Premiera płyty Śląskiej Jesieni Gitarowej 2024

wpis

Już teraz, na progu marca, zapraszamy Was do powrotu do muzycznych emocji, jakie towarzyszyły XIX Śląskiej Jesieni Gitarowej.

Prezentujemy wyjątkowy wybór utworów wskazanych przez samych artystów – nagrania z koncertów, które współtworzyły klimat ostatniej edycji festiwalu. To dźwiękowa pamiątka, pozwalająca jeszcze raz zanurzyć się w jego atmosferze zanim do naszych uszu dojdą dźwięki pierwszych szarpanych strun podczas tegorocznej edycji festiwalu.

Album Śląska Jesień Gitarowa 2024 jest dostępny na platformach streamingowych: Spotify, Tidal, Deezer, Apple Music oraz YouTube Music: distrokid.com. Wystarczy wpisać nazwę „Śląska Jesień Gitarowa” w wyszukiwarce wybranej aplikacji.

Dla tych, którzy chcą sięgnąć jeszcze dalej wstecz, nadal dostępne są nagrania z XVIII Śląskiej Jesieni Gitarowej (2022): distrokid.com.

Czekając na kolejną, październikową odsłonę festiwalu, warto sięgnąć także po fizyczne wydanie albumu. Płyta CD Śląska Jesień Gitarowa 2024 w cenie 30 zł jest do kupienia w Miejskie Centrum Kultury w Tychach (ul. Bohaterów Warszawy 26).

W utworach usłyszycie wybitnych artystów sceny gitarowej – m.in. Yamandu Costę, Łukasza Kuropaczewskiego, Mateusza Kowalskiego, a także znakomicie przyjęte zespoły Guitar4Mation oraz Friend ‘n Fellow.

Muzyka, do której możecie wracać zawsze — gdziekolwiek jesteście i kiedy tylko chcecie.

GALERIA


Share

MoTyF kobiecego głosu

wpis

Tyski Festiwal Monodramu MoTyF to wydarzenie, które od lat konsekwentnie buduje swoją markę i rangę – nie tylko w naszym mieście, ale także w środowisku teatru jednego aktora w Polsce.

Pierwsza edycja festiwalu odbyła się w 2007 roku i miała charakter kameralnego przeglądu. Dziś MoTyF jest jednym z ważniejszych punktów na mapie polskich festiwali teatralnych, przyciągającym zarówno wybitnych twórców, jak i wierną publiczność. Spektakle mistrzowskie oraz konkursowe prezentacje młodych artystów od lat cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem widzów. Od 2021 roku festiwal odbywa się w siedzibie Teatru Małego, wcześniej organizowany był w Miejskim Centrum Kultury.

Osiemnasta edycja festiwalu wpisuje się w założenia trwającego w Teatrze Małym sezonu artystycznego, który poświęcony jest kobietom i kobiecości. Nieprzypadkowo więc w nurcie mistrzowskim zobaczymy wyłącznie spektakle w wykonaniu wybitnych aktorek – cztery wieczory, cztery różne opowieści, cztery kobiece perspektywy.

Festiwal otworzy 17 marca monodram Kalina nie chce spać w wykonaniu Barbary Kurdej-Szatan. Spektakl przenosi widzów do Warszawy połowy lat 60., do czasu światowej teatralnej prapremiery Śniadania u Tiffany’ego. Kalina Jędrusik, jedna z najwyrazistszych postaci ówczesnego życia artystycznego, staje się tu bohaterką kameralnej, muzycznej opowieści. Intymny charakter spektaklu dopełniają kompozycje Krzysztofa Komedy i teksty Agnieszki Osieckiej, które prowadzą widzów przez emocje i rozterki artystki.

Dzień później, 18 marca, na scenie pojawi się spektakl kultowy, który od ponad dwóch dekad nie schodzi z afisza i wciąż gromadzi pełne sale – Shirley Valentine w wykonaniu Krystyny Jandy. Premiera monodramu odbyła się w grudniu 2005 roku, a od tego czasu przedstawienie zagrano już ponad czterysta pięćdziesiąt razy. Shirley, kobieta uwięziona w codzienności, rozmawiająca z kuchenną ścianą o niespełnionych marzeniach, stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych bohaterek współczesnego teatru. W interpretacji Krystyny Jandy ta opowieść o odwadze wyjścia poza schemat i odzyskiwaniu siebie nie traci na aktualności mimo upływu lat.

