan decydował o tym, komu przypadną nagrody w dziedzinie kultury. Regulamin mówi, że nagroda może zostać przyznana z inicjatywy Prezydenta lub na wniosek Rady Miasta, instytucji kultury lub stowarzyszenia. Jak było tym razem? 

Zgłoszone wnioski rozpatrywała powołana komisja konkursowa i to jej rekomendacja była dla mnie decydująca. Miałem podobne zdanie, jak jej członkowie.

Przez ostatnie lata, jako zastępca prezydenta Tychów do spraw społecznych, odpowiadał Pan m.in. za kulturę, a więc to środowisko jest Panu doskonale znane. Czy to ułatwiło wybór laureatów, czy może wręcz przeciwnie, trudno było wyróżnić kogoś spośród tego bogactwa? 

Rzeczywiście, znam osobiście większość zgłoszonych do nagrody, co powodowało, że nie było mi łatwo wybrać tych, których dorobek zasługuje na szczególne uhonorowanie. Jestem jednak przekonany, że wybór, którego dokonaliśmy, dobrze i w pełni odzwierciedla to, co było najważniejsze w sferze kultury w naszym mieście w minionym roku.

Patrząc na tegorocznych i ubiegłorocznych laureatów, można powiedzieć, że Tychy to miasto muzyki. Muzycy przeważają liczebnie wśród nagrodzonych. Tytuł Tyskiego Ambasadora Kultury do tej pory zdobywali wyłącznie muzycy: Mateusz Krzyżowski, orkiestra AUKSO i teraz Michał Czachowski. Czy zatem to muzyka jest naszym najlepszym „towarem eksportowym”, czy też może ma najliczniejszych przedstawicieli w naszym mieście? 

To bardzo ciekawe spostrzeżenie. Rzeczywiście, główne nagrody otrzymywali w ostatnim czasie muzycy, ale myślę, że to nie oznacza, że Tychy kojarzą się tylko z muzyką i muzykami. Coraz więcej słyszymy o osiągnięciach grup teatralnych działających w naszym mieście (m.in. Teatru Małego, Teatru TCR czy Michała Miszy Czornego). Przypomnę, że w tym roku nagrodę otrzymała także Izabela Wądołowska, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, artystka zajmująca się projektowaniem graficznym. Przy tej okazji warto wspomnieć o ostatnim wernisażu z okazji trzydziestolecia Miejskiej Galerii Sztuki OBOK, podczas którego swoje prace zaprezentowało kilkudziesięciu artystów z Tychów. Zarówno to wydarzenie, jak i rocznica galerii świadczą o tym, że w Tychach mieszka i tworzy wielu utalentowanych artystów specjalizujących się w „sztuce wizualnej”, rzeźbiarstwie itp. Przywołam mój ulubiony przykład rzeźb plenerowych, które tworzyli w naszym mieście w latach 70. artyści z krakowskiej ASP. Faktem jest, że kiedy po raz pierwszy przyznawany był tytuł Ambasadora Kultury, największe sukcesy w swojej karierze odnosił Mateusz Krzyżowski, który uczestniczył w Konkursie Chopinowskim. Od lat wizytówką naszego miasta jest koncertująca w Polsce i za granicą Orkiestra Kameralna Miasta Tychy AUKSO, więc można odnieść wrażenie, że jesteśmy „muzycznym” miastem.

Trzeba przyznać, że wśród tegorocznych laureatów – muzyków – rozpiętość gatunków jest ogromna. Michał Czachowski – gitarzysta specjalizujący się we flamenco, Agnieszka Łapka – wokalistka bluesowa i Michał Brożek – dyrygent chóralny. Czy mogę zapytać o Pańskie osobiste upodobania? Kogo z nich słucha Pan najchętniej? A może jest jakiś inny numer jeden? Oczywiście pytam o tyskich artystów. 

Jestem fanem każdej z wymienionych osób, staram się regularnie uczestniczyć w ich koncertach. Do tej grupy warto także dodać wspomnianą już przeze mnie Orkiestrę AUKSO, Sebastiana Riedla, zespół Dżem, grupy szantowe, jak również przedstawicieli młodego pokolenia – zespoły Chłodno, Kasia Skiba i Ja, Klaustrofobia, Double Blind czy Piotra Rzekę. 

