„Miał Szymanowski zaciekawienie dla każdego przedmiotu kultury góralskiej. Z każdego obrazka na szkle malowanego, z każdego zdobionego łyżnika czy czerpaka, pasa bacowskiego czy spinki lub sprzączki pragnął wyczytać coś z bajecznej przeszłości Podhala” – głosił przed laty Adolf Chybiński, legenda muzykologii i folklorysta. Gdyby dziś zajmował się Tomaszem Sroczyńskim, zapewne napisałby to samo. Współczesny twórca wymienia bowiem te same źródła natchnienia: nostalgię za Tatrami, biały głos, harmonicznie rozsypującą się grę kapeli ludowej, upór górala, a nawet identyczną sabałową nutę. Od Karola z Atmy różni go natomiast to, że w centrum swojego utworu stawia znanego z imienia karpackiego zbójnika – Janosika, który zakończył życie na haku (i którego Jerzy Passendorfer uczynił bohaterem jednej z piękniejszych scen, jakie nakręcono w polskim serialu). „Harnasie” Sroczyńskiego – jak „Harnasie” Szymanowskiego – próbują uchwycić podhalańskiego ducha zaklętego w tradycyjnych śpiewie i tańcu, ich surowej liryczności wyrastającej z trudnego piękna życia w cieniu Tatr. Jak głosi legenda, dopóki pod Giewontem drzemie Śpiący Rycerz, dopóty góry nie przestaną podsuwać kompozytorom nowych inspiracji. [Piotr Mika, „Ruch Muzyczny”]
Wystąpią:
Tomasz Sroczyński – skrzypce
AUKSO – Orkiestra Kameralna Miasta Tychy
Marek Moś – dyrygent
Link do wydarzenia:




























