Muzyczne Wieczory nad Jeziorem 2026

Daria Gawrońska

Letnie piątki nad Jeziorem Paprocańskim ponownie wypełnią się muzyką. Muzyczne Wieczory nad Jeziorem to cykl plenerowych koncertów, który przez całe wakacje będzie odbywał się w każdy piątek o godz. 20.00 na terenie OW Paprocany.

W programie znalazły się koncerty artystów reprezentujących różnorodne gatunki muzyczne – od piosenki poetyckiej i folku, przez alternatywny rock i pop, aż po jazz, muzykę filmową i neoklasyczną. Kameralna atmosfera, zachody słońca nad jeziorem i wyjątkowe muzyczne spotkania sprawią, że wakacyjne wieczory w Paprocanach staną się idealną okazją do odpoczynku i kontaktu z kulturą.

Muzyczne Wieczory nad Jeziorem to propozycja dla wszystkich miłośników letnich koncertów i wyjątkowych muzycznych atmosfer. Koncerty będą okazją do poznania interesujących artystów, odpoczynku na świeżym powietrzu i wspólnego przeżywania muzyki w pięknej scenerii jeziora.

 

Harmonogram:
(zaczynamy zawsze o godz. 20.00)

3 lipca
Dom o zielonych progachW górach jest wszystko, co kocham
Piosenka poetycka i turystyczna

Jagienka Klecha – wokal, wiolonczela
Grzegorz Różycki – pianino, chórki
Bartosz „Pelton” Zalewski – wokal, gitara
Wojciech Szymański – wokal, gitara
Kinga Kapczyńska – wokal

10 lipca

MeandryMeandry na jeziorze
Rock alternatywny

Maciej Jaworowski – bas
Erdem Yıldız – perkusja, chórki
Dawid Lewandowski – gitara rytmiczna, chórki
Agata Nasiadka – wokal, pianino

17 lipca
Kasia Gacek-Duda i Królestwo Beskidu Melodie Karpat. Szepty strun i cichy wiatr
Folk i muzyka tradycyjna

Marcin Sidor – skrzypce
Łukasz Juroszek – altówka węgierska
Martin Wałach – kontrabas
Katarzyna Gacek-Duda – instrumenty pasterskie, flet, skrzypce

24 lipca
Viśniewska Ciałowanie
Alternatywny pop

Zuza Wiśniewska – wokal, ukulele barytonowe
Piter Pucułek – gitary
Łukasz Lech – syntezatory
Aleksander Przywara – perkusja

31 lipca
Sójki – Siostrzyce
Folk

Magdalena Podżorska
Jolanta Miłoń
Nadia Bryłka
Jessica Moskała
Maja Sikora
Anna Musioł – wokal
Julia Nowak – wokal, skrzypce

7 sierpnia
Czupia Tracha
– Czupiór w plenerze
Alternatywny rock progresywny

Jakub Lange – gitara elektryczna, instrumenty klawiszowe, wokal
Michał Lange – perkusja, wokal
Mateusz Wyszkowski – gitara basowa, wokal

14 sierpnia
Hania Derej – Hope
Jazz, muzyka neoklasyczna i elektroniczna
Hania Derej – fortepian i instrumenty klawiszowe, kompozycje

21 sierpnia
Mariusz Orzełowski, Mateusz Prześlak, Oskar Radwański – Opowieści z gitarą
Gitara klasyczna

Mariusz Orzełowski – gitara
Mateusz Prześlak – gitara
Oskar Radwański – skrzypce

28 sierpnia
Agnieszka Pawełczyk i Henryk Jan Botor – Trzykropek
Muzyka filmowa i piosenka kabaretowa

Agnieszka Pawełczyk – wokal, skrzypce
Henryk Jan Botor – pianino

Wstęp na wszystkie koncerty jest bezpłatny. Do zobaczenia w Paprocanach!

Organizator: Miejskie Centrum Kultury w Tychach

GALERIA


Share

Potańcówki na Paprach 2026 – taneczne lato nad Jeziorem Paprocańskim

Daria Gawrońska

Prezydent Miasta Tychy Maciej Gramatyka zaprasza mieszkańców oraz gości do udziału w cyklu Potańcówki na Paprach 2026, który przez całe lato będzie odbywał się w OW Paprocany.

Muzyka, taniec i wakacyjna atmosfera ponownie zagoszczą nad Jeziorem Paprocańskim. Każde spotkanie rozpocznie się o godz. 19.30 pokazem i minilekcją tańca prowadzoną przez instruktorów szkół i grup tanecznych. Od godz. 20.00 do 21.30 uczestnicy będą mogli wziąć udział w zabawie tanecznej z DJ-em – w tej roli niezastąpiony DJ Radla.

Tegoroczny program został przygotowany tak, by każdy mógł znaleźć coś dla siebie – od energetycznych rytmów latino, przez widowiskowy breaking, aż po rodzinny jazz w rytmie twista. Potańcówki na Paprach to propozycja dla wszystkich – zarówno dla osób, które tańczą od lat, jak i tych, którzy dopiero chcą spróbować swoich sił. Letnie wieczory nad Paprocanami to doskonała okazja do aktywnego spędzenia czasu, poznania różnych stylów tanecznych i wspólnej zabawy w wyjątkowej scenerii. Zapraszamy do udziału całe rodziny, grupy przyjaciół oraz wszystkich miłośników muzyki i tańca.