Dziewiętnastego marca festiwalowa scena należeć będzie do Grażyny Bułki i jej przejmującej kreacji w Mianujom mie Hanka. Monodram, grany na co dzień w katowickim Teatrze Korez, od prawie dziesięciu lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem widzów i, podobnie jak Shirley Valentine, zyskał już status kultowego. Tekst Alojzego Lyski w reżyserii Mirosława Neinerta to opowieść o losach Śląska i jego mieszkańców w XX wieku, ale przede wszystkim o kobiecie, która mimo kolejnych ciosów historii zachowuje godność i wewnętrzną siłę.

Na zakończenie festiwalu, 22 marca, na scenie Teatru Małego wystąpi Agnieszka Przepiórska – aktorka doskonale znana tyskiej publiczności. Tym razem artystka sięga po historię Jadwigi Stańczakowej – poetki, dziennikarki, kobiety żyjącej w cieniu wielkiej historii i własnych doświadczeń. Jadwiga to opowieść o drodze wychodzenia z cienia, o mozolnym budowaniu własnej tożsamości i miejsca w świecie mimo utraty wzroku, wojennych traum i osobistych dramatów.

Choć to spektakle mistrzowskie przyciągają uwagę nazwiskami i rozpoznawalnością, równie silnych emocji dostarcza co roku nurt konkursowy. To właśnie tutaj pojawiają się twórcy, o których wkrótce może być głośno. MoTyF od lat pozostaje miejscem, w którym młodzi artyści teatru jednego aktora mogą zaprezentować swój świat i zostać zauważeni – przez jurorów, środowisko i przede wszystkim publiczność.

Marcin Stachoń

Program:

17 marca, godz. 18.00 – Kalina nie chce spać, monodram Barbary Kurdej-Szatan, reż. Agata Puszcz, Teatr Komedia (Warszawa), miejsce: Teatr Mały w Tychach;
18 marca, godz. 18.00 – Shirley Valentine, monodram Krystyny Jandy, reż. Maciej Wojtyszko, Teatr Polonia (Warszawa), miejsce: Teatr Mały w Tychach;
19 marca, godz. 18.00 – Mianujom mie Hanka, monodram Grażyny Bułki, reż.: Mirosław Neinert, Teatr Korez (Katowice), miejsce: Teatr Mały w Tychach;
22 marca, godz. 18.00 – Jadwiga, monodram Agnieszki Przepiórskiej, reż. Anna Gryszkówna, Mazowiecki Instytut Kultury, miejsce: Teatr Mały w Tychach.

GALERIA


Share

Rusza II Ogólnopolski Festiwal Taneczny DANCE FUSION!

wpis

14 i 15 marca 2026 roku Tychy zamienią się w prawdziwą stolicę tańca! Hala sportowa przy Szkole Podstawowej nr 10 stanie się miejscem niezwykłego wydarzenia – II Ogólnopolskiego Festiwalu Tanecznego DANCE FUSION.

To już druga edycja wyjątkowego święta ruchu, rytmu i emocji, które łączy miłośników tańca z całej Polski!

DANCE FUSION to nie tylko konkurs – to przestrzeń do wymiany doświadczeń, rozwijania pasji i przeżywania niezapomnianych chwil na scenie. Uczestnicy zaprezentują się w różnych stylach, od tańca klasycznego, modern i jazzowego, przez show dance i taniec współczesny czy towarzyski, aż po dynamiczne formy street dance i hip-hop. Każdy znajdzie tu swoje miejsce – zarówno dzieci, młodzież, jak i dorośli tancerze!

Na najlepszych czekają prestiżowe nagrody, a przede wszystkim ogromna dawka pozytywnej energii i możliwość zaprezentowania swojego talentu przed profesjonalnym Jury.

Nie przegap tej tanecznej rewolucji i przygotuj się na prawdziwe DANCE FUSION!

