Miasto świętuje od wielu dekad
Oczywiście Święto Miasta, które w 2025 powróciło po sześcioletniej przerwie do kalendarza miejskich imprez plenerowych, nie było pierwszą okazją do wspólnej zabawy mieszkańców. Już w 1964 roku zorganizowano pierwszą tego typu imprezę – Tyskie Spotkania Młodości, które rozpoczynały się barwnym korowodem młodzieży, a kończyły wspólnymi zabawami pod chmurką. TSM przez dobrych kilkanaście lat były radosnym symbolem tego, że w bardzo młodym wtedy mieście zaczynają się wakacje.
Gdy zmienił się ustrój, trzeba było tę – utrzymaną w socjalistycznym duchu – imprezę czymś zastąpić. W 1990 roku, na fali związków Tychów z włoskim przemysłem motoryzacyjnym, wymyślono święto Festa Italiana, które utrzymało się kilka lat z kulminacją w postaci wielkiego festynu na Placu Baczyńskiego.
Pierwszej imprezy masowej na kształt dzisiejszego Święta Miasta tyszanie doczekali się w roku 2000. Tym razem głównym partnerem miasta był browar, stąd nazwa Dni Tyskie, która na wiele lat przylgnęła do wydarzeń, odbywających się zwykle w pierwszy weekend wakacji w Parku Miejskim. Wtedy, podczas pierwszych Dni Tyskich, na wielkiej – jakiej wcześniej w mieście nie widziano – scenie na placu Pod Żyrafą przed tłumami mieszkańców wystąpiły popularne wówczas gwiazdy: Katarzyna Skrzynecka, zespół Łzy, świętująca swoje dwudziestolecie Republika z Grzegorzem Ciechowskim, a na zakończenie Stachursky, który spowodował, że Park Miejski stał się wielkim tanecznym parkietem.
Wcześniej odbyły się imprezy towarzyszące pierwszym Dniom Tyskim – koncert w kościele bł. Karoliny, podczas którego orkiestra AUKSO wykonała Cztery pory roku Vivaldiego, oraz podsumowanie plebiscytu na sportowca 30-lecia GKS Tychy, który wygrał hokeista Mariusz Czerkawski przed lekkoatletką Lucyną Langer-Kałek i kolejnym mistrzem hokejowego krążka Henrykiem Gruthem.
Dni Tyskie były największą miejską atrakcją plenerową przez dwie dekady, aż do pandemii, która zatrzymała wiele tego typu imprez. W ciągu tych dwudziestu lat podczas święta miasta wystąpili niemal wszyscy najciekawsi i najpopularniejsi artyści. Dla Tyszan grali m.in. Myslovitz (na ich koncercie organizatorzy doliczyli się nawet osiemnaście tysięcy widzów), Kult, Lao Che, Lady Pank, Katarzyna Nosowska i Hey, Strachy na Lachy, T. Love i wielu, wielu innych. Właściwie łatwiej byłoby wymienić tych, którzy na tej imprezie nie wystąpili… na przykład zabrakło Maryli Rodowicz. Na szczęście tę sprawę załatwi tegoroczne Święto Miasta.
Nie brakowało też Pod Żyrafą artystów zagranicznych, by wymienić tylko zespół Touch and Go, muzyków Electric Light Orchestra, brytyjską wokalistkę Maggie Reilly czy byłego wokalistę grupy Genesis Raya Wilsona.
W ubiegłym roku impreza powróciła z wielkim rozmachem, już pod nazwą Święto Miasta Tychy. Cieszyła się ogromnym zainteresowaniem Tyszan, którzy wystawili organizatorom z Miejskiego Centrum Kultury bardzo wysokie noty. Wierzę, że w tym roku będzie jeszcze lepiej…
Wojciech Wieczorek
Archiwalne fotografie Dni Miasta: Jacek Boczar