Program:
zawsze w godz. 20.00–21.30

20 czerwca
Amerykański jive
Szkoła Tańca Dance Don’t Wait

4 lipca
Latino: bachata
Szkoła Tańca Mohito

18 lipca
Breaking
Studio Tańca StageART

1 sierpnia
Brazylijska samba
Szkoła Tańca Dance Don’t Wait

15 sierpnia
Taniec balijski
Jasmani Bali & Thai Spa

29 sierpnia
Rodzinny jazz w rytmie twista
Akademia Tańca Move Arte

Wstęp na wszystkie wydarzenia jest bezpłatny. Do zobaczenia na Paprach!

Partnerzy i współorganizatorzy: TDM, MCK, Dance Don’t Wait, Mohito, StageART, Yasmani, Move Arte, TZUK, PKM Tychy, Invenio.

 

GALERIA


Share

XV Tyski Festiwal Performance // Edycja: TYCHY

Daria Gawrońska

Trzy dni performansów, wystaw, działań online i spotkań ze sztuką współczesną. XV Tyski Festiwal Performance pod hasłem „TYCHY” zaprasza publiczność do wspólnego odkrywania miasta jako przestrzeni relacji, pamięci i codziennego doświadczenia.

XV Tyski Festiwal Performance odbędzie się pod hasłem „TYCHY” i będzie jubileuszowym spotkaniem sztuki akcji z miastem, które od 75 lat buduje swoją tożsamość pomiędzy urbanistycznym projektem a codziennym doświadczeniem mieszkańców. Tegoroczna edycja stanie się trzydniowym performatywnym mapowaniem Tychów – rozumianych nie jako zamknięta struktura, lecz żywy organizm tworzony przez relacje, pamięć i obecność.

Festiwal rozpocznie wystawa fotografii dokumentujących historię Tyskiego Festiwalu Performance z lat 2021–2025. W kolejnych dniach publiczność zobaczy działania artystów i artystek reprezentujących różnorodne strategie performansu – od intymnych działań opartych na pracy z ciałem i emocjami po projekty odnoszące się do wspólnoty, pamięci i społecznych napięć wpisanych w przestrzeń miasta.

Ważnym elementem programu będą także „Debiuty TFP”, otwierające festiwal na nowe głosy i młodych twórców. Jubileuszowa edycja podkreśli wspólnotowy i rozwojowy charakter wydarzenia, które od lat tworzy przestrzeń dialogu pomiędzy sztuką współczesną a mieszkańcami miasta.

Finałowy dzień połączy działania realizowane na żywo i online, pokazując współczesne miasto jako przestrzeń funkcjonującą jednocześnie w wymiarze realnym, cyfrowym i symbolicznym. Zwieńczeniem festiwalu będzie plenerowy pokaz Kina FreeLove w ogrodzie Miejskiego Centrum Kultury.

XV Tyski Festiwal Performance po raz kolejny pokaże Tychy jako miejsce spotkania sztuki, codzienności i wspólnego doświadczenia. Performance stanie się tu narzędziem uważnego przyglądania się temu, co chwilowe, kruche i jednocześnie fundamentalne dla budowania lokalnej wspólnoty.

Program:
edycja: TYCHY, 4–6 czerwca 2026 r.

Czwartek, 4 czerwca
Wielokran (pl. K.K. Baczyńskiego 2)
18.00–19.00 Wernisaż wystawy Tyski Festiwal Performance w latach 20212025
fotografie autorstwa Magdaleny Emki Boruckiej, Włodzimierza Chrzanowskiego, Oliwii Dopierały-Wiktor, Magdaleny Pytlarz i Patrycji Sikory

Miejskie Centrum Kultury w Tychach (ul. Bohaterów Warszawy 26)
19.30–20.00 performance Marcina Stachonia
20.00–20.30 performance Agnieszki Pawełczyk
20.30–21.00 performance Katarzyny Cieślik
21.00–21.30 performance Jakuba Maćkowiaka
21.30–22.00 performance Michała Ostaszewskiego

Piątek, 5 czerwca
Miejskie Centrum Kultury w Tychach (ul. Bohaterów Warszawy 26)
19.30–20.00 performance Agaty Cichy (Chyłek)
20.00–20.30 performance Agnieszki Łukaszewskiej
20.30–21.00 performance Włodzimierza Chrzanowskiego
21.00–21.30 debiuty TFP performance Piotra Józefa Adamczyka
21.30–22.00 debiuty TFP performance Agnieszki Seidel-Kożuch

Wielokran (pl. K.K. Baczyńskiego 2)
22.30–23.30 Wernisaż wystawy Jednej fotografii autorstwa Jacka Boczara

Sobota, 6 czerwca
On-line
12.00–19.30 performance Pauliny Koniarskiej i Macieja Dziaczki

Miejskie Centrum Kultury w Tychach (ul. Bohaterów Warszawy 26)
17.00–17.30 performance Aliny Bachary i Jana Roberta Skarbonia
17.30–18.00 debiuty TFP performance Doroty Sobek, Łukasza Korczyka, Michała Sosny
18.00–18.30 performance Dawida Kozaka i Grzegorza Porcza
18.30–19.00 performance Trio Character Ritual (Artur Janasik, Piotr Kumor, Jan Skarboń)
19.00–19.30 performance Pauliny Koniarskiej i Macieja Dziaczki (finał)

Ogród Miejskiego Centrum Kultury w Tychach (ul. Bohaterów Warszawy 26)
21.15–22.30 Kino FreeLove:
No to pa! (2025), reż. Bartosz Gaczyński
Rzeczy znalezione (2025), reż. Wiktoria Kwoka
Bloodline (2024), reż. Wojciech Węglarz

Organizator: Miejskie Centrum Kultury w Tychach

GALERIA


Share

Dzień Dziecka w Tychach 2026

Daria Gawrońska

Z okazji Dnia Dziecka w Tychach nie zabraknie atrakcji dla najmłodszych i ich rodzin. Miejskie instytucje przygotowały bogaty program wydarzeń – od plenerowych seansów filmowych, przez warsztaty i rodzinne festyny, aż po premierę spektaklu teatralnego.