Kiedy? 14-15 marca 2026 r.
Gdzie? Tychy, ul. Borowa 123
Dla kogo? Dla tancerzy w każdym wieku i na każdym poziomie zaawansowania

Więcej informacji: mdk1.oswiata.tychy.pl

Regulami: II_OGOLNOPOLSKI_FESTIWAL_TANECZNY_DANCE_FUSION_14-15.03.2026.ver._26.01.2026

Organizatorzy:
Młodzieżowy Dom Kultury nr 1 w Tychach
Szkoła Podstawowa nr 10 w Tychach
Urząd Miasta Tychy
Stowarzyszenie na rzecz twórczego rozwoju PEGAZ

GALERIA


Share

Koniec naboru do Tyskiego Banku Kultury 2026

wpis

Dnia 12 lutego 2026 r. zakończył się nabór wniosków do tegorocznej, dwunastej już edycji Tyskiego Banku Kultury.

Tyski Bank Kultury to inicjatywa realizowana przez Miejskie Centrum Kultury w Tychach, która od wielu lat konsekwentnie wspiera twórców związanych z Tychami. Program daje artystom możliwość tworzenia i prezentowania autorskich, premierowych projektów z obszaru muzyki, literatury, teatru oraz działań multimedialnych. Jego misją jest wzmacnianie i poszerzanie miejskiej oferty kulturalnej, a także aktywizowanie mieszkańców do udziału w życiu artystycznym miasta. TBK promuje świeże pomysły, wysoki poziom artystyczny i silne zakorzenienie w lokalnej tożsamości, otwierając twórcom przestrzeń do wybrzmienia ich sztuki zarówno w kraju, jak i za granicą.

Dwunasta edycja Tyskiego Banku Kultury ponownie potwierdziła, że Tychy są miejscem sprzyjającym twórczej odwadze i różnorodności. W tym roku do programu zakwalifikowały się cztery wyjątkowe projekty – fotograficzny, video oraz dwa muzyczne. Każde z przedsięwzięć zapowiada autentyczną pasję oraz talent, któremu po prostu trzeba pomóc w realizacji.

Tak prezentują się tematy dofinansowanych projektów:

  1. Michał Janusiński, POKOLENIE TYCH | projekt fotograficzny
  2. Kajetan Balcer-Pinocci, Czarne serce – Tychy wczoraj i dziś | autorski teledysk
  3. Anna Scheller, Muzyka Tychów | projekt muzyczny
  4. Michał Knieżyk, LP (long play) zespołu Jamajki | album muzyczny

Suma przyznanego dofinansowania powyższych wniosków wyczerpuje pulę środków finansowych przeznaczoną na realizację projektów w ramach Tyskiego Banku Kultury w Tychach na rok 2026.

Przed nami etap realizacji projektów. Wypatrujcie znaków i zapowiedzi, a także relacji z przebiegu działań. Jest na co czekać!

Organizator: Miejskie Centrum Kultury w Tychach

GALERIA


Share

Nagrody w dziedzinie kultury 2026

wpis

Do 30 czerwca 2026 roku trwa nabór wniosków do Nagrody Prezydenta Miasta Tychy za osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury.

To jedno z najważniejszych wyróżnień przyznawanych w Tychach osobom i podmiotom działającym na rzecz lokalnego życia kulturalnego. W 2022 roku formuła nagrody została wzbogacona o tytuł Tyskiego Ambasadora Kultury, natomiast od ubiegłego roku honorowany jest również Tyski Mecenas Kultury.

Nagroda Prezydenta Miasta Tychy może zostać przyznana osobie fizycznej zamieszkałej na terenie miasta, osobie prawnej lub innemu podmiotowi mającemu siedzibę w Tychach. Wyróżnienie może otrzymać także osoba lub organizacja, jeżeli jej działalność w dziedzinie twórczości artystycznej i upowszechniania kultury w istotny sposób wiąże się z Tychami lub przyczynia się do budowania rozpoznawalności miasta w kraju bądź za granicą.