Czy jako wieloletni zastępca, a ostatnio osoba pełniąca funkcję Prezydenta Miasta Tychy, ma Pan może jakieś refleksje na temat tego, w jakich obszarach warto doinwestować tyską kulturę, by ułatwić rozwój utalentowanym twórcom w różnych dziedzinach?

W ciągu ostatnich lat miasto bardzo wiele zainwestowało w szeroko rozumianym obszarze kultury. Utworzona została nowa instytucja kultury – Orkiestra AUKSO, powstała Mediateka, Pasaż Kultury Andromeda, trwa remont Teatru Małego. Najważniejsze inwestycje infrastrukturalne zostały zrealizowane lub są w trakcie realizacji. Teraz – moim zdaniem – najważniejsze jest tworzenie dobrych warunków do działalności artystycznej. Sukcesy tyskich artystów poza naszym miastem są doskonałą promocją Tychów. To jeden z powodów, dla których warto inwestować w kulturę. Trzeba również pamiętać o działalności Młodzieżowych Domów Kultury, Miejskiego Centrum Kultury i jego filii w Wilkowyjach i Urbanowicach, a także Miejskiej Biblioteki Publicznej z wieloma oddziałami. Tysiące młodych mieszkańców Tychów właśnie w tych miejscach stawiają swoje pierwsze artystyczne kroki.

rozmawiała Sylwia Witman

GALERIA


Share

Manifest kobiecości

Daria Gawrońska

Agnieszka Przepiórska opowiada historie kobiet, otula je intymną formą monodramu i nie pozwala o nich zapomnieć. Bazuje na słowie, bez zbędnych rekwizytów. Teatr jest dla aktorki przestrzenią wolności myślenia i eksperymentowania.

W Teatrze Jednej Aktorki tworzy Pani sugestywne portrety kobiet. Daje im głos. Jak je Pani wybiera?

Nie wybieram ich, to one wybierają mnie. Przychodzą do mnie po prostu w snach, albo przy okazji czytania książek czy oglądania filmów. To momenty, w których dostrzegam, że jaśniej zaczynają docierać do mnie pewne postaci. Wtedy wiem, że muszę o nich opowiedzieć. A na przykład na Ginczankę trafiłam dzięki Piotrowi Rowickiemu, który zaproponował mi, że napisze dla mnie o niej tekst. Nie szukam tych bohaterek, ale one znajdują mnie.

Przygodę z monodramem rozpoczęła Pani 12 lat temu od spektaklu I będą święta w reżyserii Piotra Ratajczaka. To opowieść o kobietach, które straciły mężów w katastrofie smoleńskiej. Na ile te historie były Pani bliskie?

Wtedy te historie były chyba bliskie każdemu z nas. To był moment, kiedy codziennie w mediach programy poświęcone były katastrofie smoleńskiej. A te kobiety po prostu w nich brały udział. Nagle dostrzegłam, że głosy kobiet stały się słyszalne w przestrzeni publicznej. Chciałam przyjrzeć się tym kobietom, które dotychczas żyły w cieniach mężów. Później, grając ten spektakl, wielokrotnie słyszałam głosy żon, wdów w różnych częściach Polski, że to jest opowieść o nich. Mimo że oczywiście nie miały nic wspólnego z tą straszną katastrofą, to ten moment emancypacji silnie w nich rezonował. Do tej pory w społeczeństwie pokutują stereotypy wdowy, matki, kochanki, z którymi wiążą się konkretne, społeczne oczekiwania. A ten spektakl jest rodzajem buntu. Pokazuje, że może być inaczej.

Tworzy Pani teatr biograficzny. Dotyka historii kobiet, m.in. polskiej poetki żydowskiego pochodzenia Zuzanny Ginczanki, naukowczyni Simony Kossak czy działaczki społecznej Anny Walentynowicz. Co łączy te bohaterki?

Łączy je determinacja w osiąganiu celów, samostanowienie, szukanie tożsamości, ale też trudne dzieciństwo. Większość z moich bohaterek takie miała. Simona Kossak była nie akceptowana przez rodziców, Anna Walentynowicz wyjechała z Ukrainy i zataiła swoją tożsamość, Zuzanna Ginczanka była opuszczona przez rodziców, Barbara Sadowska odrzucona przez matkę. Wierzę, że dzieciństwo determinuje nasze całe życie. Moje bohaterki łączy siła radzenia sobie z traumą dzieciństwa.