Świętowanie rozpocznie się 29 maja o godz. 21.00 w Parku Górniczym, gdzie odbędzie się plenerowy pokaz filmu „Tafiti” w reżyserii Niny Wels. To propozycja dla dzieci i rodziców, którzy lubią wspólne kino pod chmurką.

Dzień później, 30 maja o godz. 10.00, w Cielmicach zaplanowano gry i zabawy dla dzieci podczas rodzinnego festynu, który organizowany jest w ramach Budżetu Obywatelskiego. Tego samego dnia o godz. 11.00 odbędą się warsztaty „Co słychać w mieście? Czyste miasto” w ramach cyklu Aukso4Kids. Podczas zajęć uczestnicy stworzą instrumenty z materiałów z odzysku pod okiem Joanny „Asiminy” Bronisławskiej.

Wieczorem, 30 maja o godz. 21.00, na terenie zielonym Szkoły Podstawowej nr 1 odbędzie się kolejny plenerowy seans dla dzieci – pokaz filmu „Moon: Panda i ja” w reżyserii Gilles’a de Maistre’a.

Obchody zwieńczy 31 maja o godz. 16.00 premiera spektaklu „Historia pewnego przedmiotu” w reżyserii Anny Białoń przygotowana przez Teatr Mały w Tychach.

Tegoroczny program Dnia Dziecka w Tychach to okazja do wspólnego spędzenia czasu, zabawy i uczestnictwa w wydarzeniach kulturalnych przygotowanych specjalnie z myślą o najmłodszych mieszkańcach miasta.

Więcej informacji znajduje się w kalendarium po kliknięciu w nazwę danego wydarzenia.

Wydarzenia:

29 maja, godz. 21.00 „Tafiti” (2025), reż. Nina Wels, plenerowe kino dla dzieci w Parku Górniczym;

30 maja, godz. 10.00 Gry i zabawy dla dzieci w Cielmicach, festyn rodzinny w ramach Budżetu Obywatelskiego;

30 maja, godz. 11.00 Co słychać w mieście? Czyste miasto, warsztaty tworzenia instrumentów z odzysku w ramach cyklu Aukso4Kids, Prowadzenie: Joanna „Asimina” Bronisławska;

30 maja, godz. 21.00 „Moon: Panda i ja” (2025), reż. Gilles de Maistre, plenerowe kino dla dzieci na terenie zielonym Szkoły Podstawowej nr 1;

31 maja, godz. 16.00 „Historia pewnego przedmiotu”, reż. Anna Białoń, premiera spektaklu Teatru Małego w Tychach,

 

GALERIA


Share

Dołącz do korowodu seniorów przed Śląską Biesiadą z TVS

Daria Gawrońska

Seniorzy uczczą 75-lecie Tychów wyjątkowym korowodem ulicami miasta.

W sobotę, 16 maja, przed rozpoczęciem Śląskiej Biesiady z TVS – Tyskiej Senioriady uczestnicy wydarzenia spotkają się w czterech punktach Tychów, by wspólnie przejść pod scenę w Miejskim Parku Solidarności i symbolicznie przypomnieć rok nadania miastu praw miejskich – 1951.

Każda z grup będzie niosła jedną z cyfr tworzących datę „1951”. Cyfry poniosą osoby urodzone właśnie w 1951 roku, a uczestnicy korowodu zostaną wyróżnieni kolorami nawiązującymi do barw miasta. Dodatkowym symbolem wydarzenia jest odległość od miejsc zbiórki do Urzędu Miasta – każda z tras liczy około 1951 metrów.

Grupy wyruszą z czterech punktów miasta:

  • z placu K.K. Baczyńskiego – grupa z cyfrą „1” w kolorze granatowym,
  • spod tężni – grupa z cyfrą „9” w kolorze żółtym,
  • spod Browaru przy ul. Katowickiej – grupa z cyfrą „5” w kolorze niebieskim,
  • spod Bramy Słońca na osiedlu U – grupa z cyfrą „1” w kolorze pomarańczowym.

    Wszystkie cztery grupy spotkają się pod Urząd Miasta Tychy, skąd wspólny korowód z cyframi „1951” na czele przejdzie pod scenę Śląskiej Biesiady z TVS.

    Zbiórka uczestników w poszczególnych punktach rozpocznie się 16 maja o godz. 14.00.

    Do udziału organizatorzy zapraszają seniorów wraz z rodzinami. Korowód będzie okazją nie tylko do wspólnego świętowania jubileuszu miasta, ale także do integracji mieszkańców i podkreślenia roli seniorów w historii oraz współczesnym życiu Tychów.

    Koordynacja korowodu: Tyska Rada Seniorów
    Organizator Śląskiej Biesiady z TVS – Tyskiej Senioriady: Miejskie Centrum Kultury w Tychach

    Cały program Śląskiej Biesiady z TVS – Tyskiej Senioriady 
    Najczęściej zadawane pytania dotyczące wydarzenia

    Foto: S. Kozyra

GALERIA


Share

Jubileuszowy XX Konkurs im. J.E. Jurkowskiego: ruszył nabór zgłoszeń

Daria Gawrońska

W październiku 2026 roku Tychy ponownie staną się sercem światowej gitary klasycznej. Z okazji jubileuszu 40-lecia Festiwalu zapraszamy utalentowanych gitarzystów z całego świata do udziału w Międzynarodowym Konkursie im. J.E. Jurkowskiego.