W ubiegłym roku nagrody otrzymali Hania Derej i Misza Czorny w kategorii twórczości artystycznej. Tytuł Tyskiego Ambasadora Kultury przyznano dr. hab. Henrykowi Janowi Botorowi, natomiast pierwszym w historii Tyskim Mecenasem Kultury została firma Invenio QD Sp. z o.o.

Zgłoszenie kandydatury może nastąpić z inicjatywy Prezydenta Miasta Tychy lub na wniosek instytucji kultury, szkół o profilu artystycznym, związków twórczych, stowarzyszeń, fundacji i innych podmiotów działających w sferze kultury, a także indywidualnych twórców oraz radnych Rady Miasta Tychy.

Zgłoszenia przyjmowane są do 30 czerwca 2026 roku. Regulamin oraz formularz zgłoszeniowy dostępne są na stronie Urzędu Miasta Tychy umtychy.pl.

 

GALERIA


Share

SYPIALNIA? SERIO?

wpis

Takie było ponoć założenie komunistycznych władz, które, podejmując decyzję o budowie Nowych Tychów, traktowały powstające miasto jako miejsce, do którego mieszkańcy Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego mieli zjeżdżać… na noc.

Mieszkańcy pracy i rozrywki mieli szukać w innych ośrodkach, zwłaszcza w Katowicach. Stąd przylgnęła do Tychów etykieta „miasta sypialni”.

Od tego czasu minęło jednak 75 lat i szlag mnie trafia, gdy wciąż słyszę — czasem nawet z ust Tyszan — że mieszkają w sypialni, w której „nic się nie dzieje”. Serio? Nic się nie dzieje?

Powiedzcie to wszystkim gościom z całego świata, którzy co dwa lata przyjeżdżają tu na festiwal Śląska Jesień Gitarowa. Przekonajcie tysiące uczestników Święta Miasta oraz innych imprez plenerowych organizowanych przez Miejskie Centrum Kultury — takich jak Rock na Plaży, Muzyczne Wieczory nad Jeziorem czy dziesiątki festynów — że w Tychach w kulturze nic się nie dzieje. Albo jeszcze lepiej: porozmawiajcie z tymi, którzy protestują przeciwko imprezom, bo są rzekomo zbyt głośne i „nie da się mieszkać”. To w końcu dzieje się czy się nie dzieje?

Zapytajcie znajomych z innych miast, czy mają orkiestrę, która należy do najbardziej cenionych w kraju i poza jego granicami. Czy mogą, po przejechaniu kilku przystanków autobusem lub trolejbusem, wziąć udział w festiwalu takim jak choćby Auksodrone? Czy mogą niemal co tydzień uczestniczyć w znakomitym koncercie? Nie mogą.

Powiedzcie dziesiątkom tysięcy czytelników korzystających z zasobów Miejskiej Biblioteki Publicznej, którzy co chwila spotykają się tu z wybitnymi ludźmi kultury, że mieszkają w sypialni, w której nic się nie dzieje. Sprawdźcie też, ile jest w Polsce miast mających muzeum lokalnego sportu. Tychy mają oddział bardzo aktywnego i kreatywnego Muzeum Miejskiego, który dokumentuje dokonania miejscowych mistrzów boisk, tafli, mat, ringów i bieżni.

I last but not least — czy w „miastach sypialniach” znajdziecie teatry, które — choć nie mają własnych zespołów aktorskich — nie są jedynie salami do wynajęcia na gościnne spektakle, lecz same produkują przedstawienia chwalone, cenione i nagradzane? I które organizują unikatowe w skali kraju festiwale teatralne, zaskakujące publiczność niezwykle wysokim poziomem? A słyszeliście o Miejskiej Galerii Sztuki „Obok”? No proszę — słyszeli i chcieli tu pokazać swoje dzieła najwybitniejsi przedstawiciele sztuk wizualnych w tym kraju.

Serio? Nic się nie dzieje? To o czym co miesiąc piszą „Ramy Kultury” — jeden z nielicznych w regionie periodyków zajmujących się wyłącznie lokalną kulturą? Pismo, które w 2025 roku otrzymało nagrodę w ogólnopolskim konkursie.