Podczas 16. edycji Tyskiego Festiwalu Monodramu MoTyF zobaczymy Panią w monodramie W maju się nie umiera w reżyserii Anny Gryszkówny. To historia Barbary Sadowskiej, matki zamordowanego przez milicję Grzegorza Przemyka. W rolę Barbary Sadowskiej wcieliła się Pani wcześniej w spektaklu Żeby nie było śladów w Teatrze Polonia, w realizacji zespołowej. Co spowodowało, że wróciła Pani do tematu, tyle że już jednoosobowo?

Historia Barbary Sadowskiej jest ze mną od wielu lat. Kiedy w Teatrze Polonia powstawał spektakl Żeby nie było śladów, wiedziałam, że chciałabym więcej miejsca poświęcić Barbarze Sadowskiej, żeby jej historia mogła wybrzmieć. Czułam, że potrzebuje odrębnej opowieści. I tak po kilku latach, w rocznicę śmierci Grzegorza Przemyka, poczułam, że to ten moment. Tak powstał bardzo przejmujący i jeden z lepszych tekstów Piotra Rowickiego, którego poprosiłam, by napisał pewnego rodzaju modlitwę. Przeniósł sceny biblijne na scenę teatralną. Łącząc to z nieznana dotąd poezją Barbary Sadowskiej, która dzięki temu monodramowi mogła wybrzmieć.

Tekst Piotra Rowickiego wypełnia żal, gorycz, pożegnanie syna. Jest „jak msza żałobna”. Dotyka dogłębnie. Jak radzi sobie Pani z tymi trudnymi emocjami, które chce przekazać widzom, a które przenikają głęboko?

To jest niewątpliwie trudne. Znalazłam swoje sposoby, oparte na różnych technikach relaksacyjnych, w których odnajduję możliwość wychodzenia z postaci. Pomocny jest też dom i moi bliscy. Natomiast, gdy gramy spektakle wyjazdowo, to powrót do pustego mieszkania jest zdecydowanie trudniejszy, bo postaci ze mną zostają i nie pozwalają mi zasnąć, oderwać się od tych tematów. W domu odpuszczam, oddaję się codzienności i obowiązkom.

Współpracuje Pani reżysersko z Anną Gryszkówną. Wasze monodramy to manifest kobiecości. Budowany na słowie, bez zbędnych rekwizytów. 

Pracując z Anią, nie mam pustych przebiegów, nie mam pustych miejsc. Mamy przemyślany każdy fragment spektaklu, ale to nie odbiera wolności i przestrzeni na improwizację. I rzeczywiście, jest to manifest kobiecości. Możliwość wypowiedzenia swoich racji, wykrzyczenia ich ze sceny. To wyzwalające uczucie. Natomiast dzięki Piotrowi Rowickiemu uwaga widzów skupia się na słowie, które jest precyzyjne. To nie jest kolaż, to jest bardzo precyzyjnie ułożony tekst, dzięki któremu możemy śledzić emocje bohaterki i kibicować jej. To wewnętrzny pejzaż postaci, który tworzy się we mnie.

Za rolę Barbary Sadowskiej oraz „w uznaniu za wkład w rozwój monodramu biograficznego” otrzymała Pani nagrodę miesięcznika „Teatr” dla najlepszej aktorki. 

Moja droga do aktorstwa jest zawiła, długa, kręta i niejednokrotnie nie było takiego aplauzu i wsparcia, jaki jest w tej chwili. Wiem też, że ta uwaga widzów i krytyków jakby… na pstrym koniu jeździ. Raz jest, raz jej nie ma, więc staram się do niej za bardzo nie przyzwyczajać. Wiadomo, że milej się pracuje, gdy jest się docenionym i zauważonym. Teraz czerpię z tego momentu, kiedy rzeczywiście czuję się uznana i spełniona, ale pamiętam też o tym, że to porażki mnie zbudowały, ukształtowały.

