spektakl

Scena Konesera
Arthur Miller
„Śmierć komiwojażera”
reż. Radek Stępień
Choć od momentu powstania „Śmierci komiwojażera” minęło ponad 70 lat, ten najsłynniejszy z dramatów Arthura Millera i kamień milowy amerykańskiej dramaturgii do dziś stanowi niezwykle trafną krytykę kapitalizmu i bezlitosne studium zjawiska mitomanii.

Lomanowie żyją w pułapce mitu – mitu stworzonego przez głowę rodziny, Willy’ego, szeregowego sprzedawcę, który w świecie oferującym pozornie wspaniałe możliwości padł ofiarą propagandy sukcesu. Nie potrafi przyznać przed najbliższymi, że mu się nie udało, że nic nie osiągnął, że sobie i innym wszystko popsuł. Ze strachu i upokorzenia wymyśla swoje życie od nowa, tworzy opowieść, w której zwycięstwo wciąż jest jeszcze możliwe. Nieumiejętność skonfrontowania się z własną porażką popycha go do kolejnych konfabulacji, a porządki rzeczywistości i zmyślenia mieszają się ze sobą, by doprowadzić do tragicznego finału. Oto przed czym przestrzega nas Arthur Miller: zostaniemy rozliczeni z naszych marzeń.

Radek Stępień o „Śmierci Komiwojażera”: „Bohaterowie dramatu Arthura Millera byli pierwszymi ofiarami czegoś, przez co my, żyjący w 2019 roku, zostaliśmy pożarci i wypluci – Willy Loman i jego rodzina to ofiary mitu sukcesu. Co znaczy dobre życie w świecie, gdzie naczelną wartością jest popularność, reprezentatywność i sława? Czy taki świat jest w ogóle miejscem do życia? W takim świecie dochodzi do spięć i konfliktów, które rozbijają najbliższe i najsilniejsze więzi. Problem społeczny staje się przyczyną problemów osobistych bohaterów „Śmierci Komiwojażera”. Propaganda sukcesu sprawia, że człowieka nie kształtuje jego życie – tylko to, jak sobie to życie opowiada. A kiedy dowolnie rozumiany sukces nie jest naszym udziałem – zrobimy wszystko, żeby go czuć, będziemy kłamać sobie i innym, przekonywać się do tego, że nie jesteśmy bezużyteczni i opowiadać niestworzone historie poświadczające naszą niecodzienność. Zajęci dbaniem o wizerunek, możemy nie zauważyć, jaki efekt ma to na naszych bliskich, a stąd niedaleko do katastrofy. Miller, zanim wymyślił tytuł „Śmierć komiwojażera” chciał nazwać swój dramat „Inside of his head”. Co dzieje się w głowie człowieka, który okłamuje rodzinę i samego siebie, że jest kimś więcej niż jest – i okłamuje za wszelką cenę, byle tylko nie przyznać się, że w gruncie rzeczy nie ma w nim nic wyjątkowego? Być może to jest najsmutniejsze w tych ludziach – nie mają nic wyjątkowego, a chcą o sobie opowiedzieć… Więc teraz naszym obowiązkiem jest opowiedzenie o nich, opowiedzenie o nich dziś, kiedy fałszywy obraz świata i błędnie funkcjonujący kapitalizm nadal jeszcze zbierają swoje żniwo.”

Prawa autora reprezentuje The Arthur Miller 2004 Literary and Dramatic Trust – Samuel French.
Premiera: 02 marca 2019 – Stara Apteka
Czas trwania: 2 godziny 10 minut (jedna przerwa)

Przekład: Anna Bańkowska
Reżyseria:
Radek Stępień
Dramaturgia:
Konrad Hetel
Scenografia i kostiumy:
Eliza Gałka
Muzyka:
Michał Górczyński
Reżyseria świateł i video:
Natan Berkowicz
Ruch sceniczny:
Wioleta Fiuk
Asystent reżysera:
Piotr Chys
Inspicjent, sufler:
Agnieszka Szczepaniak
Projekt plakatu:
Jerzy Czerniawski

Obsada:
Mirosław Baka – Willy
Anna Kociarz – Linda
Piotr Biedroń – Biff
Piotr Chys – Happy
Jarosław Tyrański – Charley
Cezary Rybiński – Ben
Marcin Miodek – Howard Wagner
Justyna Bartoszewicz – Dziewczyna

GALERIA


ORGANIZATOR:

Teatr Mały w Tychach

Aktualności powiązane


Wydarzenia towarzyszące