I czy w mieście, w którym nic się nie dzieje, udałoby się zorganizować wystawę fotograficzną taką jak ta w Oknie na Kulturę? Czy udałoby się znaleźć setki zdjęć z wydarzeń organizowanych wyłącznie przez tyskie instytucje kultury i wybrać z nich zaledwie 75, bo tylko na tyle pozwala przestrzeń galerii?

Obejrzyjcie wystawę Ślady tyskiej kultury i przestańcie powtarzać absurdalną tezę, że w Tychach w kulturze nic się nie dzieje.

Wojciech Wieczorek

Wystawa potrwa do 9.03.2026 r.
Foto: Magdalena Borucka

 

GALERIA


Share

Zdjęcia nie kłamią

wpis

We wtorek, 10 lutego w Oknie na Kulturę – ciekawym miejscu wystawienniczym, ulokowanym w galerii handlowej Gemini Park Tychy – o godz. 18.00 otwarta zostanie ekspozycja Ślady tyskiej kultury.

To przegląd fotografii dokumentujących działania miejscowych instytucji kultury w minionym roku.

Na wystawie, której kuratorką jest Agnieszka Seidel-Kożuch, pokazanych zostanie około siedemdziesiąt zdjęć, wykonanych na przeróżnych wydarzeniach kulturalnych, organizowanych przez tyskie instytucje kultury: Miejskie Centrum Kultury, Teatr Mały, Muzeum Miejskie, Aukso Orkiestrę Kameralną Miasta Tychy i Miejską Bibliotekę Publiczną. Autorami prac są fotograficy związani z tymi instytucjami, znający od podszewki specyfikę poszczególnych imprez, a przez to będący w stanie pokazać je w szczególny, ciekawy dla widza sposób.

Ekspozycja w Oknie na Kulturę zorganizowana jest w ramach obchodów siedemdziesięciopięciolecia miasta i zadaje kłam opinii, wyrażanej (na szczęście już coraz rzadziej) choćby w przestrzeni internetu, że Tychy to miejsce, gdzie… nic się nie dzieje. Zdjęcia, które od 10 lutego przez miesiąc będzie można oglądać przy okazji wizyt w Gemini Park, dowodzą, że jednak się dzieje. Od Tyskich Wieczorów Kolędowych, po festiwale MoTyF i Tyskie Spotkania Teatralne; od czerwcowego Święta Miasta po Tyskie Dni Literatury; od arcyciekawych inicjatyw Muzeum Miejskiego po festiwal Auksodrone i Śląską Jesień Gitarową.

A to wszystko podane w interesujący sposób, według pomysłu Agnieszki Seidel-Kożuch we wnętrzu, które pozwala w ferworze zakupów w galerii handlowej na chwilę przystanąć i przekonać się, że Tychy już od dawna nie są miastem sypialnią, lecz ważnym ośrodkiem kulturalnym na mapie Górnego Śląska. Zdjęcia przecież nie kłamią…

 

WW

Foto: Magdalena Borucka

Więcej informacji na temat wystawy znajdą państwo w zakładce kalendarium.

 

GALERIA


Share

Kto jest mizoginem?

wpis

Od 16 stycznia aż do 3 marca w Miejskiej Galerii Sztuki OBOK można oglądać wystawę prac Piotra Naliwajki zatytułowaną „Mizogin”.

Co skłoniło autora, by zebrać prace powstałe na przestrzeni ponad czterdziestu lat w cykl pod takim tytułem? O tym opowiedział podczas wernisażu. Gorąco polecam jednak odwiedzenie galerii i próbę samodzielnej interpretacji tematu.

„Od momentu, kiedy Piotr skończył Akademię Sztuk Pięknych w 1984 roku (był to Wydział Zamiejscowy w Katowicach ASP w Krakowie), zawsze zwracał uwagę na to, żeby pobudzić u widza aktywny odbiór, żeby widz nie przechodził obok obrazu obojętnie” – mówił podczas wernisażu Wojciech Łuka, kurator MGS OBOK. I rzeczywiście, obok prezentowanych na wystawie wielkoformatowych prac trudno przejść obojętnie. Wyraziste, nawet skręcające w stronę brutalności sceny, których stajemy się świadkami, patrząc na obraz, mogą fascynować, odstręczać lub zachwycać. Albo budzić wszystkie te emocje. „Jego obrazy są budowane jak opowieści, a zawarte w nich sceny sprawiają wrażenie, jakby były wycięte z większej, często znanej historii” – pisze Wojciech Łuka w katalogu wystawy.