W tym miejscu warto zaznaczyć, że trzy razy zdawała Pani do szkoły teatralnej, z której ostatecznie została Pani wyrzucona po pierwszym roku. Podjęła Pani studia w szkole teatralnej w Petersburgu, która ukierunkowała Panią na poziomie aktorstwa psychologicznego. Jak wspomina Pani ten czas?

To granie psychologiczne jest mi po prostu bardzo bliskie. To coś, co potrafię robić. Rozmowa na scenie z widzem to jest dla mnie coś bardzo naturalnego. Mam na myśli te procesy, które dzieją się wewnątrz mnie. Te prawdziwe emocje, oparte na autentycznych przeżyciach, które czerpię z siebie. Swoim bohaterkom udostępniam ciało i pozwalam, by te światy się przenikały. W Rosji nauczyłam się, że słowo wypowiadane ze sceny musi być żywe i mieć swoją wagę. A to nie jest takie oczywiste, bo często wychodzimy na scenę z nauczonym tekstem i go po prostu odtwarzamy. Ale Rosja, którą pamiętam sprzed 20 lat, kiedy tam byłam, to inne miejsce. Mimo że już wtedy Putin doszedł do władzy, nie było jeszcze takiego lęku społecznego, a w teatrze była wolność. W tej chwili w teatrze nie można przeklinać, nie można mówić o środowisku LGBT, nie może być nagości… jest po prostu mnóstwo obostrzeń. Dlatego moje serce dla Rosji się zamknęło.

Długo walczyła Pani o swoje miejsce na scenie. Czy można powiedzieć, że zdobyła je Pani monodramem?

W pewnym sensie tak. Monodram dał mi głos i przestrzeń do tego, by dzielić się swoją wrażliwością i opowieściami, które mnie interesują, a nie czekać na to, czy dostanę jakąś propozycję. Monodram dał mi niezależność i siłę do tego, żeby szukać własnej drogi. Często powtarzam studentom, że muszą znaleźć swoją szczelinę i w niej się poruszać. Coś, co będzie indywidualne. Coś, czego nikt im nie zabierze. Dzięki czemu będą mogli się rozwijać, niezależnie od tego, co się dzieje wokół. Mieć obfitość i poruszać się na różnych polach. Bardzo wspieram i zachęcam do brania spraw w swoje ręce.

Mówią, że „wyrasta” Pani na „królową monodramów o kobietach”. Jak Pani przyjmuje te stwierdzenia?

Oczywiście nie popieram monarchii w żaden sposób, więc nie czuję się królową. Natomiast chcę po prostu opowiadać historie, ale rozumiem też, że media potrzebują takich tytułów. Robię więc swoje i nie staram się spełniać oczekiwania wszystkich. Po prostu uczciwie i rzetelnie wykonuje swoją pracę. Chcę opowiadać historie kobiet, ich pragnienia, marzenia i tęsknoty. Chcę, by widzowie dostrzegli moje otwarte serce i to, że gram bez skóry na scenie, nie oszczędzam się w żaden sposób.

Słysząc MoTyF, myśli Pani o…

…o fajnej przygodzie. Jadę na teren, który znam, i wiem, że jako teatr dużo robicie dla monodramu. To jest wspaniałe, że mają szansę zaistnieć tam ludzie młodzi i aktorzy. Bardzo się też cieszę na warsztaty, które w trakcie festiwalu poprowadzę, bo nie ukrywam, że działalność pedagogiczna w tej chwili staje się dla mnie coraz istotniejsza. Właściwie przejmuje moją uwagę na dobre. Być może jest to naturalne po tylu latach eksploatacji. Dlatego cieszę się, że będę miała okazję z nimi popracować, bo też rozumiem, że to są ludzie, którzy zajmują się monodramem, którzy mają tę potrzebę wyrażania się poprzez monodram. Jestem więc ciekawa tego spotkania i pozostaję dla nich w gotowości. Mam też w sobie wdzięczność dla dyrektora Pawła Drzewieckiego za zaproszenie mnie do udziału, to dla mnie wielki zaszczyt.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

z Agnieszką Przepiórską, aktorką Teatru im. Juliusza Słowackiego
w Krakowie rozmawiała Małgorzata Wawak

GALERIA


Share