Wydarzenie, które od dekad kreuje liderów światowych estrad, otworzyło listę zgłoszeń.

Tyski konkurs od lat cieszy się renomą jednego z najtrudniejszych i najbardziej prestiżowych zmagań muzycznych w Europie. Często porównywany do Konkursu Chopinowskiego, stanowi kluczowy etap w życiorysie artystycznym każdego wirtuoza. To tutaj swoje pierwsze wielkie sukcesy święcili tacy artyści jak Marcin Dylla, Jérémy Jouve czy Kyuhee Park.

Jako jurorzy szukamy autentycznego artyzmu, który nas poruszy – zaznacza Marcin Dylla, przewodniczący Jury. Tegoroczna edycja jest szczególna nie tylko dla festiwalu, ale i dla miasta-gospodarza, gdyż zbiega się z 75-leciem nadania Tychom praw miejskich.

Tym, co wyróżnia Śląską Jesień Gitarową na tle innych festiwali, jest wyjątkowa struktura przesłuchań. Po preselekcjach on-line (Etap I), najlepsi muzycy przyjadą do Tychów, by zaprezentować się na żywo. Kulminacją zmagań jest widowiskowy finał, w którym artyści występują z towarzyszeniem legendarnej Orkiestry Kameralnej Miasta Tychy AUKSO.

W programie finałowym uczestnicy zmierzą się z arcydziełami literatury gitarowej:

  • Mario Castelnuovo-Tedesco – Koncert nr 1 D-dur op. 99
  • Joaquín Rodrigo – Concierto de Aranjuez

 

Kluczowe informacje dla kandydatów:

  • Zgłoszenia: wyłącznie on-line do 31 sierpnia 2026 r.
  • Nagrody: Łączna pula wynosi 14 000 EURO (I nagroda: 8 000 EURO), a także nagrody rzeczowe i zaproszenia na koncerty w Polsce i za granicą.
  • Dzikie Karty: Laureaci pierwszych miejsc konkursów w Krynicy-Zdroju oraz Olsztynie (2025) otrzymują prawo do udziału w II Etapie bez preselekcji.
  • Wpisowe: 80 EURO.

Szczegółowy regulamin oraz formularz zgłoszeniowy (w języku polskim i angielskim) dostępne są na stronie: 👉 guitar.tychy.pl/konkurs

Harmonogram XX Konkursu:

  • do 31.08.2026: Przyjmowanie zgłoszeń i nagrań wideo.
  • 18.09.2026: Ogłoszenie listy zakwalifikowanych do II Etapu.
  • 20-21.10.2026: Przesłuchania II Etapu w Tychach (na żywo).
  • 24.10.2026: Wielki Finał, ogłoszenie wyników i Koncert Laureatów.

Nie przegap szansy na dołączenie do elity światowej gitary. Do zobaczenia w Tychach – mieście, gdzie muzyka spotyka się z historią!

Fot. A. Pławski

GALERIA


Share

Biesiada Śląska z TVS. Tyska Senioriada

Daria Gawrońska

Miasto Tychy, Miejskie Centrum Kultury w Tychach i Telewizja TVS 16 maja zapraszają na wielkie muzyczne święto. Biesiada śląska z TVS. Tyska Senioriada w Miejskim Parku Solidarności.

Wydarzenie kontynuować będzie dobrze znaną i lubianą przez mieszkańców formułę plenerowego koncertu, który łączy pokolenia i zachęca do wspólnego spędzania czasu przy muzyce na żywo. Będzie to przede wszystkim wielkie święto lokalnej społeczności – seniorów, rodzin, młodzieży i wszystkich mieszkańców, którzy chcą spędzić wspólnie czas.

Na muzycznej scenie wystąpią artyści znani ze śląskiej sceny szlagierowej. Podobnie jak w ubiegłym roku to tyscy seniorzy wskazali artystów, których chcą usłyszeć.

Na scenie pojawi się Damian Holecki – jeden z najbardziej rozpoznawalnych artystów śląskiej sceny szlagierowej, a także znany tyskiej publiczności z ubiegłorocznej edycji wydarzenia Duet Karo, którego taneczne brzmienia porywają do tańca. Publiczność usłyszy także Karolinę Trelę, jej sceniczna charyzma i nowoczesne podejście do muzyki szlagierowej przyciągają szerokie grono słuchaczy.

Finałem części koncertowej wydarzenia będzie występ zespołu Vox. Nie zabraknie doskonale wszystkim znanych hitów, takich jak Bananowy song, Rycz mała, rycz czy Szczęśliwej drogi już czas – utworów, które na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki rozrywkowej.

Koncert poprowadzą znane widzom z anteny Telewizji TVS Nina Nocoń i Justyna Sosna.

Z myślą o wszystkich, którzy lubią taniec, po części koncertowej zaplanowano atrakcję specjalną – potańcówkę z DJ-em, podczas której nie zabraknie dobrze znanych i lubianych tanecznych hitów.

W programie tegorocznej Tyskiej Senioriady nie zabraknie elementów podkreślających obecność tyskich seniorów. O godzinie 16.00 zaplanowano podsumowanie Spartakiady, które poprzedzi wejście na teren wydarzenia korowodu studentów Tyskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Podobnie jak w ubiegłym roku część koncertową wydarzenia rozpocznie wspólny taniec polonez, który również poprowadzą tyscy seniorzy.

Tegoroczna edycja wydarzenia będzie miała wyjątkowy, jubileuszowy wymiar, wpisujący się w obchody siedemdziesięciopięciolecia nadania Tychom praw miejskich. Podczas wydarzenia nie zabraknie symbolicznych akcentów nawiązujących do tej wyjątkowej rocznicy.