Piotr Naliwajko to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i – jak powiedział podczas wernisażu Wojciech Łuka – jeden z najlepszych żyjących polskich malarzy. Dysponuje znakomitym warsztatem zarówno rysunkowym, jak i malarskim. Nie zamyka się w jednym nurcie czy stylu – co doskonale widać na wystawie Mizogin, na której możemy podziwiać zarówno bardzo realistyczne sceny, jak i prace o charakterze studium rysunkowego czy abstrakcje malarskie.

O tej różnorodności form mówił podczas wernisażu sam artysta: „Reżyser robi film kostiumowy, za chwilę współczesny, obyczajowy. Używa takiej czy innej formy i to jest normalne. Natomiast od artystów tak zwanych sztuk wizualnych, a już od malarzy szczególnie, oczekuje się, żeby to był liniowy, konsekwentny marsz w jakimś kierunku. A dlaczego? Przecież jestem malarzem, potrafię namalować wszystko, więc maluję to, na co mam ochotę. Znajduje do tematu albo do problemu rozwiązanie malarskie i próbuję je zrealizować”.

Ja jednak zaryzykuję stwierdzenie (obserwując reakcje widzów i kierując się własnymi odczuciami), że na wystawie największe wrażenie robią obrazy realistyczne (choć też metaforyczne), sceny wyjęte z otaczającej nas rzeczywistości, i to takiej, od której często wolimy odwracać wzrok. „Te dzieła opowiadają o życiu nas otaczającym, o ludziach, z elementem ironii, brzydoty, głupoty, kiczu – mówił Wojciech Łuka. – Ale są tam też elementy głębsze, dotyczące egzystencji nas wszystkich”.

No dobrze, ale kto w końcu jest tym Mizoginem? Widoczne na obrazach męskie postacie niebudzące zaufania? Autor? Widz? O genezie tytułu wystawy Piotr Naliwajko opowiedział w ten sposób: „Po jednej z wystaw w czasopiśmie amerykańskim »Artforum« ukazał się artykuł, w którym napisano m.in. że te obrazy – moje i pozostałych kolegów – są mizoginistyczne, bo nie ma na nich postaci kobiecych. Trochę mnie to dotknęło, bo na moich obrazach było kilkadziesiąt kobiet. To określenie zostało mi gdzieś w głowie i postanowiłem tą wystawą odnieść się do niego i sprawdzić to. Sprawdzić, czy pod tym tytułem ktoś określi te obrazy w taki sam sposób. To jest taki mój test socjologiczny”.

Podczas wernisażu Piotr Naliwajko i Wojciech Łuka zaprosili zebranych do wzięcia udziału w jeszcze jednym teście – zagadce. Dotyczy on obrazu zatytułowanego Podróż, który zobaczymy jako pierwszy po wejściu do galerii. Chodzi o to, by wskazać, która z postaci przedstawionych na obrazie jest mizoginem. A co ważniejsze – uzasadnić odpowiedź. Zabawa – według zapowiedzi – ma zostać ogłoszona także na profilu facebookowym Miejskiej Galerii Sztuki OBOK. Tak więc polecam wystawę, poddanie się sile oddziaływania dzieł Piotra Naliwajki i zmierzenie się z odpowiedzią na pytanie: kto jest mizoginem?

Sylwia Witman

GALERIA


Share

Od Halki po Multikino

wpis

Czy żyją jeszcze jacyś ludzie, którzy byli na seansie w Kinie Budowniczy albo w Górnik na ówczesnym Placu Pstrowskiego? Wątpię. Pewnie już też coraz mniej osób pamięta skrzypiące fotele w Halce czy „konfrontacyjne” seanse w Andromedzie.

W naszym cyklu o tyskiej kulturze na przestrzeni 75 lat życia miasta – dzisiaj o miejscowych kinach.

Pierwsze tutejsze kino rozpoczęło działalność prawie sto lat temu, a więc długo przed uzyskaniem przez Tychy pełnych praw miejskich, ale już w czasie, gdy miało nadane prawa gminy miejskiej, czyli po 1 stycznia 1934 roku. Nie ma dokładnej daty pierwszego seansu w Halce (bo taka nazwa została zaakceptowana przez kinematograficzną zwierzchność; odrzucono wtedy pierwotny plan nazwania kina Helios), ale wiadomo, że miało to miejsce w drugiej połowie lat 30. ubiegłego wieku. Wtedy to dwaj pasjonaci kina, pochodzący z Kostuchny Józef Golenia i Żwakowianin Wojciech Jaworek, postanowili w budynku zbudowanym przy ul. Sienkiewicza realizować swoją pasję. Halka, ze swoimi kultowymi drewnianymi siedzeniami, które niemiłosiernie skrzypiały, przetrwała wojnę, kiedy funkcjonowała jako Lichtspielhaus Tichau i prezentowała najczęściej nazistowskie filmy propagandowe; zakończyła żywot dopiero po zmianach ustrojowych na przełomie lat 80. i 90.

Znacznie krócej działały kina powstałe już w pełnoprawnym mieście. W 1956 roku w tzw. miasteczku barakowym, zamieszkałym przez pracowników budujących nowe miasto, otwarto Kino Budowniczy na trzysta miejsc, które funkcjonowało do około połowy kolejnej dekady i zniknęło wraz z likwidacją miasteczka. Jeszcze krótsze życie (1957–1960) miało Kino Górnik, zlokalizowane na Placu Pstrowskiego (dziś Plac Świętej Anny) w domu kultury o tej samej nazwie. Seanse w Górniku mogło oglądać jednocześnie niespełna dwustu widzów.

Zmierzch kina na Osiedlu A z pewnością przyspieszył plan otwarcia nowoczesnego na tamte czasy kina na Placu Bieruta (obecnym Baczyńskiego). W 1961 roku pokazami Krzyżaków Aleksandra Forda rozpoczęła działalność Andromeda, siedmiuset miejscowa sala z balkonem, panoramicznym ekranem i pierwszym na Śląsku systemem nawiewu, spełniającym rolę współczesnej klimatyzacji.

Andromeda wyświetlała filmy do 2008 roku, a wielką zasługą prowadzącej kino przez wiele lat Ewy Sokołowskiej-Skorek było m.in. sprowadzenie do Tychów w latach 80. legendarnego przeglądu „Konfrontacje filmowe”, dzięki któremu Tyszanie jako nieliczni w regionie mieli możliwość zobaczyć najciekawsze filmy światowego repertuaru, znacznie wcześniej, niż pojawiały się w regularnej dystrybucji. Nic więc dziwnego, że przed kasą Andromedy ustawiały się ogromne kolejki, a kupno karnetu na całe Konfrontacje było powodem do dumy i towarem, za który u „koników” (osób nielegalnie handlujących biletami) trzeba było zapłacić z wielokrotną przebitką. Co roku stwierdzenie: „chodzę na Konfrontacje” było symbolem przynależności do kulturalnej elity.

Andromeda przegrała w konkurencji z kinem wielosalowym NoveKino, które w 2006 roku otwarto w kompleksie City Point przy Alei Jana Pawła II. Multipleksy miały silniejszą pozycję przetargową u dystrybutorów i szybciej dostawały filmowe premiery niż pojedyncze kina, nawet tak kultowe jak tyska Andromeda, miały także nowocześniejszy sprzęt projekcyjny i systemy nagłośnieniowe.

W latach 2013–2024 miejsce NovegoKina zajęło Multikino, które aktualnie (od 2022 roku) funkcjonuje w galerii Gemini Park. Ma elektrycznie rozkładane, wygodne fotele, jakże inne od tych drewnianych, na których oglądało się filmy w Halce…

Wojciech Wieczorek

Na zdjęciu hol Kina Andromeda ze schodami wejściowymi na balkon.
Foto: Zygmunt Kubski, zbiory Muzeum Miejskiego w Tychach, 1961 r.

GALERIA


Share