Koncert zostanie zarejestrowany i jeszcze przed wakacjami wyemitowany na antenie Telewizji TVS.

Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny i nie wymaga zapisów. Rozpoczęcie części koncertowej zaplanowano na godzinę 16.30.

Daria Kroczek
TV Silesia

Zapoznaj się z FAQ: Śląska Biesiada z TVS – Tyska Senioriada

 

 

GALERIA


Share

Fascynujący Śląsk

Daria Gawrońska

Konkurs Silesia incognita wymyślił Marcin Melon, dziś znany publicysta, pisarz i regionalista, a wówczas młody nauczyciel, pasjonat, który chciał wzbudzić u swoich uczniów fascynację wiedzą o Śląsku.

W przeddzień 10. edycji konkursu zapytaliśmy Marcina Melona, czy udało się osiągnąć zamierzony cel.

Jak dziś wygląda edukacja regionalna na Śląsku? Czy udało się ją „atrakcyjnie opakować”? Czy u uczestników i finalistów konkursu Silesia incognita widzi Pan fascynację tematem?

Tak, to jest najfajniejsze i motywuje nas do pracy. Z roku na rok coraz więcej drużyn odkrywa jakieś najbliższe im lokalne aspekty śląskości, o których potrafią opowiadać bez końca. Widać, że oni będą za kilka lat świadomymi gospodarzami swojej gminy i swojego regionu, nawet jeśli nie będą się tym zajmować zawodowo. Pytanie o kondycję ogólną edukacji regionalnej nie jest już tak oczywiste. Oczywiście, jest ona w zupełnie innym miejscu, niż była przed dekadą, choćby z uwagi na naturalną wymianę kadr nauczycieli-regionalistów. Ci młodsi patrzą na Śląsk inaczej, dziś nie słyszy się już o „gwarze” i coraz rzadziej regionalizm utożsamiany jest z folklorem. Natomiast problemy pozostają. Szkolne życie jest coraz szybsze i często na ten regionalizm brakuje czasu i miejsca. Ogromną szansą, którą straciliśmy, a raczej którą nam odebrano, byłoby nadanie językowi śląskiemu statusu języka regionalnego, co umożliwiłoby kompleksowe nauczanie, nie tylko tego języka, lecz również kultury i historii regionu.

Sam konkurs bardzo się rozwinął. Od początku w jego organizację angażowało się Muzeum Miejskie, więc poziom merytoryczny był i jest wysoki. Z czasem pojawił się patronat europosła Łukasza Kohuta i wyjazdy do Brukseli dla laureatów. Czy jubileuszowa edycja przyniesie jakieś nowości?

Wspomnijmy, że przed Łukaszem Kohutem naszym pierwszym patronem honorowym był nieodżałowany Marek Plura. Konkurs nigdy nie był łatwy, to właściwie jedyny zarzut, że zadania są trudne, ale z drugiej strony, jeśli szkoła rzetelnie podchodzi do nauczania o Śląsku, to uczniowie nie mają raczej z nimi problemów. Nowości będą, bo są zawsze, ale będzie także coś wyjątkowego z uwagi na dziesiąte urodziny. Czy będzie trudniej, czy łatwiej? Cóż, niektórzy z naszych ekspertów poszaleli z pytaniami, ale uczestników mogę uspokoić: dobra zabawa i przyjazna atmosfera są gwarantowane.

Śląskość wydaje się bardzo dobrze pasować do tego europejskiego kontekstu. Czy nie sądzi Pan, że o tożsamości regionalnej łatwiej czasem rozmawiać na szczeblu europejskim niż państwowym? 

Dowodem na to może być słynny monodram Mianujōm mie Hanka, który bez problemu wystawiono w Parlamencie Europejskim, podczas gdy polski Sejm, jeszcze za czasów poprzednich rządów, wzbraniał się przed wystawieniem w nim tej sztuki. Ja bardzo bym chciał, byśmy wreszcie wyszli poza pojmowanie śląskości wyłącznie w odniesieniu do polskości. Bo niezależnie od tego, czy mówimy o śląskości jako elemencie tej polskości, czy, wręcz przeciwnie, jako jej zaprzeczeniu, cały czas obracamy się w tym samym zaklętym kręgu. A przecież Śląsk to kraina o tysiącletniej kulturze i historii, wyjątkowej w skali całej Europy, która, o czym przekonałem się wielokrotnie, fascynuje Europejczyków. To przepychanie się z Polską o to, czy należy nam się jej szacunek, jest strasznie męczące, chociaż niestety konieczne, bo to w Polsce płacimy nasze podatki i to jedyny kraj, który może dać nam prawo do kompleksowego zadbania o naszą tożsamość.

Ilu uczestników zgłosiło się do tej edycji, ilu zmierzy się w finale?

Tym razem w finale w szranki stanie dwadzieścia osiem dwuosobowych zespołów z całego Śląska. Tematyka prezentacji, które zapewniły im miejsce w finale, jest przeróżna, od klusek śląskich po twórczość Romana Kostrzewskiego.

 

Finał 10. edycji Wojewódzkiego Konkursu Wiedzy o Regionie Silesia incognita odbędzie się 16 maja w Tyskiej Galerii Sportu. W konkursie biorą udział dwuosobowe drużyny – uczniowie starszych klas szkół podstawowych (VI–VIII) z województwa śląskiego. Patronat honorowy nad konkursem objął Poseł do Parlamentu Europejskiego Łukasz Kohut. Po raz pierwszy konkurs odbywa się także pod patronatem Marszałka Województwa Śląskiego Wojciecha Saługi. W jury zasiądą: historyk Michał Dzióbek, reportażystka Dorota Brauntsch, historyczka sztuki Aleksandra Gorzelik, etnolożka Klaudia Roksela oraz dr Małgorzata Tkacz-Janik, badaczka kultury i dziedzictwa Śląska.

rozmawiała Sylwia Witman

Foto: A. Pławski

GALERIA


Share

Tym właśnie żyję i gram

Daria Gawrońska

Piotr Steczek – kompozytor, aranżer, multiinstrumentalista, absolwent Akademii Muzycznej w Katowicach, wieloletni skrzypek AUKSO Orkiestry Kameralnej Miasta Tychy.

Od kilku lat jest w pełni samodzielnym muzykiem, a obecnie również twórcą kompozycji powstającej z okazji jubileuszu 75-lecia Tychów.

Piotr Steczek współpracował z najbardziej znaczącymi postaciami polskiej sceny muzycznej. Z sukcesami był angażowany do wielu ambitnych projektów, nie tylko w obszarze muzyki klasycznej. Jest autorem licznych projektów, m.in. Chopin Odyssey. Wraz z bratem Pawłem współtworzy duet STECHEK oraz zespół MEDULLA z wydaną przez Polskie Radio płytą Thrills. Od wielu lat fascynuje się muzyką z różnych stron świata i kolekcjonuje oryginalne instrumenty etniczne, na których gra. Gra także na sześciociostrunowych skrzypcach elektrycznych. Jako dyrygent i solista – skrzypek i multiinstrumentalista – z własnymi kompozycjami regularnie występuje z orkiestrami filharmonicznymi w salach koncertowych w Polsce i Europie. Występuje również z rodziną – żoną Aleksandrą i dziećmi, Hanną i Łukaszem, tworząc autorski program Muzyczna podróż dookoła świata.

Pewnie masz bliską sobie definicję muzyki, taką na własny użytek, osobistą.

Odpowiem możliwie najkrócej. Muzyka jest dla mnie czymś, bez czego nie potrafiłbym już żyć.

A czy w ogóle próbowałeś kiedyś? Miałeś okresy ciszy, tej świadomej, kiedy nic istotnego się w twoim muzycznym życiu po prostu nie działo? Kiedy od muzyki odpoczywałeś.

Jakby się tak zastanowić – to nie… Od siódmego roku życia muzyka jest stale we mnie obecna. Od wtedy zacząłem się kształcić, a jeszcze wcześniej po prostu jej słuchałem. Przesiąkałem nią organicznie, stale, od dziecka.

Musisz pochodzić więc z muzykalnego domu.

Zgadza się. Mój tata wywodził się ze wsi położonej pod Mszaną Górną – gra na harmonijce ustnej, często więc go słuchałem… W domu w ogóle było pełno muzyki, dziadek grał na skrzypcach, ciągłe śpiewy, góralska rodzina, to i góralska muzyka, tradycje. W takim klimacie dorastałem. Nikt jednak nie był tam zawodowym muzykiem, ale wystarczyło, by mnie naznaczyć. Starszy brat Paweł również był i jest ogromnym inicjatorem mojego wzrastania w tej sztuce. Jestem muzykiem całym sercem.

I od lat miastowym już chłopakiem, tyszaninem. Czy czujesz jeszcze, gdzieś pod skórą, własne pochodzenie, rodzinny dom, muzykę sprzed lat?

Czuję naturalny związek z muzyką rdzenną, tą niewykonywaną w sposób zawodowy. To ciekawe, bo ja pomimo zdobytego już później dość dobrego wykształcenia do dzisiaj podchodzę do muzyki właśnie w sposób rdzenny, trochę pierwotny. Poszukuję naturalności.

Edukacja muzyczna jest dla naturalności jakimś zagrożeniem?

Szkoła muzyczna oczywiście rozwija, ale mocno też ukierunkowuje, a system szkolnictwa wkłada człowieka w ramy i jednocześnie bardzo często zabiera mu, jakże cenną, naturalność. I stąd pewnie moje osobiste wnioski, że najprzyjemniejsze dla mnie kontakty muzyczne nawiązywałem z osobami bez skończonych szkół muzycznych, samorodnymi talentami, niezależnie od gatunku.

Czy jedną z takich osób był na twojej drodze Sebastian Riedel? Tyszanin, syn legendarnego Ryszarda. Swego czasu stworzyłeś z Sebastianem znakomicie odebrany projekt Radio Sessions, w którym udział wzięli między innymi Marek Raduli, Dariusz Kozakiewicz, czy Jerzy Styczyński. Trzon to jednak ty i Sebastian. Sebastian nie czyta nut, ale jego muzykalności nie można właściwie niczego zarzucić.

Tak, to znakomity przykład. Sebastian jest właśnie kimś takim, absolutnie ważną postacią w moim muzycznym życiu. Poczułem z nim wspólnego ducha, artystyczną łączność. Cenię jego wyczucie muzyki, świetnie się rozumiemy. Jestem przekonany, że Bastek swój kunszt osiągnął właśnie dzięki temu, że jako młody chłopak wsłuchał się w to, co grało mu w sercu. Mam wrażenie, że w czasie naszej współpracy obaj od siebie się czegoś nauczyliśmy, bo ja na pewno. Zawsze czułem z Sebastianem pewną bliskość, także ze względu na fakt, że tworzymy w jednym mieście i kiedyś nasze drogi po prostu musiały się przeciąć.

I tutaj pojawiają się Tychy. To teraz i twoje miasto, w którym mieszkasz i tworzysz.

Cała moja młodzieńcza świadomość tutaj się kształtowała, dorosłem w tym mieście. Tutaj wreszcie założyłem rodzinę, moją żoną jest Ola – wiolonczelistka Orkiestry AUKSO. Bo ja właściwie przyjechałem do Tychów za Orkiestrą, a stało się tak, że dzięki AUKSO ułożyłem tutaj całe swoje życie…

AUKSO jest Orkiestrą bardzo ważną dla miasta – i jak wspomniałeś także dla ciebie. Byłeś przy jej powstawaniu.

Współtworzyłem ją od pierwszego roku studiów. Zawsze inspirowała mnie osoba Maestro Marka Mosia i chciałem być właśnie blisko niego. Studiować u niego i móc współpracować z tak wybitną postacią. To była długa droga, nie wszystko się z początku udawało, ale dopiąłem swego i dostałem się do jego Orkiestry. Dla kogoś, kto wywodził się z małej miejscowości, przyjechanie na Śląsk niesamowicie otwierało możliwości, poszerzyło horyzonty, zmieniało myślenie. I ja taką drogę przeszedłem. Kiedy wspominam, w co trudno może dzisiaj uwierzyć, że do piętnastego roku życia ja nawet nie słyszałem tak dobrej orkiestry na żywo, a później szybko wszystko się potoczyło i sam w takiej grałem, to jest to niezwykłe. Tychy dały mi szansę na rozwój, stały się moim miastem, w którym się zrealizowałem.

Tychy potrzebowały AUKSO. AUKSO potrzebowało Tychów. Idealny układ…

To z pewnością zadziałało w dwie strony. Orkiestra dała miastu renomę, a miasto wzięło Orkiestrę pod swoje skrzydła, gwarantując jej byt. Od początku liczyła się jakość. Marek Moś był tą siłą, która przyciągała najlepszych. Byliśmy zapatrzeni w niego, szliśmy za nim jak w dym. Jego osobowość to sprawiła.

I z Tychów wyjechaliście w wielki świat, dosłownie.

Już wkrótce reprezentowaliśmy Polskę, jej kulturę, ale i miasto Tychy na całym globie.  Przygoda, ale i konkretna doceniana przez znawców tematu praca. Czuliśmy, że robimy coś ważnego, że się nas docenia i to nas nobilitowało. Dzisiaj, kiedy nie gram już z AUKSO na stałe, te wspomnienia wciąż do mnie wracają.

Wspomniałeś o rodzinie, którą założyłeś w Tychach. Dzisiaj, kiedy wasze dzieci są już właściwie dorosłe, koncertujecie też wspólnie. Jest w tym siła, kiedy stajecie w komplecie na scenie. Hania gra na skrzypcach, a Łukasz na trąbce.

Znów odniosę się do tej naturalności, której szukam w życiu. Bo to właśnie jest dla mnie naturalne, że jest przy mnie obecnie na scenie rodzina i wspólnie się realizujemy. Cieszymy się muzyką, razem spędzonym czasem. Muzyka jest spoiwem, które trzyma nas blisko.

Dzieci czuły presję, czy wybrały taką drogę naturalnie?

Nigdy ich nie programowałem, nie narzucałem im niczego. Oczywiście nie zawsze jestem ich najlepszym kumplem, bo jestem też wymagający, ale wszystko to – jak wspomniałem – dzieje się naturalnie. Mają talent i zależy mi, żeby go rozwinęły, więc codzienna praca jest ważna. Chociaż równie mocno cieszę się, że mają też swój charakter, że potrafią się zbuntować…

Artysta powinien się buntować, to naturalne.

Tak, zgadzam się. W życiu, poza kulturą osobistą, trzeba mieć też ten pazur, iskrzyć.

Miasto cię przyjęło, o tym rozmawialiśmy. A teraz sam jesteś twórcą kompozycji powstającej, by celebrować siedmedziesięciopięciolecie Tychów.

Tak się to potoczyło, że została ze mną nawiązana współpraca. Zastanawiałem się nad tym, jak do tego podejść, by kompozycja miała swój zamysł i sens. Pomyślałem, że trzeba oprzeć się nad tym, co w każdym mieście, nieważne czy z dłuższą, czy krótszą historią – bo Tychy akurat obiektywnie postrzegam jako miasto młode – jest najważniejsze, a więc ludzie. To ludzie tworzą historię i na ich emocjach, tych najważniejszych, starałem się bazować w komponowaniu. Tematyka filmu, który powstaje jednocześnie z muzyką, opisuje właśnie historię ludzi, ich życiorysy w kontekście tkanki miasta. To współgra i ma sens. Poszedłem tą drogą.

Sam jesteś tego przykładem. Też wrosłeś w miejską tkankę, tworzysz ją aktywnie. Miasto to w ogóle jest fascynujący twór, różnorodny. I Ty to dostrzegasz.

Dokładnie. Właśnie dzięki ludziom. To inspirujące. Moja muzyka w tym przypadku też jest różnorodna – i co dla mnie najważniejsze – oparta na brzmieniu właśnie Orkiestry AUKSO, co od początku było moim założeniem.

Postrzegasz to zadanie w kategorii wyzwań?

Też, na pewno. Komponowanie każdej muzyki jest wyzwaniem, zwłaszcza kiedy wieńczy je nagranie, bo na koncertach to można jeszcze poimprowizować, a tutaj znasz moment końca tej pracy i wiesz, że nie ma później miejsca na poprawki. Czeka nas już właściwie tylko celebracja. Wspólna, całego miasta. Tak to czuję.

A czy w codziennym życiu improwizujesz?

Improwizuję. Właściwie trzeba sobie zadać pytanie: czym jest ta improwizacja? W moim przekonaniu jest to jak mówienie prosto z serca i tak samo jest z dźwiękami – to opowiadanie pewnej historii na zadany temat po to, by zainteresować odbiorcę. Tego można się nauczyć, choć wiadomo – jeden ma większy polot, ktoś inny mniejszy, ale mechanizm improwizacji jest ten sam. Nie kalkulujesz.

Czyli muzyka, w Twoim przypadku, jest naprawdę bliska Twojemu życiu.

Oczywiście. Jestem o tym przekonany. Tak właśnie żyję. Tak gram.

rozmawiał Marcin Sitko

Foto: M. Borucka

GALERIA


Share

Opowiedzmy sobie miasto

Daria Gawrońska

75. rocznica nadania Tychom praw miejskich jest okazją, by spojrzeć na najnowszą historię naszego miasta z różnych perspektyw.

Podjęło się tego Muzeum Miejskie – a właściwie podjęło ono próbę zsyntezowania wielu różnych opowieści o mieście, które pojawiały się w przestrzeni publicznej przez ostatnie trzy ćwierćwiecza. Wkrótce wernisaż wystawy, która zapowiada się bardzo ciekawie.

Ekspozycja, którą będzie można oglądać w Starym Magistracie (Plac Wolności 1), koncentruje się wokół medialnych, kulturowych, a nawet popkulturowych narracji, które na przestrzeni lat opowiadały o Tychach. „Muzeum Miejskie nie ma jak dotąd wystawy stałej, dlatego też ta wystawa, chociaż też czasowa, to dla nas szansa przedstawienia historii miasta w pigułce. Będzie to coś, co przekrojowo opowiada o historii tego miejsca” – mówi Kamil Hajduk, członek zespołu kuratorskiego, na co dzień odpowiedzialny za Tyską Galerię Sportu.

„Nie będzie to klasyczna wystawa historyczna, chociaż oczywiście chronologia została zachowana – dodaje Agata Berger-Połomska z Działu Historii Miasta. – Motywem przewodnim będą hasła, którymi bardzo często Tychy były określane. Te hasła funkcjonowały wśród mieszkańców i też budowały obraz miasta. Sięgamy przy tym aż do współczesności, do hasła Tychy dobre miejsce. Czasem się z tymi hasłami zgadzamy, czasem nie. Podejmujemy próby odczarowania niektórych z nich. Opowiadamy też o pewnych istotnych aspektach, do których odnosiły się te hasła, jak chociażby aspekt sportowy, czy aspekt młodego miasta – miasta dzieci. Chcemy też przy tej okazji poruszyć temat wywłaszczeń, wokół których emocje wciąż są bardzo silne, ale wydaje mi się, że jako społeczność dojrzeliśmy już do tego, by otwarcie o nich opowiadać”.

„Mamy naprawdę bardzo szeroki przekrój eksponatów – mówi Jakub Skucha z Działu Etnologii. – Od dokumentów i planów urbanistycznych po rzeczy bardziej ulotne, jak na przykład piosenka o Tychach odtwarzana z winylu, pamiątki, medale, zabawki dziecięce. Mamy do dyspozycji niewielką przestrzeń, ale staramy się pokazać temat dość przekrojowo”.

Na wystawie zostaną pokazane pamiątki rodzinne, ale też dzieła sztuki (m.in. prace Ireneusza Botora), fotografie (prace Zygmunta Kubskiego, Tadeusza Kluby, czy Grzegorza Krzysztofika), wycinki prasowe oraz archiwalia związane z działalnością Miastoprojektu Nowe Tychy oraz Kombinatu Budownictwa Ogólnego GOP Południe – Tychy. Odwiedzając wystawę, będziemy mogli zadać sobie pytanie: jakie było i jest miasto Tychy? Jego historia jest oczywiście dłuższa niż ostatnie siedemdziesiąt pięć lat, ale to właśnie od lat 50. ubiegłego wieku rozpoczęły się procesy, które ukształtowały miasto takie, jakim znamy je dzisiaj. Było to bezpośrednio związane z decyzją Prezydium Rządu o rozbudowie miejscowości i uczynieniu z niej eksperymentalnego, socjalistycznego, miasta-satelity. Idea tzw. deglomeracji Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego była całkiem słuszna; zakładała stworzenie dla pracowników zakładów przemysłowych dogodnego miejsca do życia, zielonego i spokojnego, oddalonego od dymiących kominów. Ale nowe miasto miało być też manifestem i naocznie pokazywać przewagi koncepcji socjalistycznych nad „kapitalistyczną spuścizną urbanistyczną i architektoniczną” – jak pisał w 1952 roku inż. Romuald Pieńkowski, główny projektant planu deglomeracji GOP.

Dziś możemy zmierzyć się z pytaniem, co rzeczywiście zawdzięczamy decyzjom władz z tamtego okresu, a co okazało się jedynie ideą – pustym hasłem. Możemy też zastanowić się, jak sami mierzymy się z tą spuścizną – jak wykorzystujemy jej potencjał, na ile korygujemy to, co się nie sprawdziło bądź już się nie sprawdza. Wystawa ma prowokować do stawiania sobie pytań, a twórcy wręcz zachęcają, by dołożyć do niej element od siebie: kilka zdań, wiersz, rysunek. „Jesteśmy ciekawi, w jaką ułożą się całość” – mówią kuratorzy.

Sylwia Witman

Foto: Wózek dziecięcy, ze zbiorów Działu Etnologii Muzeum Miejskiego w Tychach, fot. Artur Pławski

GALERIA


Share